Na kolejny model Xperii z dopiskiem „Ultra” w nazwie przyszło fanom marki czekać prawie rok. Tyle czasu Japończycy potrzebowali na stworzenie kolejnego smartfona z wyjątkowo dużym i czytelnym wyświetlaczem. Zapraszam do sprawdzenia recenzji Xperii XA Ultra.

Wprowadzenie

Po premierze Xperii Z Ultra w 2013 roku przez długi czas w portfolio Sony nie można było odnaleźć urządzenia z ekranem większym niż 5.5 cala (pomijając tablety). Wydaje się, że na ówczesne czasy rozmiary wspomnianego modelu były mocno przesadzone, co nie zawsze spotykało się z uznaniem recenzentów. W międzyczasie pojawił się również model Xperia C5 Ultra, jednak nie trafił on do żadnego z polskich operatorów (przez małą dostępność w Polsce rzadko spotykany). Teraz Sony powraca z kolejną Ultrą, tym razem z nieco mniejszym, ale równie imponującym ekranem. Telefon bardzo pozytywnie zaskakuje jakością wyświetlania obrazu oraz wydajnością podzespołów. Pomimo braku miana flagowego produktu należy do jednych z bardziej udanych smartfonów, o czym będę chciał Was przekonać w dalszej części tego testu.

Specyfikacja techniczna

Cecha/UrządzenieXperia XA Ultra
Waga190 g
Wymiary164.2 x 79.4 x 8.4 mm
Wyświetlacz IPS LCD
16M kolorów
1080x1920 px (6.00') 367 ppi
ProcesorOcta-core 4x2.0 GHz Cortex-A53 & 4x1.0 GHz Cortex-A53
(Mediatek MT6755 Helio P10)
Pamięć RAM3 GB
Układ graficznyMali-T860MP2
Pamięć wbudowana16 GB
Główny aparat fotograficzny21.5 MP, f/2.2'', 24mm, hybrydowy autofocus, Exmor RS, HDR, wideo , 1080p@30fps
Przedni aparat fotograficzny16 Mpix, f/2.0'', 1080p@30fps, OIS
Odporność na czynniki zewnętrzneBrak szczelności
ŁącznośćWi-Fi 802.11 a/b/g/n, Bluetooth v4.1, A2DP, aptX, LE, LTE
Bateria2700 mAh

Zawartość pudełka

Sony Xperia XA Ultra nie jest pakowana w specjalnie wyróżniające się pudełko i naprawdę można się nie spodziewać, że w środku znajduje się sporych rozmiarów urządzenie. Projekt opakowania jest identyczny jak w przypadku całej serii X. W środku, poza telefonem umieszczono ładowarkę, kabel USB oraz dokumentację. Na tylnej części pudełka producent zapisał kilka ważnych cech produktu, w tym informację o obecności 16 megapikselowego aparatu na froncie urządzenia oraz 64-bitowego procesora, napędzającego sprzęt. W sumie to tyle, jeżeli chodzi o dodatki w paczce. Słuchawki i inne akcesoria musicie niestety dokupić sami.

 

Pierwsze wrażenia, obudowa i wykonanie

W przypadku gdy do tej pory nie mieliście zbyt wiele wspólnego z telefonami o przekątnej 6 cala i więcej, spotkanie z Xperią XA Ultra może być dla Was sporym zaskoczeniem. Smartfon zajmuje naprawdę dużo miejsca i przykuwa uwagę innych znajdujących się obok niego osób. Wzrok przyciąga szczególnie ekran urządzenia. Ponieważ XA Ultra jest bogatszą wersją modelu XA, o którym pisałem tutaj, stylistyka i wykonanie obu telefonów są bardzo zbliżone. Xperia XA Ultra góruje jednak nad swoją tańszym odpowiednikiem nie tylko rozmiarem, ale również wagą i wyposażeniem. Trzymając w ręku 190 gramów mamy głównie do czynienia z materiałem zwanym poliwęglanem, który pokrywa cały tylny panel urządzenia. Metalowe są tylko boki smartfona i to też nie do końca (dwa z czterech boków są wykonane z aluminium, pozostałe nie). By być jednak szczerym, różnice między zastosowanymi materiałami są trudno dostrzegalne. Dopiero gdy weźmiemy XA Ultra do ręki, zauważymy, że tylna obudowa lekko ugina się, a pod mocniejszym naciskiem potrafi zatrzeszczeć. To jednak szczegóły, na które nie zwrócicie uwagi podczas codziennego użytkowania.

