W dniu dzisiejszym dzielimy się z Wami wynikami testu urządzenia Xperia XZ3 od Sony. Smartfon ten jest obecnie najlepszym spośród wszystkich urządzeń japońskiej firmy – oczywiście na chwilę publikacji tego wpisu. Czy jest jednak na tyle dobry, by sprostać silnej konkurencji? To staraliśmy się sprawdzić. Zajrzyjcie, jeżeli chcecie poznać wady i zalety produktu.

Wprowadzenie

Prawdziwy fan smartfonów z Kraju Kwitnącej Wiśni raczej zna historię marki i nie trzeba mu jej przybliżać. Ostatnie wyniki sprzedaży z III kwartału nie napawają optymizmem i wielu z nas przygląda się teraz uważniej poczynaniom Japończyków. Ci, zasłynęli między innymi z tego, że dosyć rzadko zmieniają ogólną stylistykę swoich urządzeń. Podczas gdy konkurencja robi to średnio co 2-3 lata, produkty Sony przechodzą jedynie kosmetyczne zmiany i pozostają niezmienne nawet przez 5 lat. Nie inaczej jest z Xperią XZ3, którą zaprezentowano w sierpniu w 2018 roku. Cały czas mamy do czynienia z tzw. Ambient Flow. W porównaniu jednak do modelu ubiegłorocznych, nowy produkt otrzymał kilka ważnych dla użytkownika cech. Stał się chudszy, nie posiada już tak bardzo wybrzuszonych plecków, wykorzystano w nim ekran OLED z technologią znaną z telewizorów Bravia, a nawet poprawiono głośność wydobywającego się dźwięku. Do tego doszła sporo usprawnień systemowych oraz dobrodziejstw płynących z Androida Pie, którego ten smartfon posiada od momentu wejścia na rynek. Dużo i nie dużo – chciałoby się powiedzieć – konkurencja oferuje podobne cechy. Fakt, obecne smartfony różnią się względem siebie drobnostkami, a o wyborze konkretnej marki decyduje często sympatia i/lub antypatia kupującego. Pod uwagę brana jest również cena, jednak w przypadku Sony nie ma co liczyć na rachunek poniżej 3000 zł za flagowca (toż to dwa Xiaomi!). Pisząc ten tekst mam jednak nadzieję, że przekona on do zainteresowania się marką Xperia, a konkretnie Xperią XZ3, przynajmniej garstkę odwiedzających nasz serwis. Jestem bowiem pewny, że z tegorocznej Xperii można być zadowolonym.

Specyfikacja techniczna

Cecha/UrządzenieXperia XZ3
ProcesorQualcomm SDM845 Snapdragon 845 (10 nm)
GPUAdreno 630
System startowyAndroid 9.0 (Pie)
Wyświetlacz 6-calowy P-OLED,
16 milionów kolorów,
1440 x 2880 pikseli, 18:9 ratio (~537 ppi)
TRILUMINOS mobile
Aparat głównyMotion Eye
19MP f/2.0, 25mm (szeroki kadr), 1/2.3", 1.22µm,
Super slow motion 960 kl/s FullHD&HD
Przewidywanie przechwytywania (Predictive Shutter)
Hybrydowy, laserowy autofokus
SteadyShot z 5-osiową stabilizacją obrazu
Wideo w 4K oraz 1080p@60fps, 1080p@30fps
HDR
Aparat przedni13 MP, f/1.9, 23mm (szeroki kadr), 1/3", 1.12µm
5-osiowa stabilizacja obrazu
HDR
Wideo 1080p@30fps
Pamięć operacyjna 4 GB
Pamięć wbudowana64 GB (miscroSD do 512 GB)
Bateria 3300 mAh

Zawartość pudełka

W zasadzie to punkt z opisem pudełka i jego zawartości można by sobie darować – i tak każdego interesuje telefon ;) Dla formalności: pudełko Xperii XZ3 jest szare, niezależnie od wariantu kolorystycznego smartfona i posiada napis…Xperia XZ3 (a to ci niespodzianka!). Z tyłu wyszczególniono kilka kluczowych cech produktu jak np. wodoszczelność czy obecność 19-megapikselowej matrycy. W środku telefon, papierki (broszury informacyjne), standardowa ładowarka UCH20 wraz z kablem oraz przejściówka z USB-C na jack 3.5mm. Do tego w zestawie często dorzucane są słuchawki MH750, które nie należą do najlepszych jakościowo, ale ich brzmienie nie stanowi jakiegoś wyzwania dla ucha. Ot, taka to już klasyka od Sony.

