Dziś przechodzimy do testu jednego z obecnie najtańszych urządzeń od Sony. Sprawdzamy Xperię XA1 Plus.

Wprowadzenie

Zanim na łamach portalu pojawią się recenzję topowych modeli Xperii, postanowiłem przyjrzeć się smartfonowi z nieco niższej półki cenowej. Xperia XA1 Plus nie zainteresuje raczej geeków komórkowych, ale może się spodobać konsumentom z nieco mniej zasobnym portfelem. Telefon jest dosyć ciekawy, ponieważ po raz pierwszy Sony wprowadziło model będący pośrednim wyborem między dwoma innymi smarfonami z tzw. średniej półki. Wcześniejsza seria zakładała obecność Xperii XA oraz Xperii XA Ultra. Teraz prócz następców tych modeli pojawia się Xperia XA1 Plus, która charakteryzuje się 5.5-calowym ekranem oraz jedną z większych pojemnościowo baterii (3430 mAh). Czy produkt „z plusem” jest warty swojej ceny? Na to pytanie, jak niemal w przypadku każdego zakupu, nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Być może jednak moje przedstawienie Xperii XA1 Plus choć trochę pomoże w wyrobieniu sobie własnej opinii na jej temat.

Specyfikacja techniczna

Cecha/UrządzenieXperia XA1 Plus
Waga190 g
Wymiary155 x 75 x 8.7 mm
Wyświetlacz IPS LCD
16M kolorów
1080x1920px (5.5'') 401 ppi
ProcesorOcta-core, 2300 MHz, ARM Cortex-A53, 64-bit (MediaTek Helio P20 MT6757)
Pamięć RAM3 GB
Układ graficznyMali-T880MP2
Pamięć wbudowana32 GB
Główny aparat fotograficzny23 MP, f/2.0, 24mm, hybrydowy autofocus, Exmor RS, HDR, wideo 1080p@30fps, 720p@60fps
Przedni aparat fotograficzny8 Mpix, f/2.0, 1080p@30fps
Odporność na czynniki zewnętrzneBrak szczelności
ŁącznośćWi-Fi 802.11 a/b/g/n, Bluetooth v4.2, A2DP, aptX, LE, LTE
Bateria3430 mAh

Zawartość pudełka

Sony Mobile nie myśli na razie, by cokolwiek zmieniać w opakowaniach swoich urządzeń. Smartfon jak zwykle pakowany jest w kartonowe pudełko, które skrywa dodatkowo dokumenty, ładowarkę UCH20 oraz kabel UCH20. W niektórych zestawach najpewniej pojawią się także słuchawki, prawdopodobnie oznaczone jako MH750 (ich rynkowa wartość to około 30 zł). Z samego pudełka dowiadujemy się, że testowa Xperia posiada m.in. 23-megapikselowy aparat główny, port ładowania USB-C oraz procesor Mediatek Helio P20.

Pierwsze wrażenia, obudowa i wykonanie

Stylistyka Sony może już powoli nudzić nawet najbardziej zagorzałych fanów marki. W zasadzie poza drobnymi zmianami, kolejny smartfon od Japończyków nie wyróżnia się niczym szczególnym. Trudno nawet określić, czy jest to model z 2017, czy może z 2016/2015 roku. Produkt jest poprawny, może wydawać się nawet ładny (szczególnie w kolorze niebieskim), ale jest również dosyć duży i ciężki (około 190 gramów). To co na plus dla niego, to na pewno fakt, że się nie brudzi jak XZ Premium czy inne szklane modele. Są w nim akcenty aluminium (podobno boki są z niego wykonane), ale cała reszta to do złudzenia przypominający metal plastik. Wszystko jest jednak na tyle dobrze spasowane, że w zasadzie trzeba by zedrzeć lakier, by dowiedzieć się jakiego dokładnie materiału Japończycy użyli do produkcji poszczególnych części. Urządzenie posiada czytnik linii papilarnych i to w zasadzie nowość w przypadku tej klasy smartfonów u Sony. Do jego działania nie można się przyczepić, sensor bardzo szybko reaguje kciuk, ale prawdopodobnie umiejscowienie go w tym modelu wymusiło pogrubienie produktu – Xperia XA1 Plus jest o 8 mm grubsza niż Xperia XA1. Warto na to zwrócić uwagę przed zakupem.

