Nadszedł już czas na relację z testów kolejnego urządzenia Sony. Przez ostatnie 2 tygodnie sprawdzałem, czy nowy sześciocalowiec Japończyków jest w stanie godnie zastąpić swojego poprzednika. Zapraszam do przeczytania mojej recenzji.

Wprowadzenie

Sony Xperia XA1 Ultra to produkt, który zaprezentowano na tegorocznych targach MWC w Hiszpanii obok Xperii XA1 oraz Xperii XZ Premium. Smartfon dedykowany jest przede wszystkim fanom dużych ekranów i miłośnikom zdjęć typu selfie. Jego specyfikacja jest lepsza od mniejszej Xperii XA1, co powinno w praktyce pozwolić na większe możliwości. Przyznam, że miałem dość przyjemne doświadczenia z poprzednią Ultrą, więc z chęcią sprawdziłem czy nowy produkt jest w stanie mnie czymś zaskoczyć. Czy mu się udało? Mam co do tego mieszane uczucia. Szczegóły będę chciał Wam przekazać w niniejszym tekście.

Specyfikacja techniczna

Cecha/UrządzenieXperia XA1 Ultra
Waga188 g
Wymiary165x79x8.1 mm
Wyświetlacz IPS LCD
16M kolorów
1080x1920 px (6.00') 367 ppi
ProcesorOcta-core 4x2.3 GHz Cortex-A53 & 4x1.6 GHz Cortex-A53
(Mediatek MT6757 Helio P20)
Pamięć RAM4 GB
Układ graficznyMali-T880MP2
Pamięć wbudowana32 GB
Główny aparat fotograficzny23 MP, f/2.0'', 24mm, hybrydowy autofocus, Exmor RS, HDR, wideo 1080p@30fps
Przedni aparat fotograficzny16 Mpix, f/2.0'', 1080p@30fps, OIS, autofocus, LED
Odporność na czynniki zewnętrzneBrak szczelności
ŁącznośćWi-Fi 802.11 a/b/g/n, Bluetooth v4.2, A2DP, aptX, LE, LTE
Bateria2700 mAh

Zawartość pudełka

Pudełko testowanej Xperii jest nieco większe niż w przypadku większości obecnych urządzeń Sony. Zestaw jaki udało się otrzymać, zawierał jedynie telefon, ładowarkę UCH20 (1.5A) oraz dokumentację. Do smartfona po zakupie mogą być dołączone słuchawki, więc warto dowiedzieć się u sprzedawcy, czy znajdują się one wewnątrz pudełka. Ścianki opakowania podobnie jak w przypadku całej nowej serii Xperii nawiązują do nowych tapet Sony (jedną z nich ujrzycie po uruchomieniu telefonu).

Pierwsze wrażenia, obudowa i wykonanie

Smartfon występuje w czterech wariantach kolorystycznych, do mnie trafił różowy. Nie sądzę, by ta wersja była często wybierana przez mężczyzn, do wyboru jest jednak jeszcze XA1 Ultra w złocie, bieli i czerni. Smartfon podobnie jak Xperia XA1 posiada bardzo wąskie ramki boczne. W odróżnieniu jednak od wspomnianego modelu, ma spory 6-calowy wyświetlacz. To właśnie on zajmuje większość przedniej powierzchni telefonu i wpływa na gabaryty urządzenia. Przed zakupem warto się zastanowić czy mamy wolne 16.5 cm głębokości kieszeni (o panie się nie martwię, w damskich torebkach zmieści się przecież wszystko). Tego telefonu na pewno nie wsadzimy wszędzie. Przyznam, że w moim przypadku częściej leżał on na biurku, ponieważ noszenie go nie do końca bywało wygodne.