Pierwsze wrażenia, obudowa i wykonanie

Bez wątpienia ten telefon wygląda lepiej niż Xperia XZ2. Jak zawsze w przypadku flagowców Sony, tak i tutaj „czuć piniądz”, wykonanie u Japończyków stoi na bardzo wysokim poziomie. Smarfon spasowany jest dobrze, wygląda jakby składał się z 3 części: przedniego i tylnego panelu oraz korpusu (środka). Bryła jest podobna do poprzedniej, tyle że produkt jest odchudzony i nieco większy. Brzegi są zaokrąglone łącznie ze szkłem Gorilla Glass klasy piątej, które pokrywa cały ekran i plecki. Zarówno przód jak i tył odbijają światło, co sprawia, że telefon wygląda dosyć elegancko, przynajmniej tak jest w moim odczuciu. Sam korpus wykonano z aluminium. Xperia XZ3 sprawia wrażenie cieńszej niż jest, gdy trzyma się ją w dłoni. Nie ślizga się w niej, jest lekka. Niestety produkt nie jest pozbawiony wad, przynajmniej takich, które mi osobiście przeszkadzały. Po pierwsze, do operowania Xperią XZ3 trzeba się przyzwyczaić. Dosyć często udawało mi się przypadkowo uaktywniać boczne menu podręczne (funkcja Side Sense, więcej o niej w dalszej części wpisu). Funkcję oczywiście można wyłączyć, ale jeżeli chcemy koniecznie używać nowego rozwiązania programistów, to trzeba odrobinę zmienić swoje nawyki chwytania za telefon. Kolejna niedogodność wynika z faktu, że telefon jest głównie pokryty szkłem. Tutaj należą się ukłony w stronę producenta, bo Xperia XZ3 nie jest tak podatna na zarysowania jak poprzednie modele. Efekt połysku, który nadaje charakteru uzasadnia wykorzystanie Gorilla Glass. Z racji jednak śliskiej powierzchni, telefon ma tendencję do zsuwania się po materiałach. Trzeba naprawdę uważać, bowiem urządzenie potrafi wypaść nawet z kieszeni, gdy siadamy np. na fotelu za kierownicą. Mało praktyczne według mnie jest też pozostawienie szparek pomiędzy poszczególnymi częściami smartfona. Może i taki był zamysł projektanta, by przedni czy tylny płat oddzielony był od korpusu milimetrową przestrzenią, ale pozostawienie tego w ten sposób sprawia, że w szparach o głębokości około 2 mm gromadzi się kurz i różnego rodzaju pył. Wynika z tego, że telefonu po prostu nie można używać podczas brudnych prac. Urządzenie spełnia normę IP68, więc teoretycznie można by je w razie czego umyć, ale jak wiemy, z tą szczelnością w praktyce bywa rożnie. Nie zrozumcie mnie źle, bo Xperia XZ3 jest na pewno piękniejsza (o ile nie najładniejsza ze wszystkich Xperii), praktyczniejsza i milsza w dotyku niż np. Xperia XZ Premium. Wymienione przeze mnie mankamenty dokuczały głównie mi, co nie oznacza, że tak również będzie z Wami. Prywatnie posiadając urządzenie premium z 2017 roku i kierując się tylko kryterium wyglądu, wybrałbym mimo wszystko i tak nowy model. Zdawać sobie należy sprawę, że nie ma smartfona idealnego, a wymienione powyżej niedogodności są raczej drobnostkami, które można zaakceptować.