Patrząc na Xperię XA Ultra, można by odnieść wrażenie, że telefon przypomina trochę… cyklopa. Jednym z bardziej wyróżniających się elementów na froncie urządzenia jest aparat, który dodatkowo wspomagany jest przez diodę LED. Ponieważ znajduje on się nad wyświetlaczem, wygląda jakby był okiem naszego smartfona. Co się tyczy ekranu, to podobnie jak w przypadku Xperii XA, jest on delikatnie zaokrąglony po bokach i dopasowuje się do brzegów całego urządzenia. Nie ma co ukrywać, że jego rozmiar i możliwości będą jednymi z kluczowych cech, podczas rozmyślań nad jego zakupem. Bocznych ramek z dwóch stron ekranu w tym smartfonie nie ma. Jest za to sporo niewykorzystanej przestrzeni pod nim i coś czuje, że jest to ostatnia Ultra w której uświadczycie tyle wolnego miejsca. Telefon ma tylko jeden głośnik multimedialny i umieszczono go na jednym z krótszych boków. To moim zdaniem po raz kolejny strzał w stopę Japończyków, bo pomimo tego, że odtwarzany dźwięk jest czysty i głośny, to bardzo łatwo go stłumić (choćby zakrywając ręką). Portu USB-C w tym Soniaku nie ma, tak samo jak nie ma czytnika linii papilarnych i wodoszczelności.

Ekran

Dla mnie to bohater telefonu. Sześć cali w smartfonie zapewnia bardzo duży komfort użytkowania. W dodatku nie jest to ten sam ekran, który spotkacie w Z Ultra i bynajmniej nie chodzi tu o jego o wielkość. Xperia XA Ultra posiada wysokiej klasy wyświetlacz, zdolny do pokazywania obrazu w rozdzielczości 1080×1920 pikseli z dokładnością 367 ppi. Kąty widzenia są rewelacyjne, zaś maksymalna jasność i kontrast kolorów lepsze niż w przypadku Xperii X. Xperia XA Ultra bardzo dobrze radzi sobie z wyświetlaniem obrazu w pełnym słońcu. Porównując ją np. do Z5 czy C5 Ultra po prostu w tej konkurencji góruje. Trochę gorzej jest z odwzorowaniem kolorów, pamiętajmy jednak, że nie jest to flagowiec. Przeglądanie stron www czy inna rozrywka jest na tym urządzeniu ogromną przyjemnością. Do dyspozycji użytkownika Sony oddało trzy tryby wyświetlania obrazu: bez ulepszeń, Mobile Bravia Engine 2 oraz tryb superżywych kolorów. Dla wyjątkowo wybrednych w ustawieniach czeka możliwość dostosowania balansu bieli.

 

Oprogramowanie

Xperia XA Ultra tak jak przystało na telefon z 2016 roku wydana została z Androidem 6.0. W międzyczasie smartfon doczekał się już jednej poważnej aktualizacji poprawiającej działanie trybu manualnego w Aparacie. Sony zadeklarowało również, że w przyszłości zostanie udostępniony Android 7.0 dla tego modelu. Na urządzeniu testowym zainstalowano wersję oprogramowania o numerze 36.0.A.1.100, co oznacza, że jest to startowy, nieaktualizowany firmware (modele Xperia przeznaczone do testów często są pomijane w procesie aktualizacji). Pomimo tego, że telefon nie posiadał najnowszych łatek, to działanie smartfonu oceniłbym na celujący, nie znalazłem bowiem w nim nic, co mogłoby irytować użytkownika. Pojawiły się tu za to takie smaczki jak obecność opcji odpowiadającej za obsługę jedną ręką i menu wyboru typu słuchawek w aplikacji Muzyka. Ta druga automatycznie dostosowuje profil dźwięku do podłączonego akcesorium. W aplikacji Aparat, Sony jak zwykle oddało do dyspozycji trzy tryby: automatyczny, manualny i wideo. Są też dodatki w postaci Stylowego Portretu i Efektu AR. Opcji w Aparacie jest sporo, ale z nowszych rzeczy znajdziecie tu tylko śledzenie obiektu, charakterystyczne dla modeli z serii X. Pozostałe funkcje, czyli ustawienia ISO, balansu bieli, scenerii, jasności, koloru, rozdzielczości znane Wam będą z poprzednich modeli. Ważne jest to, że w trybie manualnym można operować wartościami ISO dla maksymalnej rozdzielczości. Tego nie ma we wszystkich Xperiach. Telefon pracuje z nową, odświeżoną nakładką Sony.