Xperia XA1 Ultra ma inne łączenia obudowy niż Xperia XA Ultra. Jest bardziej prostokątna, bez mocno zaokrąglonych rogów. Zarówno dolny, jak i górny brzeg telefonu są idealnie płaskie, co powoduje, że XA1 Ultrę możecie sobie postawić w pozycji pionowej. Urządzenie to mix materiałów: dwie z bocznych ścianek są wykonane z aluminium, kolejne dwie oraz tył z tworzywa sztucznego. Użyty poliwęglan jest bardzo dobrej jakości, dla laika niemal nieodróżnialny od metalu. Na froncie produktu pojawia się dioda LED, tym razem nieco przesunięta w prawo od oczka aparatu, wcześniej znajdywał się tuż obok.

Boczne ścianki smartfona wyglądają znacznie lepiej niż wcześniej (porównując do XA Ultra). Przeniesiono klawisze regulacji głośności nad przycisk uruchamiania, co pochwalam. Spust aparatu pozostał na swoim miejscu, ale ten z kolei rozczarowuje. W testowanym egzemplarzu przycisk działał ciężko, miałem w rękach Xperie, gdzie jego dwustopniowość bywała bardziej wyczuwalna. Telefon ma jeden głośnik do odtwarzania muzyki. Niestety znajduje on się na krótszym boku smartfona, a nie jak w przypadku flagowych produktów, na froncie. Skutkuje to tym, że łatwo możecie zakryć go dłonią, gdy trzymane urządzenie jest w pozycji horyzontalnej.

Ekran

Wbrew pozorom, ekran urządzenia charakteryzuje się lepszą jakością wyświetlanego obrazu od poprzednika. Xperia XA1 Ultra ma tą samą rozdzielczość wyświetlacza, ten sam rozmiar, jednak testy pokazują , że temperatura barw oraz maksymalna jasność została poprawiona. Wymienione parametry podobno wypadają nawet lepiej niż w najnowszym flagowcu Sony. Widać to szczególnie w słoneczne dni oraz w momencie, gdy na telefon patrzymy z boku. Ekran w większości przypadków jest czytelny, nie ma problemów z jego czułością. Istnieją dwa programowe tryby jego ulepszeń, dostępne z poziomu ustawień. Pojawia się również możliwość korekcji balansu bieli.

Oprogramowanie

Sony Xperia XA1 Ultra działa pod kontrolą Androida w wersji 7.0 Nougat. Kompilacja oprogramowania, jaka była zainstalowana na testowym egzemplarzu to 42.0.A.1.90. Spodziewałem się identycznej lub nieco lepszej optymalizacji systemu w porównaniu z Xperią XA, niestety w moich rękach telefon działał odrobinę gorzej. Nadal nakładka Sony jest lekka i szybka, jednak sporadycznie pojawiały się krótkie „przycięcia” interfejsu. Nie wydaje mi się, by wynikało to z ograniczeń sprzętowych, tym bardziej że procesor pozostał ten sam, a wzrosła ilość pamięci operacyjnej. Wersja oprogramowania 42.0.A.1.90 dla tego telefonu nie jest z pewnością ostatnią, więc istnieje spora szansa, że wraz z kolejną aktualizacją XA1 Ultra doczeka się poprawek.

Xperia XA1 Ultra ma kilka programowych usprawnień, które mogą wpłynąć na poprawę naszych wrażeń podczas korzystania. Należą do nich ulepszanie obrazu, wybór profilu słuchawek oraz tryby Stamina. Pojawia się również opcja o nazwie „Operacje obsługiwane 1 ręką”, która pozwala m.in. na zmniejszenie ekranu na żądanie (ułatwia to obsługę urządzenia w jednej dłoni). Aplikacja aparatu tradycyjnie dzieli się na 4 tryby, z czego w trybie automatycznym nie ustawicie ISO dla żadnej z dostępnych rozdzielczości (23MP, 20MP, 12MP(4:3), 12MP(16:9)). Tryb manualny odsłoni więcej opcji, w tym HDR, pomiar światła, balans bieli, ekspozycję, czas migawki i ostrość. Xperia XA1 Ultra nie posiada możliwości wyboru scenerii. Wideo, jakie nakręcimy tym smartfonem może mieć maksymalną rozdzielczość Full HD z 30 kl/s. Czwarty tryb zawiera dodatki w postaci Efektu AR, Panoramy, Efektu kreatywnego, Timeshift burst oraz Sound Photo.

