Do polskich sklepów zawitała już najnowsza seria smartfonów Sony Xperia. W związku z tym pora na kolejną recenzję naszego portalu. Przedstawiam Wam test Xperii X!

Wprowadzenie

Po dosyć ciepłym przyjęciu ostatnich Zetek i rezygnacji z wydawania ich szóstej generacji nastał czas zmian w telefonach Sony. Japończycy postanowili wybrać inną literę dla swoich flagowców i postawili na rozwój oraz promocję technologii w aparatach. Xperia X to urządzenie znajdujące się pomiędzy Xperią XA, której ekran zajmuje całą szerokość ekranu, a bardzo wydajną Xperia X Performance. Czy testowany smartfon zadowoli dzisiejszego konsumenta? Czy reklamowany aparat jest faktycznie superinteligentny? Sprawdźmy to!

Specyfikacja techniczna

Cecha/UrządzenieXperia X
Waga153 g
Wymiary142.7 x 69.4 x 7.9 mm
Wyświetlacz IPS TFT
16M kolorów
1080x1920 px (5.00") 441 ppi
ProcesorDual-core 1.8 GHz Cortex-A72 & quad-core 1.4 GHz Cortex-A53
(Snapdragon 650)
Pamięć RAM3 GB
Układ graficznyAdreno 510
Pamięć wbudowana32 GB
Główny aparat fotograficzny23 MP, f/2.0, 24mm,, hybrydowy autofocus, Exmor RS, HDR, wideo , 1080p@60fps, 1080p@30fps, 720p@30fps
Przedni aparat fotograficzny13 Mpix, f/2.0, 22mm, 1080p@30fps
Odporność na czynniki zewnętrzneBrak szczelności
ŁącznośćWi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac, dual-band, Bluetooth v4.2, A2DP, aptX, LE, LTE
Bateria2620 mAh

Zawartość pudełka

O dziwo ostatnia paczka od agencji reprezentującej Sony Mobile, która zgodziła się udostępnić urządzenie, różniła się od poprzednich. Prócz telefonu udało się otrzymać słuchawki MDR-NC750 oraz ładowarkę UCH10. To akcesoria, które sugerowane są jako idealnie pasujące do testowanego modelu. O ładowarce pisałem już dla Was tutaj oraz tutaj, więc nie będę się nad nią rozwodził. Na temat słuchawek postaram się skrobnąć parę słów w przyszłości, na ten moment mogę jedynie ogólnie napisać, że grają one bardzo czysto i są warte swojej ceny. Sama Xperia zapakowana była w małe prostokątne pudełko z barwnymi malunkami po bokach, co możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej. Otwierając je odnajdujemy dokumentację oraz akcesoria. W klasycznym zestawie otrzymacie prostą ładowarkę (raczej nie będzie to UCH10) oraz trochę niższej klasy słuchawki (na pewno nie MDR-NC750).

Pierwsze wrażenia, obudowa i wykonanie

Sony Xperia X to urządzenie, które po wzięciu do ręki wyróżnia się na tle innych. Szczególnie zauważą to osoby, które wcześniej miały już smartfony od japońskiej firmy. Telefon nie ma na plecach szkła ani plastiku i czuć go inaczej niż jakąkolwiek Xperię z serii Z. Tył urządzenia jest matowy i mniej śliski niż w Xperii Z5, bez dodatkowych oznaczeń graficznych. Jedyną ozdobą z tyłu jest świetnie prezentujący się napis XPERIA, wygrawerowany na samym środku klapki. Trzymając w ręku Xperię X, mam się wrażenie, że telefon jest dużo lepiej spasowany niż ostatni flagowiec Xperia Z5. Jest lekki, nieco błyszczący z przodu (tu jest szkło), pozbawiony jakichkolwiek ostrych krawędzi. Bardzo spodobało mi się zastosowanie aluminium w urządzeniu. Takie rozwiązanie nie ustrzeże nas oczywiście przed zarysowaniem smartfona, niemniej jednak na pewno nie spowoduje powstanie „pajączka” w przyszłości na tylnej obudowie.

Na przodzie smartfona pozostawiono około 2 cm wolnej przestrzeni na górze i na dole panelu. To trochę dużo i można na to ponarzekać. Myślę jednak, że zaprzyjaźnieni z marką Xperia jakoś to przeżyją, bo to nie pierwszy raz, gdy Sony decyduje się na taki krok. Zaczynam wierzyć, że wpisało się to już na stałe w stylistykę omni balance.