Telefon na froncie pokryto szkłem Gorilla Glass klasy czwartej. Przykryto nim nie tylko ekran, ale również ramki. Tradycyjnie, smartfon wyposażono w jeden głośnik, który umieszczono na jednym z krótszych boków. Na temat takiego rozwiązania już kilka razy się wypowiadałem i nadal mi ono nie odpowiada (łatwość przypadkowego zakrycia). Dobrze, że przyciski regulacji głośności pozostały w górnej części smartfona. To z kolei wydaje mi się być wygodne i na właściwym miejscu. Xperia XA1 posiada port jack, miejsce na podpięcie wtyczki USB-C oraz coś, bez czego nie wyobrażam sobie użytkowania aplikacji aparatu, czyli fizyczny, dwustopniowy spust migawki. W zasadzie, gdy patrzy się teraz na rynek smartfonów, to ostatnie staje się już powoli rarytasem. Na pleckach urządzenia umieszczono oczko aparatu wraz z diodą LED oraz napis Xperia (pewnie na wszelki wypadek, gdyby ktoś zapomniał z jaką marką ma do czynienia).

Ekran

Pomimo o pół cala mniejszego wyświetlacza niż w przypadku XA1 Ultry, w testowanym produkcie zdecydowano się na rozdzielczość Full HD (1920×1080 pikseli). Jak na urządzenie, które zaliczane jest do średniopółkowców, to bardzo dobry, jeśli nie najlepszy wybór (później dostrzegłem pewne tego minusy, o czym później). Ekran cechuje się maksymalną jasnością na poziomie około 600 nitów, a to wystarczy, by nie mieć problemów z używaniem telefonu w bardzo słoneczne dni. Dobrze też wypada kontrast i nasycenie. Wiadomo, że wszystkie te parametry mogą wypadać nieco gorzej niż w przypadku topowych słuchawek. W moim jednak odczuciu nie ma wyraźnej różnicy między obrazem z XA1 Plus, a obrazem np. z XZ Premium. Xperia XA1 nie posiada programowego profesjonalnego trybu ulepszania kolorów znanego z niektórych flagowców. Do dyspozycji użytkownika Sony oddaje „superżywe kolory” oraz tryb, który nazwano po prostu „ulepszaniem obrazu”. Jeżeli ktoś lubi mocniejsze nasycenie, polecam ten pierwszy.

Oprogramowanie

Smartfon użytkowałem wraz z Androidem 7.0 Nougat (kompilacja 48.0.A.1.54). Generalnie nie licząc drobnych spowolnień podyktowanych ograniczeniami wynikającymi ze specyfikacji telefonu korzystało mi się z niego przyjemnie. Obecność Mediateka zamiast Snapdragona jest odczuwalna, choć tak jak już kiedyś wspominałem, nie tak wyraźnie jak w przypadku starszych modeli. Xperia XA1 Plus jest dosyć responsywna, o ile nie oczekuje się od niej cudów. Z powodzeniem nadaje się do przeglądania Facebooka, korzystania ze Spotify i Internetu (dzwonić i smsować też z niej można :)). To dobry produkt dla średnio wymagających. Nie znajdziemy w nim wszystkich udogodnień jak w przypadku topowych urządzeń – brakuje obsługi eliminacji hałasu dla słuchawek, personalizacji trybu Stamina (dlaczego?), niektórych opcji aparatu, ale jest wszystko, co potrzebne przeciętnemu Kowalskiemu. Nie zmienia się nad wyraz sam Ekran Główny, więc jeżeli ktoś cenił sobie wcześniejszy launcher od Sony, to odnajdzie się również w tej Xperii.