Wydajność

Mediatek MT6757 Helio P20 oraz 4 GB pamięci RAM mają sprawić, że telefon będzie radził sobie z większością powierzonych mu zadań. Znając niechęć niektórych użytkowników do procesorów chińskiego producenta, śpieszę z informacją, że nie jest tak źle, jakby mogło się wydawać. Różnica między Snapdragonami, a Helio nie jest już tak odczuwalna jak kiedyś (oczywiście porównujmy procesory o podobnej specyfikacji). Wydajność sprzętu jest dobra, ale bez rewelacji, czyli tak, jak na średnią półkę przystało. Co ciekawe, Xperia XA1 Ultra wypadła słabiej niż Xperia XA1 w testach niektórych gier, pomimo obecności większej ilości pamięci. W takim Real Racingu 3 liczba klatek na sekundę często spadała poniżej 20, a w mniejszym i teoretycznie słabszym modelu XA1 przekraczała 30. Jak to tłumaczyć? Być może tym, że w XA1 Ultra zastosowano większą rozdzielczość ekranu, a niektóre aplikacje wykorzystują to, co wymaga większej ilości zasobów. GTA czy WOT działały dosyć płynnie, co z resztą sami możecie zweryfikować na poniższym wideo.

Xperia XA1 Ultra uzyskała wynik ponad 63 tysięcy punktów w teście Antutu oraz około 12-megabajtową prędkość losowego zapisu w AndroBench. To nie są rewelacyjne wyniki, telefon w wielu benchmarkach wypada gorzej niż zwykła XA1. Przed zakupem warto wziąć to pod uwagę, chyba że nie przywiązujecie wagi do rezultatów w tych programach.

Zdjęcia i nagrania wideo

Sony Xperię XA1 Ultra wyposażono w ten sam sensor aparatu, co Xperię XZ, czyli IMX300. W odróżnieniu od flagowca nie ma tutaj dodatkowych czujników RGBC oraz laserowego autofocusa. Jakość zdjęć jak na ten segment cenowy jest do zaakceptowania, wydaje się, że z telefonu na telefon jest z tym coraz lepiej u Sony. Ujęcia należy w większości przypadków zaliczyć do udanych, szczególnie gdy sprzyjają warunki pogodowe. Fotografie są szczegółowe, z dobrze odwzorowanymi kolorami, jednak nie sposób nie zauważyć, że oprogramowanie urządzenia czasem przesadza w kwestii wyostrzania. Zdjęcia robione w automacie mogą wyjść od czasu do czasu przesycone. W przypadku gdy światła jest mniej, raczej nie liczyłbym na dobrą fotkę. Co prawda z tyłu znajduje się dioda LED, ale jej możliwości są niewielkie, wykonywanie fotografii nocnych tym aparatem jest po prostu pomysłem średnim.

Jedną z grup docelowych tego produktu mają być fani zdjęć selfie. By ich uszczęśliwić na froncie urządzenia umieszczono aż 16-megapikselową matrycę z optyczną stabilizacją obrazu (swoją drogą, dlaczego nie można tej stabilizacji wykorzystać w głównym aparacie?). Szerokokątny obiektyw wspierany jest przez autofocus oraz diodę LED. Jeżeli ktoś lubi, może nawet kręcić przednią kamerką filmy w Full HD (bez stabilizacji). Kupując Xperię XA1 Ultra oczekujcie szczegółowych zdjęć selfie z dobrym zakresem tonalnym. Dioda LED pozwoli na doświetlenie twarzy w całkowitej ciemności, aczkolwiek do błysku po oczach trzeba się przyzwyczaić.