Do zaakceptowania jest również głośność dźwięku wydobywającego się z tego urządzenia. W porównaniu do poprzedniego modelu telefon miał generować o 20% większy hałas i tak mniej więcej jest. Czytnik linii papilarnych, choć umieszczony z tyłu, to o ile już w niego trafimy, działa w nim bardzo dobrze i szybko – to duży plus. Piorunujące wrażenie robi też ekran, który faktycznie wyróżnia się na tle konkurencji.

Xperia jaką widzicie na zdjęciach to czarny wariant kolorystyczny. W sprzedaży znajdziecie również XZ3 w kolorze Białe srebro i Zieleń lasu.

Ekran

Od samego początku w reklamach Xperii XZ3 zwracano uwagę na jakość prezentowanego obrazu. O ile w poprzednich smartfonach Sony trzymało się kurczowo IPSów, to zastosowanie tutaj ekranu OLED okazuje się strzałem w dziesiątkę. Ten telefon dostarcza naprawdę pozytywnych wrażeń wizualnych. Technologia znana z telewizorów Bravia, rozdzielczość 2880 x 1440 pikseli na sześciu calach, a do tego wsparcie HDR sprawia, że obraz jest bardzo szczegółowy, ostry, z intensywnym nasyceniem kolorów. Dużo lepiej wypada czerń, która w IPSach nie była pochwalana. Docenić należy szeroki zakres kątów widzenia oraz jasność wyświetlacza (zarówno minimalną jak i maksymalną). Na plus zapisuję się również „bezramkowość” XZ3 oraz wykorzystanie możliwości takiego stanu rzeczy. Sony wraz z tym modelem wprowadziło funkcję Side Sense, która uaktywnia się po dwukrotnym dotknięciu brzegu ekranu, wyświetlając małe menu podręczne.

Wraz z Xperią XZ3 wraca możliwość wybudzania telefonu dwukrotnym stuknięciem palcem w ekran. Odpowiada za to opcja Ekran dostosowany do otoczenia, która nie tylko posiada wcześniej wymienioną funkcjonalność, ale także pozwala na automatyczne podświetlanie, gdy sięgamy po telefon. Xperia XZ3 oferuje 3 tryby ulepszania wyświetlanego obrazu (do wyboru przez użytkownika): profesjonalny, standardowy i tzw. superżywych kolorów. Dla wideo przewidziano usprawnienie w postaci X-Reality for mobile, a dla zmarzluchów tryb rękawiczek. Jest też coś dla nocnych marków – podświetlenie nocne, które wprowadzi zmiany w wyświetlaniu tak, by oczy były mniej narażone na działanie światła niebieskiego.

Podsumowując punkt, to w zasadzie nie widzę niczego, co by można było na dzień dzisiejszy poprawiać z tym ekranem. Powidoki? Na testowanym egzemplarzu nie zaobserwowałem. Oglądanie wszystkiego na OLEDzie w urządzeniu Sony jest prawdziwą przyjemnością i po dwóch tygodniach z tym urządzeniem, mam wrażenie że wszystkie przytyki w stronę wyświetlacza są nieuzasadnione.

Oprogramowanie

Android Pie, póki co, nie pojawił się na wielu urządzeniach, to też pierwsze uruchomienie oraz praca na Xperii XZ3 może przyjemnie zaskoczyć. Telefon od samego wyjęcia z pudełka pracuje pod kontrolą dziewiątej wersji robocika i to trzeba napisać – działa na nim dobrze. Głównie dzieje się tak za sprawą wydajnych podzespołów, bo sam interfejs we flagowych Xperiach jest płynny od kilku lat. Zmian programowych bezpośrednio od Sony zbyt wiele nie uświadczymy (no może poza aparatem), większość opcji i funkcji znana jest z poprzednich modeli, aczkolwiek jeżeli ktoś wcześniej Xperii nie miał, to może być pozytywnie zaskoczony mnogością dostępnych opcji (trochę się tego nazbierało przez lata). I tak w kwestii dźwięku użytkownik ma do wyboru kilka programowych ulepszeń, z czego chyba najciekawsze to DSEE HX oraz ClearAudio+, za sprawy związane z wyświetlaniem odpowie jeden z profesjonalnych trybów, a rozgrywkę w Waszą ulubioną grę urozmaici system dynamicznej wibracji. By nie zgubić się w gąszczu tych możliwości warto zajrzeć do Xperia Assist, gdzie można dowiedzieć się nieco więcej na temat poszczególnych rozwiązań.