Jedynymi wystającymi elementami Xperii X są boczne przyciski oraz oczko tylnego aparatu. Ostatnie z wymienionych zostało wyróżnione srebrną otoczką pod którą znajdziemy diodę doświetlającą LED. Smartfon pomimo swojej zwartej obudowy nie jest niestety wodoszczelny. Posiada za to czytnik linii papilarnych, który podobnie jak w poprzednim flagowcu znajduje się w przycisku uruchamiania. Moim zdaniem działa on nawet sprawniej niż w mojej Z5. Ciekawostką jest, że Japończycy zmienili w Xperii X pozycję diody powiadomień. Teraz znajduje się ona obok jednego z głośników – tego znajdującego się w górnej części.

Ekran

Xperia X posiada 5-calowy wyświetlacz, czyli o 0.2 cala mniej niż Xperia Z5. Dzięki temu zagęszczenie pikseli na ekranie jest odrobinę większe (~441 ppi), a obraz ostrzejszy. Według specyfikacji, jaką spotkacie w sieci, te dwa wyświetlacze nie różnią się zbytnio od siebie. Oba to IPS LCD 1080×1920 px i oba wspierane są przez technologie Triluminos Display i X-Reality Engine. W praktyce wyświetlanie obrazu w Xperii X stoi na wyższym poziomie. Xperia X prezentuje lepszy kontrast i odwzorowanie kolorów. Jedynie pod względem maksymalnej jasności ulega poprzedniemu flagowcowi (~540 nitów vs ~670 nitów). W nocy podświetlenie wydaje się być identyczne.

Oprogramowanie

Nie mogło być inaczej i Xperia X trafia do konsumenta wraz z Androidem 6.0.1 na pokładzie. Wraz z tym oprogramowaniem otrzymujemy wszelkie dobrodziejstwa Marshmallowa oraz nieco zmienioną nakładkę Sony. Ekran możemy odblokowywać teraz nie tylko muśnięciem palcem w górę, ale również w bok. Domyślnie po wybudzeniu, urządzenie wyświetla jeden z trzech zegarów na białym tle. Jeżeli jednak komuś to nie odpowiada, można to zmienić w ustawieniach telefonu.

To co mnie zaskoczyło w testowanym modelu, to obecność SwiftKeya jako domyślnej klawiatury. Co ciekawe, jest to aplikacja systemowa, która zastąpiła standardową klawiaturę Xperia. Czy to dobrze, tego nie wiem. Osobiście przyzwyczaiłem się do Xperia Keyboard, więc jeżeli i Wy tak macie, będziecie musieli się przestawić albo doinstalować swoją klawiaturę. Niewykluczone jednak, że obecność Swiftkeya jest uzależniona od regionu w jakim zakupicie telefon. Z innych widocznych zmian warto wspomnieć coś na temat ikon w Xperia Home. Teraz są one okrągłe na wzór Muzyki, Albumu i Wideo. Odświeżenie nakładki Sony według mnie można odnotować na plus, bo po zmianach smartfon Sony nadal działa płynnie i bezproblemowo. Cóż więcej potrzeba?

Wydajność

Punkt dotyczący wydajności obliczeniowej oraz dostępnej ilości pamięci to chyba jeden z tych, które najbardziej powinien interesować obecnego konsumenta. Jak pokazuje przykład Xperii X poprzez zastosowanie nowszego układu z mniejszą ilością rdzeni można osiągnąć lepsze wyniki w benchmarkach. Różnice w liczbach pomiędzy Xperią Z5, a Xperią X nie są znaczne, ale nowszy model Sony mimo wszystko przebija poprzedniego flagowca. Nie bez znaczenia jest tu obecność grafiki Adreno 510, która przy swojej przyzwoitej wydajności zużywa znacznie mniej energii. Smartfon nie wydziela tyle ciepła co urządzenia ze Snapdragonem 810, więc powodów do narzekań z tego powodu powinno być teraz znacznie mniej. Maksymalną temperaturę jaką udało mi się zarejestrować to 42 stopnie. Wydaje się więc, że Japończycy rozwiązali problem przegrzewania się, ale do pełni szczęścia brakuje mi jeszcze możliwości nagrywania dłuższych filmów, których rejestracja jest po prostu przerywana po kilku minutach w ciepły słoneczny dzień. Pocieszeniem może być dużo lepsze zarządzanie pamięcią operacyjną w tym telefonie. Pomimo tego, że RAMu jest nadal 3 GB, to jego wykorzystywanie wydaje się być bardziej rozsądne niż w starszych modelach Xperia.

