Dzięki czemu Sony zarabia wie chyba każdy. Choć tak naprawdę dział mobilny ma ciągłe straty, a inne działy notują zyski, główny zastrzyk gotówki to sprzedaż PlayStation. Konsole, PS Plus, akcesoria i gry to ogromny rynek.

A gdyby tak „podczepić” do niego także rynek mobilny? Próba z PS Vita się nie powiodła, ale wcześniej jednak PSP osiągnęło sukces. Może więc warto, aby Sony spróbowało „wbić” się w ten gejmingowy szał?

Nad tym zastanawiał się ostatnio portal AndroidAuthority i nie jest to pomysł z sufitu.

Podejście do PlayStation Phone

Aby telefon był i dla graczy i dla ogółu możliwe są tylko trzy typy podejścia do projektu:

Zwykły, acz wydajny telefon + pad

PlayStation

Jakby nie patrzeć ostatnio Sony wydało akcesorium, które ułatwia zahaczenie telefonu do Dualshocka 3 lub 4.

Jest to podejście, jakie przyjmują wszyscy producenci – ASUS z ROG Phone, Xiaomi z Black Shark, czy Razer ze swoim urządzeniem. Kupując otrzymujemy normalny, acz teoretycznie wydajniejszy od innych telefon i sami musimy się zatroszczyć o pada lub grac wykorzystując ekran dotykowy.

Jest to podejście po najmniejszej linii oporu, gdyż tak naprawdę raki „gejmingowy” Razer wydajnościowo był podobny do „niegejmingowego” One Plus 5/5t. Niestety to lekko odciąga ludzi od tego typu sprzętu, gdyż za mniejsze pieniądze dostajemy podobny lub lepszy sprzęt o identycznych osiągach…

Xperia PLAY

PlayStation

To akurat podejście samego Sony. Chyba najlepsze połączenie urządzenia, które, bez potrzeby noszenia dodatkowych akcesoriów, jednym ruchem można zmienić ze zwykłego telefonu w konsolę.

Ma to ogromny sens, jeśli oprócz samego telefonu pojawią się wspierające go gry. Albo przynajmniej pad będzie widziany przez Androida jako typowy, a więc wszystkie gry ze wsparciem będą pozwalały na jego korzystanie. Przydałyby się także exclusive, jak to robi NVIDIA z Shieldem. Nie napędza im to bardzo sprzedaży, ale na pewno sporo osób kupiła ten sprzęt właśnie dla portów wielu interesujących tytułów.

Modularność

PlayStation

Czyli w praktyce telefon-Switch, gdzie górna i dolna część posiadałaby porty, aby przyczepić pady.

Ma to ogromne plusy – po podłączeniu pad byłby w łatwo dostępnym miejscu, jego korzystanie nie przeszkadzałoby w obserwowaniu tego co jest wyświetlane, a przy tym łatwo byłoby wymienić pad w przypadku jakichś problemów z jego działaniem.
Dodatkowo nie musiałby wpływać na wodoszczelność urządzenia, mimo bycia zewnętrznym akcesorium. Wystarczyłoby wykorzystać podobny typ połączenia, jak w przeszłości z portem magnetycznym w Xperiach Z-Z3.

Tutaj nawet pasowałaby kanciastość Xperii, gdyż pady idealnie przylegałyby do boków urządzenia.

I jak?

Co o tym myślicie?

Cena urządzenia byłaby najpewniej kosmiczna (1000$ za XZ2 premium mogłoby się przy tym chować). Jednak, gdyby to urządzenie oferowało wsparcie dla gier z, powiedzmy, PS3? Wraz z możliwością (po wykupieniu Plusa) gry z innymi jej użytkownikami (i to nie tylko na telefonie, ale i samych konsolach, pad jest identyczny). Byłoby to spore rozwinięcie idei Remote Play.

Problemy?
Głównie pojemność pamięci. Oczywiście nie jest to wielki problem – na rynku są już urządzenia z 1 TB pamięci, a chyba nikt na telefonie nie trzymałby tylu gier co na konsoli, prawda?
256 GB chyba powinno starczyć (w najsłabszej wersji), a do tego opcja przeniesienia danych gier, w które już nie gramy, ale nie chcemy się pozbywać, na kartę SD.

Można by to także obejść poprzez wykorzystanie PlayStation Now. Wraz z siecią 5G, a nawet 4G, stream tego typu nie powinien stanowić żadnego problemu.

Źródło: AndroidAuthority

Jeżeli znalazłeś/aś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij Zgłoś pomyłkę.