Jeżeli poszperamy głębiej w oprogramowaniu XZ3, to znajdziemy kilka niuansów. W praktyce są to w dużej mierze funkcje związane z ekranem jak np. wspomniany już wcześniej Side Sense, który w polskiej wersji oprogramowania występuje pod nazwą Boczny Sensor. Ponieważ ekran ma zaokrąglone brzegi, to też możliwe jest dwukrotne dotknięcie w jego krawędź. Japończycy wykorzystali to i takiej akcji przypisali funkcję wyświetlania małego menu podręcznego. W praktyce częściej uaktywnia się taką możliwość bardziej przypadkowo niż celowo. Bądź co bądź przymusu korzystania z tego nie ma, można z tego zrezygnować.

System dynamicznej wibracji może być znany części użytkownikom z poprzednich modeli. Osobiście traktuję go raczej jako ciekawy bajer niż faktycznie potrzebną funkcję. Telefon potrafi naśladować pada do PlayStation, aczkolwiek nie łudźcie się, że będą to takie same wrażenia jak podczas zabawy z konsolą. Co ciekawe, w niektórych grach nie mogłem uaktywnić wibracji.

Wiele zmian pojawiło się w aplikacji aparatu. Większość opcji jest teraz łatwiejsza do odnalezienia, tryb nagrywania 4K powędrował obok FullHD (wcześniej trzeba było uruchamiać dodatkową aplikację, by z niego skorzystać). Aplikacja aparatu pamięta ostatni nie-automatyczny tryb i pozwala na przełączenie się na niego za pomocą jednego dotknięcia. W zasadzie wszystko jest pod ręką, począwszy od nasycenia barw po ustawienie rozmiaru zdjęcia. Są też opcje, które uaktywnić można tylko po spełnieniu pewnych warunków: tryb HDR czy ręczne ISO ustawimy jedynie w trybie manualnym. Więcej na temat samego aparatu i jego możliwości (a tych jest mnóstwo!) przeczytacie pod nagłówkiem Zdjęcia i nagrania wideo.

Wydajność

Nie mogło być inaczej i w Xperii XZ3 umieszczono ten sam procesor, co w większości flagowców z 2018 roku. Ośmiordzeniową jednostkę od Qualcomma możecie również znaleźć w Samsungu Galaxy S9 i Xiaomi Mi 8. Ciekawostką jest to, że europejska wersja Xperii XZ3 posiada 4GB pamieci RAM, a w Wietnamie ten sam model występuje z 6GB ilością pamięci. Czyżby Azjaci byli bardziej wymagający? Wydaje się, że bardziej chodzi o cenę produktu, bowiem koszt nowej Xperii w wersji „uboższej” i tak jest spory w Polsce. Niemniej jednak podczas dwóch tygodni testów nie odczułem, żeby brakowało urządzeniu mocy. Odczułem za to nagrzewanie się produktu. Nie były to duże temperatury, ale telefon staje się wyraźnie ciepły na pleckach podczas bardziej wymagających gier. Jest to obecnie już bardziej norma i trudno na rynku znaleźć smartfon bez tej przypadłości. Bardziej irytujący stawał się komunikat o konieczności wystudzenia urządzenia z aplikacji aparatu. O ile w przypadku typowego wykonywania zdjęć czy rejestrowania materiałów wideo jest wszystko w porządku, to zabawa z jedną podaplikacji (Autoportret, Efekt AR itp.) nie trwa zbyt długo. Smartfon najpierw ostrzega, że temperatura produktu wzrasta, a potem wymusza wyłączenie programu. Szczerze mówiąc, nie jestem fanem tych dodatków i nie używam ich zbyt często, ale na pewno znajdzie się grupa odbiorców, która doceni ich obecność i chciałaby, aby ich działanie było dłuższe.