Tak jak w poprzednich moim testach Xperię podałem próbie gier. Uruchomiłem kilka bardziej wymagających tytułów i zarejestrowałem zachowanie urządzenia. Poniżej filmik z tego przedsięwzięcia.

Na koniec tego punktu jeszcze słowo na temat pamięci wewnętrznej. W Xperii X jest jej 32 GB (około 20 GB dla użytkownika) z możliwością rozbudowy za pomocą karty microSD nawet do 288 GB (32+256). W zasadzie zakup karty pamięci nie jest obowiązkowy, ale warto o tym pomyśleć. Szczególnie, gdy kręci Was robienie zdjęć i nagrywanie długim materiałów wideo.

Zdjęcia i nagrania wideo

Xperia X posiada niemal identyczny aparat główny jak Xperia Z5. Przynajmniej wskazuje na to specyfikacja, a i zdjęcia z tych dwóch modeli niewiele różnią się od siebie. Telefon posiada 23-megapikselowy sensor 1/2.3 Exmor RS z przysłoną f/2.0 o ekwiwalencie ogniskowej 24 mm. Zmiany jakie wprowadzono w tym urządzeniu polegają przede wszystkim na implementacji nowego algorytmu odpowiadającego za przewidywanie ruchu obiektów oraz udoskonaleniach samej aplikacji do pstrykania zdjęć. W tym ostatnim Japończycy faktycznie poczynili jakieś kroki, bo program uruchamia się błyskawicznie, praktycznie zaraz po naciśnięciu bocznego przycisku Xperii. Tak jak poprzednio, aplikacja posiada 4 tryby (w tym manualny) oraz masę dodatków takich jak Efekt AR czy Rozległa Panorama. Nie posiada natomiast możliwości nagrywania w jakości 4K i stabilizacji optycznej, którą konkurencja już się chwali. Nadal również zachodzę w głowę dlaczego nie można zmieniać ISO przy 23 Mpix. Bo na Xperii M5 jakoś się to dało zrobić.

sc

Przejdę teraz do tego, czym szczycą się Japończycy w swoich reklamach Xperii X, czyli do superszybkiego autofocusa oraz funkcji przewidywania ruchu obiektu. Ten pierwszy faktycznie jest szybki i wyostrza zdjęcia błyskawicznie. Podczas testów zdarzyło mu się kilka wpadek, ale i tak oceniam jego działanie na bardzo dobry. Szczerze powiem, że bardziej interesowała mnie funkcja Smart Capture, która ma sprawiać, że będziemy „zawsze krok do przodu”. To właśnie ona umożliwia wybranie obiektu z kadru i odpowiada za utrzymanie jego ostrości nawet przy poruszaniu się tego obiektu. Czy to działa? Tak, ale z pewnymi ograniczeniami. Zauważyłem, że wybrany obiekt nie może być zbyt mały i/lub poruszać się zbyt szybko. W przeciwnym razie wędrujące po ekranie okienko „nie nadąży” ze śledzeniem. Nie powinniście mieć jednak problemów z uchwyceniem w pełnej ostrości np. bawiącego się dziecka lub przepływającego statku. Poniżej mała demonstracja działania funkcji Smart Capture.

Każdy z Was ma swoje zdanie i wymagania co do jakości wykonywanych zdjęć. Mnie fotografie wykonane Xperią X satysfakcjonują, ale wiem, że jeszcze wiele im brakuje do ideału. Nadal nie ma stabilizacji optycznej, przez co szczegółowość zdjęć może pozostawiać do życzenia. Gdyby jednak zależało mi na niej bardziej – kupiłbym lustrzankę, a nie narzekał na telefon. W słabym warunkach oświetleniowych zbierzecie sporo szumu, za to w pogodny dzień uda Wam się wykonać świetne fotografie z atrakcyjnymi i naturalnymi kolorami.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Miłym akcentem w urządzeniu Sony Xperia X jest obecność 13-megapikselowego aparatu na froncie urządzenia z przysłoną f/2.0. To zdecydowanie lepsza przednia matryca niż w Xperii Z5. W związku z tym snapchatowcy powinni być w siódmym niebie, bo ich zdjęcia zyskają na atrakcyjności. Tego entuzjazmu natomiast nie podzielą maniacy kręcenia materiałów wideo.