Wydajność

Przyznam, że Xperia XA1 Plus trochę mnie zawiodła pod tym względem. Samo wykorzystanie smartfona do codziennych sytuacji nie tworzy powodów do narzekań, ale ograniczenia produktu zaczyna się dostrzegać, gdy zleci mu się do wykonania trudniejsze zadania. W przypadku tego smartfonu jest podobnie jak w przypadku Xperii XA Ultry – większa rozdzielczość ekranu powoduje większe obciążenie dla podzespołów i w konsekwencji wydajność telefonu jest czasem niższa niż w tańszej Xperii XA (która ma rozdzielczość 720×1020 pikseli). Owszem, jest możliwość zagrania w GTA, Real Racing czy inne wymagające tytuły, ale płynność rozgrywki mocno uzależniona jest od tego, jak szczegółową grafikę wybierzemy i co Xperia ma do zrobienia dodatkowo w tle. Próbowałem zarejestrować jednocześnie liczbę klatek na sekundę podczas nagrywania ekranu z Asphalta, ale skończyło to się okropnymi lagami, co już daje do myślenia. Przy dużej liczbie aplikacji może to stanowić problem dla użytkownika. Z drugiej jednak strony, smartfon nie jest dedykowany dla wymagającym. W przypadku osób korzystających głównie z prostych i średnio-zaawansowanych aplikacji, jak najbardziej sprawdzi się.

W benchmarkach Xperia XA1 Plus wypada przeciętnie i w Antutu zdobywa lekko ponad 60000 punktów. Rezultaty z programów testujących już dawno jednak przestały mnie interesować. Trzeba by porównywać wyniki na tej samej wersji programów, bo te bardzo szybko się zmieniają, tak samo jak algorytmy wyliczające sam wynik. Dla spragnionych zrzutów ekranu z takich testów, wrzucam również takie testy.

Zdjęcia i nagrania wideo

Nowe Xperie z serii XA1 otrzymały niejako w spadku matryce aparatu po flagowcach Sony z 2016 roku. Umieszczając IMX400 w topowych urządzeniach, producent stwierdził, że starszy IMX300 włoży do tańszych słuchawek i tak użytkownik otrzymał prawie te same możliwości fotograficzne, co w Xperii XZ, ale za mniejsze pieniądze. Piszę prawie, ponieważ we wszystkich wariantach XA1 brakuje sensora RGBC-IR oraz laserowego autofocusa. Xperia XA1 Plus ma również uboższy interfejs aplikacji aparatu od flagowców, ale to akurat wydaje się być zrozumiałe. Nie jest jednak źle, ponieważ do dyspozycji użytkownika oddano możliwości zmiany m.in. ekspozycji, szybkości migawki, balansu bieli oraz punktu ostrości. Pojawia się też tryb HDR oraz opcje związane ze zmianą ISO i rozdzielczości, choć nie w tak dużym zakresie jak w przypadku np. Xperii XZ Premium.

Jakość rejestrowanych obrazów jest dobra, o ile warunki sprzyjają. Da się zauważyć pewną różnice między fotografiami z Xperii XZ, a XA1 Plus na korzyść tego pierwszego, choć trudno mi określić, czy to zasługa dodatkowych sensorów czy raczej oprogramowania. W słoneczny dzień nasycenie kolorami jest w Xperii XA1 Plus przyzwoite, do zakresu tonalnego również trudno się doczepić. Po zmroku bywa gorzej, ale to już niejako bolączka większości cyfrowych aparatów w telefonach (nie tylko u Sony).

By otworzyć zdjęcie w pełnej rozdzielczości należy otworzyć je w nowej karcie przeglądarki.

Gdyby kogoś interesowały selfiaki wykonywane ośmio-megapikselową matrycą z przysłoną 2.0, to jest z nimi wszystko w porządku, choć warto pamiętać o zapewnieniu wystarczającej ilości oświetlenia. Ciekawą funkcją dla niektórych osób może być wygładzanie skóry, które niweluje wszelkie niedoskonałości cery.