Sam telefon w codziennym użytkowaniu nie sprawia problemów, a w wynikach benchmarkowych plasuje się w okolicach flagowców z 2018 roku. Ogólnie jest szybko i płynnie, co do tego trudno mieć jakieś zastrzeżenia.

Test gier na Xperii XZ3 wypadł dobrze, czemu z resztą trudno się dziwić. Wybrałem kilka bardziej wymagających tytułów i zarejestrowałem ich płynność. Przy ocenie warto zwrócić uwagę, że w tle działał m.in. program przechwytujący obraz, który w niewielkim stopniu może mieć wpływ na ogólną wydajność. Mimo tego, w większości przypadków rozgrywka była płynna. Przy dłuższej zabawie w najbardziej wymagających aplikacjach można odczuć delikatne spowolnienia. Telefon po kilku lub kilkunastu minutach może zmniejszyć taktowanie procesora celem zabezpieczenia go przed przegrzaniem. Nie dajcie sobie jednak wmówić, że tak ma tylko Xperia, bo to typowe rozwiązanie dla tego rodzaju procesorów.

Zdjęcia i nagrania wideo

O ile w tym roku część producentów poszła krok dalej i zaczęła stosować podwójne i potrójne moduły aparatu, to tutaj Sony uparcie postawiło na swój pojedynczy Exmor RS. Matryca IMX400 kojarzona również z nazwą Motion Eye występuje w kilku smartfonach Japończyków m.in. w Xperii XZ2 i Xperii XZ Premium. Jeżeli liczycie na postęp względem Xperii Z5 czy XZ to będzie on mocno odczuwalny. Jeśli jednak posiadacie jeden z ostatnich flagowców Sony – niekoniecznie. Zdjęcia dalej w dobrym świetle charakteryzują się dużą ilością szczegółów, mają przyzwoity zakres tonalny i kontrast. Na wyświetlaczu OLED wyglądają często bajecznie, to też pokazując je komuś na urządzeniu, bardzo często wywołacie  zachwyt oglądającego. Po przeniesieniu obrazów na komputer dostrzega się mankamenty jak np. delikatny szum, szczególnie widoczny na zdjęciach po zmroku. Pochwalić należy za to szerokokątny obiektyw, który sprawia, że na fotografii mieści się po prostu dużo, zdjęcie dobrze nadaje się np. do późniejszej obróbki. Na plus zapisuje się mnogość opcji i dodatków w samej aplikacji. Jeżeli koniecznie chcecie je wszystkie poznać, trochę czasu spędzicie z nową Xperią.

Trzeba zaznaczyć, że Xperia XZ3 posiada wszystkie wcześniej wprowadzone rozwiązania. Są to m.in.:

  • Śledzenie obiektu – technika pozwalająca na skupieniu się na konkretnym obiekcie i „trzymaniu go” wyostrzonym nawet wtedy, gdy ten się porusza,
  • Rejestrowanie predykcyjne – w przypadku wychwycenia ruchu na moment przed naciśnięciem spustu migawki, urządzenie zapisze kilka obrazów i pozwoli użytkownikowi na wybranie najlepszego,
  • Autorejestrowanie – automatyczne robienie zdjęcia po wychwyceniu uśmiechu na twarzy,
  • Korekcja obiektywu – jeżeli doświadczamy rozmytych rogów fotografii, można spróbować wykorzystać tą opcję.
  • HDR,
  • Stabilizacja SteadyShot – niestety, dalej tylko programowa (brak OIS)
  • Nagrywanie filmów w jakości 4K
  • Nagrywanie filmów slow-motion z 960kl/s

A czy jest coś nowego? Jest, czego przykładem jest np. Smart launch, czyli funkcja oparta o sztuczną inteligencję, która pozwala na szybkie uruchomienie aplikacji aparatu i wykonanie fotografii, gdy telefon znajdzie się w pozycji horyzontalnej. Czy to komuś potrzebne czy nie, pozostawiam do oceny własnej.