Jakość rejestrowanych materiałów wideo przez testowany produkt pozostawiała do życzenia. Filmy są poprawne, płynne, ale pozbawione szczegółowości. Bardzo często widać na nich ziarno, a i kontrast mógłby być lepszy. To jest moja ocena, poniżej próbka materiałów dla Was.

Czas pracy urządzenia

Chociaż pojemność 2700 mAh godzin nie robi już na nikim wrażenia, to w przypadku Xperii XA1 Ultra wystarcza ona spokojnie na 1.5 dnia średnio intensywnego użytkowania. To dobry wynik, tym bardziej, że telefon posiada duży ekran, a testy przeprowadzałem na maksymalnej automatycznej jasności wyświetlacza. Nowy procesor Mediateka cechuje się niskim poborem energii, co pozwoliło upchnąć w telefonie tą samą baterię, co w przypadku poprzedniej Ultry. W aspekcie działania na jednym ładowaniu, Xperia XA1 Ultra przewyższa mniejszą Xperię XA1, którą ładować byście musieli znacznie częściej. Smuci mnie tylko fakt, że tryby Stamina obecne w tym modelu nie są możliwe do personalizacji (w Xperii XZ są).

Podsumowanie

Design Sony może już niektórych nudzić. W końcu zarówno w telefonach ze średniej półki jak i we flagowcach zmiany w wyglądzie są bardzo niewielkie i ograniczają się ostatnio do mniejszego lub większego zaokrąglania brzegów smartfona. Japoński producent trzyma się tej filozofii bardzo długo i wykorzystał ją również w Xperii XA1 Ultra. Przyznam, że nawet ja, zwolennik urządzeń Sony, chętnie zobaczyłbym coś innego.

Xperia XA1 Ultra to kolejny poprawny produkt, na który mogą pozwolić sobie średniozamożni konsumenci. Zaskoczeniem jest dla mnie fakt, że pomimo sześciocalowego ekranu, telefon osiąga bardzo przyzwoite wyniki na jednym ładowaniu. Do wydajności XA1 Ultry też nie można się przyczepić – jest płynnie, bez mocno irytujących zawieszeń. Trudno oczekiwać, by testowa Xperia charakteryzowała się możliwościami jak flagowiec, w sugerowanej cenie oferuje bardzo dobre parametry techniczne. Procesor wykręcający ponad 63 tysiące w Antutu, 4 GB RAM oraz co najważniejsze, matryca znana z Xperii XZ stanowią niepodważalne zalety produktu. Pytanie tylko, czy warto w to wszystko zainwestować. Moim zdaniem tak, ale pod warunkiem, że zależy nam na dużym ekranie smartfona. Musisz zaakceptować to, że w wielu przypadkach Xperia XA1 Ultra będzie dla Ciebie niewygodna, wręcz uciążliwa. Osobiście wolę mniejsze telefony i bardziej skłaniałbym się ku Xperii XA1. Ty konsumecie możesz zdecydować inaczej, przed zakupem pamiętaj jednak, że dodatkowy cal ekranu i gigabajt RAMu będzie Cię kosztował 400 zł więcej. Jeżeli dodatkowo ucieszy Cię kilka megapikseli więcej w przednim aparacie, wybór nowego urządzenia jest raczej prosty.

Jeżeli znalazłeś/aś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij Zgłoś pomyłkę.

Sony Xperia XA1 Ultra

1600PLN
Sony Xperia XA1 Ultra
81

Wykonanie i design

8/10

    Ekran

    9/10

      Wydajność

      8/10

        Multimedia

        8/10

          Bateria

          7/10

            Zalety

            • Możliwości aparatów, dioda LED na froncie
            • Duży, czytelny wyświetlacz
            • Wąskie boczne ramki ekranu
            • Całkiem przyzwoity czas działania na jednym ładowaniu

            Wady

            • Wykonany w dużej mierze z tworzywa sztucznego
            • Umiejscowienie głośnika, brak stereo
            • Jakość materiałów wideo
            • Działanie przycisku spustu aparatu