 

Wydajność

Sony Xperia XA Ultra napędzana jest przez MediaTek MT6755 Helio P10. To ten sam chipset, który został wykorzystany w Xperii XA. W związku z powyższym mamy tu ten sam procesor i tę samą grafikę. Różnica występuje w ilości pamięci RAM w jaką wyposażono oba sprzęty. Xperia XA Ultra posiada 3GB pamięci operacyjnej (Xperia XA – 2GB), co sprawia, że urządzenie pozwala na wykonywanie większej ilości operacji naraz (lepszy multitasking). Wiem, że wiele osób obawia się chipsetów Mediateka, bowiem te uchodzą za mniej wydajne niż układy Qualcomma. Porównując jednak wyniki benchmarków, ilość uzyskanych punktów jest zbliżona do urządzeń działających ze Snapdragonem 615. Ten telefon z pewnością nada się do codziennego użytku i okazyjnego grania.

 

To co dokucza w tym modelu, to 16 GB pamięci wbudowanej. Po odjęciu plików oprogramowania do dyspozycji użytkownikowi pozostaje około 11 GB, co dla gracza jest zdecydowanie za małą ilością wolnego miejsca. Biorąc pod uwagę, że bardziej rozbudowane produkcje domyślnie umieszczają swoje pliki w pamięci wewnętrznej, po zainstalowaniu 2-3 większych gier nie będziemy już w stanie dorzucić nic więcej. Jeżeli komuś tyle wystarcza, wszystko jest w porządku. Problemu nie stanowi gromadzenie zdjęć i wideo, bowiem te można zapisywać na karcie pamięci.

Choć benchmarki nie oddają w pełni szybkości działania urządzenia, wiem że są tacy, co na nie spoglądają. W związku z tym, jak zwykle zamieszczam zrzuty ekranu z wynikami testowanej Xperii. Poniżej znajdziecie również filmik, ukazujący działanie tego telefonu podczas grania. W górnej części ekranu znajduje się informacja o FPSach i temperaturze.

 

Zdjęcia i nagrania wideo

Na początek ważna informacja – ten telefon posiada optyczną stabilizację obrazu! Jest to pierwsza Xperia, która doczekała się OIS dla jednej z matryc, ale niestety nie jest to matryca główna. Paradoksalnie przedni aparat w XA Ultra powinien wykonywać lepsze ujęcia niż ten tylny, pomimo tego, że jego rozdzielczość jest znacznie niższa (16 Mpix vs 21.5 Mpix). Matryca do selfie wykorzystuje przysłonę 2.0, podczas gdy ten sam parametr dla matrycy głównej wynosi 2.2. W praktyce oznacza to, że zdjęcia naszej twarzy są najczęściej jaśniejsze od zdjęć wykonanych tylnym obiektywem. Oprogramowanie Sony zapewnia HDR i rejestrowanie wideo w jakości Full HD z obu matryc. Same „selfiaki” wychodzą bardzo szczegółowo. Nie ukryjemy drobnych niedoskonałości naszej cery, więc nie do końca wiem, czy to dobrze czy źle dla żeńskiej grupy odbiorców :) W takim wypadku może przydać się programowy tryb „Gładka skóra”, który odpowiednio przetworzy rejestrowany obraz. Co ważne, selfie można wykonywać również nocą i to bez poszukiwania dodatkowego oświetlenia. Dzięki umieszczonej na froncie urządzenia diodzie LED, możliwym jest wykonanie dosyć przyzwoitego, aczkolwiek z wiadomych przyczyn mniej ostrego zdjęcia.

Główna matryca pomimo odrobinę ciemniejszej przysłony bardzo pozytywnie zaskakuje. Zdjęcia wykonane Xperią XA Ultra po prostu mi się podobały. Widać, że Sony pracuje nad swoim oprogramowaniem, bo szczegółowość detali oraz odpowiedni dobór parametrów w trybie auto poprawiły się. Aparat pozwala na tworzenie zdjęć ostrych, o właściwym balansie bieli i z niewielką ilością szumów. Czas reakcji fizycznego przycisku jest podobny do Xperii z serii Z5. Sporadycznie rejestrowany obraz wymaga podbicia kolorów lub jasności, ale można to zrobić za pomocą odpowiednich suwaków na ekranie. W Xperii XA Ultra wykorzystano hybrydowy autofokus (błyskawiczne uzyskiwanie ostrości) oraz technologię śledzenia obiektu. Zarówno w trybie auto jak manualnym można operować wartościami ISO w zakresie 100-3200. Z minusów można wymienić brak możliwości korzystania z maksymalnej rozdzielczości matrycy w trybie Lepszej Automatyki (maksymalnie 16 Mpix).