Przykładowe zdjęcia z Xperii XZ3 wykonane głównym aparatem zamieszczam poniżej. Po załadowaniu zdjęcia można otworzyć je w nowej karcie (gdyby ktoś chciał uzyskać pełną rozdzielczość).

Selfie

W dobie Instagrama i Snapchata warto było sprawdzić działanie przedniego modułu. Matryca do selfie oferuje robienie zdjęć o maksymalnej rozdzielczości 13 Mpix, charakteryzuje się szerokim kadrem i nieco jaśniejszą przesłoną niż ta z tyłu. Wśród opcji znajdziemy między innym Efekt gładkiej skóry. Podstawowa wersja selfie pozwala na wykonywanie ostrych zdjęć, gdzie czasem tło się rozmywa, a czasem nie (trudno określić od czego to zależy). Dla kogoś, kto chcę się bawić tego typu zdjęciami polecam Tryb portretowy. Tam znajduje się więcej suwaków, upiększeń, z którymi jeżeli przesadzicie, to wyjdziecie bardzo nienaturalne (patrz ostatnie zdjęcie ;)).

Bokeh

Jedna z podaplikacji aparatu pozwala na wykonywanie zdjęć typu bokeh, czyli takich gdzie część obiektów (najczęściej znajdujących się na drugim planie) jest rozmazana. Można jej użyć zarówno do fotografowania osób jak i rzeczy. Ogólnie ten tryb działa nieźle, choć niedoskonale. Krawędzie przedmiotów często są wysmużone. Efekt jaki udaje się uzyskać jest jednak ciekawy.

Wideo

W przypadku filmów kręconych Xperią XZ3 jest tak, że jeżeli interesuje nas super płynność, to zdecydowanie powinniśmy korzystać z rozdzielczości Full HD. Urządzenie oferuje możliwość rejestracji obrazu w jakości 4K, lecz tylko z prędkością 30 kl/s. Dodatkowo, w przypadku najwyższej rozdzielczości mocno ograniczone są możliwości programowej stabilizacji obrazu i warto przełączać się na nią tylko wtedy, gdy znajdujemy się w bezruchu. Filmy Full HD można rejestrować w 30 i 60 kl/s. Mniejszy klatkarz pozwala na wybranie „inteligentnej” stabilizacji (opcja Inteligentne aktywne) i w moim odczuciu działa ona o niebo lepiej od podstawowej.

Slow-motion

Podobnie jak w przypadku poprzednich modeli, Xperia XZ3 ma sławne slow-motion z 960kl/s. Rejestrować je można zarówno w HD jak i Full HD. By jednak filmowanie miało sens warto to robić przy naturalnym i dobrym oświetleniu. Na załączonym wideo mamy już jesienną aurę, co jak widzicie odbiło się na jakości nagrania.

Nie sposób opisać wszystkich opcji i możliwości aparatu Xperii XZ3. Test tego urządzenia przybrałby wtedy dwa razy większy rozmiar. W przypadku konkretnych pytań zapraszam do dyskusji w komentarzach, postaram się na nie odpowiedzieć.

Czas pracy urządzenia

Niespodzianką nie będzie, jeżeli napiszę, że przy intensywnym użytkowaniu baterię w Xperii XZ3 wykończycie w jeden dzień. Ja przeciętnie ładowałem co drugi. Możliwe jest wykręcenie dłuższych czasów, ale wtedy przez większość dnia z telefonu po prostu nie można korzystać lub należy mieć aktywny jeden z trybów Stamina. Podobnie jak w poprzednich Xperiach takich trybów oszczędzania mamy dwa. Wersja rozwiązania ze słowem „Ultra” w nazwie (patrz ostatni zrzut ekranu) znacznie redukuje wydajność urządzenia, używajcie go z rozwagą.

