Wyciekły cztery zdjęcia nadchodzących smartfonów Sony. Jeżeli fotografie faktycznie przedstawiają kolejne urządzenia Japończyków, to część z nich będzie miało czytnik linii papilarnych na tylnej obudowie.

Zdjęcia mogą przedstawiać jeden z wariantów G83XX oraz G8441. Oba telefony pojawią się najpewniej pod koniec roku, a ich prezentacja przewidywana jest na październik. Z dotychczasowych donosów wiemy niemal na 100%, że G83XX to kolejny flagowiec Japończyków. Przez większość serwisów smartfon opisywany jako Xperia XZ1, ma działać pod kontrolą Snapdragona 835 i być wspierany pamięcią operacyjną 4 GB. Drugi z telefonów – G8441, do tej pory stanowi zagadkę. Najbardziej prawdopodobne źródła wskazują, że będzie to reprezentant Compactów w rodzinie Xperii (rozdzielczość ekranu 720×1280 pikseli), ale tu już takiej pewności nie ma.

Wczoraj na XperiaBlog.net pojawiły się grafiki przedstawiające oba produkty. Nie wiadomo, który jest którym, ani czy zdjęcia w ogóle przedstawiają faktycznie nadchodzące smartfony Sony. Stylistyka urządzeń pasuje do Japończyków (omni balance), zaskakujące jest natomiast umiejscowienie czytnika linii papilarnych w jednym z telefonów.

Tylna obudowa nie była nigdy miejscem, w którym można było spotkać czytnik u Sony. Rozwiązanie charakterystyczne jest dla innych marek takich jak Xiaomi, Huawei czy ostatnio nawet Samsung. Pomysł nie wydaje się być trafiony, szczególnie po debiucie Galaxy S8, które zostało mocno przez takie rozwiązanie skrytykowane. Skąd w takim razie taka decyzja u Sony? Być może wynika ona z tego, że obecność czytników staje się powoli standardem i odnajdujemy je coraz częściej nawet w tanich słuchawkach. Być może G83XX to wcale nie jest kompaktowe urządzenie, tylko jedna z nowości od Japończyków, za mniejsze pieniądze, gdzie ten czytnik należałoby po prostu umieścić. Do tej pory producent nie montował go w słabszych modelach. Zaskakujące jest też uwypuklenie tylnej części obudowy. Być może to tylko złudzenie, ale plecki srebrnego urządzenia wydają się nie być idealnie proste jak w ostatnich Xperiach. Bardziej przypominają budowę starszych modeli, jak np. ARC S czy Neo V.

Całkowita rezygnacja z umieszczania czytnika w przycisku uruchamiania byłaby trudna do zrozumienia i wytłumaczenia. Stąd nie wydaje mi się, by do tego doszło. Gdy przyjrzymy się drugiemu urządzeniu, zauważymy charakterystyczne wgłębienie poniżej przycisków głośności. Jest to miejsce na większy guzik, co wskazuje na identyczne rozwiązanie jak do tej pory (funkcja uruchamiania + wbudowany czytnik), więc o los topowego urządzenia bym się nie martwił. Jest wielce prawdopodobne, że poniższa fotografia przedstawia XZ1.

Jeżeli znalazłeś/aś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij Zgłoś pomyłkę.