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Xperia XA Ultra nie posiada trybu nagrywania 4K. Maksymalna rozdzielczość rejestrowanych materiałów to 1920×1080 pikseli z 30 klatkami na sekundę. Jakość jest całkiem znośna, aczkolwiek jest jeszcze nad czym popracować (przydałaby się lepsza dokładność kolorów). Telefon nie przegrzewa się i nie wyłącza aparatu, co miało miejsce w starszych modelach.

Czas pracy urządzenia

Xperia XA Ultra posiada akumulator o pojemności 2700 mAh. Dla porównania taką samą pojemność posiada akumulator w Xperii Z5 Compact. Logicznym jest, że jeżeli Z5 Compact ma ekran 4.6′, a XA Ultra 6′, to należy się spodziewać zwiększonej pojemności w nowszym modelu, wszak większy wyświetlacz powinien pobierać więcej energii. Po testach Xperii X, gdzie akumulator miał 2620 mAh, a średni czas działania tamtego telefonu w moich rękach wynosił dzień, byłem niemal pewny, że XA Ultra nie wytrzyma więcej niż kilka godzin. Okazało się jednak, że się myliłem. O dziwo, bateria dała radę i uzyskanie 2 dni na jednym ładowaniu nie było czymś niemożliwym. Ta sztuka jest oczywiście tym trudniejsza, im ktoś bardziej intensywnie wykorzystuje swoje urządzenie. Dla bezpieczeństwa należy przyjąć, że telefon będzie trzeba ładować co wieczór. Dołączonym do zestawu akcesorium zrobimy to w około 2.5 godziny, ładowarką UCH12 znacznie szybciej (telefon posiada wsparcie dla Quick Charge).

Podsumowanie

Moim zdaniem Sony Xperia XA Ultra to bardzo udany telefon. Zaskoczył mnie nie tylko swoim rozmiarem, ale również możliwościami. Pomimo tego, że wykonany jest w dużej mierze z plastiku, bliżej mu do flagowca niż urządzenia z niskiej półki. Doskonale nadaje się do przeglądania zawartości stron internetowych i oglądania materiałów wideo. Dzięki bardzo dobrej jakości ekranu nie zawiedzie podczas wyświetlania filmów. Choć urządzenie nie jest dedykowane dla graczy, bez problemu zagramy w bardziej wymagające tytuły, takie jak GTA czy Real Racing. Xperia XA Ultra to także doskonałe urządzenie dla wszystkich fanów selfie. Przednia matryca, którą dodatkowo wspiera dioda LED, pozwala na wykonywanie bardzo dobrych jakościowo fotografii i to nawet bez obecności dodatkowego światła. Niewiele gorzej radzi sobie aparat główny, gdzie zdjęcia są dość szczegółowe i ostre.

Na co można ponarzekać? Na nagrania wideo i baterię, bo te tutaj faktycznie wypadają gorzej (choć i tak z baterią nie jest tak źle, jakby mogło się wydawać). Dla mnie szczególnie bolesne było także umiejscowienie głośnika. Biorąc jednak pod uwagę, że Xperia XA Ultra to model budżetowy, myślę, że można pogodzić się z tymi niedoskonałościami słuchawki Sony. Przed zakupem radzę jednak tą Xperię obejrzeć. Rozmiar nie zawsze może iść w parze z wygodą noszenia, a to przecież jest równie ważne jak i możliwości smartfona.

Jeżeli znalazłeś/aś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij Zgłoś pomyłkę.

Sony Xperia XA Ultra

~1600PLN
Sony Xperia XA Ultra
84

Wykonanie i design

8/10

    Ekran

    9/10

      Wydajność

      9/10

        Multimedia

        8/10

          Bateria

          9/10

            Zalety

            • Możliwości aparatów, dioda LED na froncie
            • Duży, czytelny wyświetlacz
            • Komfort pracy podczas codziennego użytkowania, wydajność
            • Wsparcie dla Quick Charge
            • Brak efektu przegrzewania się
            • Możliwości głośnika multimedialnego
            • Wyróżniający się czas pracy na baterii (na tle innych Xperii)

            Wady

            • Stosunkowo łatwy do zarysowania tył
            • Umiejscowienie głośnika, brak stereo
            • Brak nagrywania w jakości lepszej niż Full HD 30kl/s
            • Wykonany w dużej mierze z tworzywa sztucznego