Na koniec tego punktu parę słów o wideo rejestrowanym tym smartfonem. Nie oczekujcie nagrywania w rozdzielczości wyższej niż Full HD z 30 klatkami na sekundę. Nie zrobicie też tą Xperią imponującego filmu, jeżeli zaczniecie tworzyć po zmroku. Smartfonem da się zarejestrować materiał z przyzwoitą ilością szczegółów, ale stanowi to dla filmującego pewne wyzwanie. Teoretycznie, powinien pomagać w tym tryb HDR, który faktycznie powoduje niewielkie rozjaśnianie kadru, ale nie wpływa to w mojej ocenie w znaczący sposób na samą jakość wideo. Jest przeciętnie, ale z pewnością znajdą się osoby, których to zadowoli.

Czas pracy urządzenia

Doszliśmy do punktu, który faktycznie można zapisać na plus dla tego modelu. Testowana Xperia posiada jeden z bardziej pojemnych akumulatorów. Przy 3430 mAh wynik ponad dwóch dni na jednym ładowaniu nie jest trudnym do uzyskania, choć jak w przypadku każdego smartfona równie dobrze można sięgać po ładowarkę codziennie. Ja osobiście byłem zadowolony z czasu pracy. Jestem zdania, że osoba pracująca na pełnym etacie lub spędzająca sporą część swojego dnia w szkole, która używa (nie nadużywa!) smartfonu, jest w stanie wykręcić na nim rezultat nawet do 4 dni. Jak w każdej nowej Xperii pomóc w tym mogą tryby Stamina. Jeżeli zdecydujecie się zrezygnować z niektórych możliwości produktu, ładowanie go może być dużo rzadsze. Do XA1 Plus oferuje się specjalną ładowarkę, umożliwiającą szybsze ładowanie dzięki technologii Pump Express Plus 2.0. Jest to jednak opcja dodatkowo płatna (UCH12W kosztuje około 210 zł). W opakowaniu dostaniecie UCH20 z którą smartfon będzie się ładował około trzech godzin.

Podsumowanie

Po Xperię XA1 Plus powinni sięgnąć przede wszystkim Ci, którzy nie oczekują od smartfona spektakularnych osiągów oraz akceptują dotychczasowe wzornictwo Sony. Telefon jest cieńszy od Xperii XA1 Ultra i oferuje większy ekran niż Xperia XA1. Wydaje się być dobrym kompromisem pomiędzy tymi dwoma modelami i zarazem posiada pojemną baterię, co stanowi jego atut. Ma także czytnik linii papilarnych, który do tej pory spotykany był jedynie we flagowych produktach Japończyków. Te cechy wyróżniają Plusa, aczkolwiek zdaje sobie sprawę, że mogą Was nie przekonywać. Wtedy warto przyjrzeć się tańszej Xperii XA1. Tamten produkt w testach wydajnościowych wypadał u mnie lepiej, gorzej natomiast z jego pracą na baterii. Jak dla mnie, Xperią XA1 Plus wydaje się być odpowiedzią na marudzenie użytkowników, że telefon trzeba często ładować. Osobiście, jeżeli decydowałbym się na niego, wybrałbym go głównie ze względu na akumulator. Pozostałe różnice między XA1, XA1 Ultra i XA1 Plus nie są bowiem dla mnie aż tak istotne.

 

Jeżeli znalazłeś/aś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij Zgłoś pomyłkę.

Sony Xperia XA1 Plus

Sony Xperia XA1 Plus
8.3

WYKONANIE I DESIGN

8.2/10

EKRAN

8.5/10

WYDAJNOŚĆ

8.4/10

MULTIMEDIA

8.0/10

BATERIA

8.5/10

Zalety

  • Ciekawa alternatywa między dwoma podobnymi smartfonami
  • Czytnik linii papilarnych
  • Długi czas działania na jednym ładowaniu
  • Wysoka kultura pracy urządzenia, o ile nie wymagamy zbyt wiele
  • Niezłe zdjęcia

Wady

  • Wykonany w dużej mierze z tworzywa sztucznego
  • Tylko jeden głośnik, który łatwo przysłonić
  • Brak wodoszczelności
  • Jakość materiałów wideo nie zachwyca