Również tutaj pojawia się kilka smaczków programowych. Przewidywanie poziomu energii, wczesne ostrzeganie, ochrona baterii, technologia Qnovo Adaptive Charging – Sony naprawdę stara się przekonać użytkownika, że robi co może w kwestii żywotności akumulatora. Ciekawostką jest fakt, że jeżeli telefon ładujecie głównie w nocy, to smartfon po pewnym czasie będzie ładował się dłużej – nauczy się po prostu Waszego nawyku.

Jeżeli ktoś zakupił wcześniej ładowarkę typu Quick Charge w technologii od Qulacomma, to mam dla tej osoby złe wieści. Nie będzie ona kompatybilna z Xperią XZ3 (ładować powinna, ale niezbyt szybko). Nowy flagowiec Sony posiada wsparcie dla innej technologii szybkiego ładowania o nazwie USB PD. Póki co, nie znalazłem wśród akcesoriów producenta urządzenia z tym standardem, trzeba sobie radzić na własną rękę i kupić coś od konkurencji. Japończycy w zamian oferują specjalną podstawkę WCH20 do ładowania bezprzewodowego – Xperię XZ3 naładujecie również bez podłączonego do niej kabla.

Podsumowanie

Czy nowa Xperia od Sony jest dobrym telefonem? To pytanie zadaje sobie wiele osób, które stoi przed decyzją zakupu nowego urządzenia. Na pewno trzeba przyznać jedno – Xperia XZ3 to jeden z piękniejszych produktów Japończyków, jakie udało im się wypuścić w ciągu ostatnich lat. To już nie ten sam styl, co kiedyś, gdy marka Xperia kojarzona była głównie z szerokimi ramkami wokół ekranu określanymi często mianem „pasów startowych”. Teraz produkt bardziej przypomina telefony Samsunga, zachowując przy tym cechy wcześniejszych Xperii: szklany przód i tył, głośniki stereo na froncie. Flagowiec Sony ma się czym pochwalić, by konkurować z najlepszymi – sześciocalowy wyświetlacz OLED to wreszcie coś innego niż oklepany IPS. Jakoś prezentowanego obrazu mocno przyciąga, do łask wróciło ładowanie bezprzewodowe. Szkoda tylko aparatu, bo ten mógłby przejść jakąś ewolucję, szczególnie że konkurencja wprowadza już rozwiązania wielomodułowe. Wydajność? Nie powinniście na nią narzekać. Liczę, że Japończycy zapewnią długie wsparcie dla tego modelu, w końcu to pierwszy smartfon z Adroidem Pie na pokładzie. Telefon nie jest na pewno bez wad i nie dla każdego. W końcu cena około 3200 zł na dzień publikacji tego wpisu nie jest w zasięgu wielu osób. Każdy natomiast, kogo na niego stać, znajdzie w nim coś ciekawego dla siebie.

Jeżeli znalazłeś/aś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij Zgłoś pomyłkę.

Sony Xperia XZ3

3200PLN
9.4

WYKONANIE I DESIGN

9.3/10

EKRAN

9.8/10

WYDAJNOŚĆ

9.3/10

MULTIMEDIA

9.3/10

BATERIA

9.2/10

Zalety

  • Zdecydowanie jedna z najpiękniejszych Xperii
  • Dla wielu osób doskonały ekran OLED HDR
  • Topowe podzespoły, wydajność
  • Spełnia normy IP65/IP68
  • Kilka dodatkowych funkcji w porównaniu do poprzednich modeli: Boczny sensor, Smart launch, system dynamicznej wibracji
  • Bezprzewodowe ładowanie
  • Super Slow Motion 960kl/s w FullHD
  • Android Pie

Wady

  • Szpary między elementami obudowy, podatny na zabrudzenie
  • Wysoka cena
  • Niekomfortowa lokalizacja czytnika linii papilarnych
  • Szybko przegrzewa się podczas korzystania z "dodatków" aparatu
  • Śliski w kontakcie z materiałami