Telefon tworzy filmy poprawne, ale ma problemy po ustawieniu opcji Full HD 60kl/s. W ciepły letni dzień nie liczcie na nakręcenie więcej niż kilku minut w takiej jakości, bo urządzenie Wam się po prostu przegrzeje i wyłączy nagrywanie (najpierw pojawi się komunikat o wyłączeniu wybranych funkcji). Oczywiście można odczekać na ostygnięcie smartfona, ale to chyba nie o to chodzi i Japończycy powinni ewidentnie coś z tym zrobić. Na szczęście rejestracja w jakości HD jest pozbawiona tego problemu i pozwala cieszyć się dobrej jakości materiałami.

Czas pracy urządzenia

Akumulator w Xperii X posiada pojemność 2620 mAh i według sloganów reklamowych powinien zapewnić czas działania urządzenia przez około 2 dni. Jest to realna do spełnienia obietnica Sony, w rzeczywistości smartfon średnio tyle wytrzymuje. Słuchawka działa pod kontrolą systemu Android 6.0.1, więc istnieje dodatkowo możliwość poprawienia tego wyniku poprzez uaktywnienie jednego z nowych trybów Stamina (więcej o nowych trybach tutaj). Czy warto to zrobić w Waszym przypadku? Wszystko zależy od tego w jaki sposób będziecie z tego telefonu korzystać. Podczas moich testów Xperia X czasem wytrzymywała dobę, a czasem kilka dni. Dzięki wsparciu dla technologii Quick Charge 2.0 udawało się jednak szybciej przywracać ją do życia.

Podsumowanie

Sony Xperia X to dobry telefon, ale jak każdy na rynku posiada swoje wady i zalety. To, czego nie można zarzucić słuchawce, to na pewno tego, że jest brzydka lub mało wydajna. Smartfon bez problemu radzi sobie z bardziej wymagającymi grami, a nowy interfejs wprowadza powiew świeżości do oprogramowania Sony. Rezygnacja ze szkła na tylnym panelu oraz matowe wykończenie to według mnie dobry kierunek działań projektantów.

Pomimo braku spektakularnych zmian, wydaje się, że Xperia X stanowi pewien krok naprzód w stylistyce Sony, bo ich nowy telefon niewątpliwie wyróżnia się na tle urządzeń z serii Z. Solidne wykonanie, świetny ekran, przyzwoita wydajność to atuty nowej Xperii. Z bólem serca muszę jednak przyznać – to nie jest smartfon idealny. Nadal występują problemy z nagrywaniem filmów w wysokiej jakości, a same zdjęcia nie odbiegają zbytnio jakością od tych z ostatniego flagowca Sony Xperia Z5. Dodatkowo brakuje wodoszczelności, a za cenę około 2600 zł konsumenci będą się jej raczej spodziewać. Na Xperię X pozwolą sobie nieliczni i myślę, że dosyć często, będą to osoby z dylematem: wybrać starszy, flagowy model Z5, czy nowszy, z funkcją przewidywania ruchu w aparacie, z literą X w nazwie. Dopóki jednak cena średniaka z serii X nie spadnie, wydaje mi się, że wybór jest tylko jeden: Xperia Z5. Ale być może wśród Was znajdzie się ktoś kogo urzeknie piękno nowego modelu i wybierzecie produkt z najnowszej serii :)

Wasze pytania

Jak wygląda temat trzymania baterii w Xperii X?

Porównywalnie do Xperii Z3+ lub Xperii Z5. Średnio co dwa dni trzeba ładować akumulator.

Czy dotyk reaguje na jakikolwiek przewodnik, np. spinacz biurowy, ołówek, klucz?

Nie.

Warto się przesiadać z Z3C?

To oczywiście kwestia indywidualna. Z Compacta bym się przesiadł.

Jak Xperia X gospodaruje pamięcią RAM? Czy aplikacje po wyłączeniu faktycznie są wyłączone, czy może telefon dalej je mieli w tle, a my to odczuwamy przez spore zamulenie?

Moim zdaniem Xperia X dobrze gospodaruje pamięcią. Nie zauważyłem żadnych spowolnień na tym telefonie, a był zawalony w czasie testów masą aplikacji.

Jak długo telefon każe na siebie czekać po naciśnięciu przycisku odblokowania? Jak długo włącza się aparat ze stanu czuwania?

Xperia X bardzo szybko reaguje na przycisk odblokowania, niemalże błyskawicznie. Identyczna sytuacja jest z przyciskiem aparatu.

Jaka jest widoczność ekranu w mocnym świetle?

Zadowalająca. Ten telefon ma możliwość ręcznego określenia poziomu jasności oraz tryb automatyczny. Czasem może się zdarzyć, że w mocnym świetle będziesz musiał zmienić ręcznie podświetlenie.

Jakie zdjęcia telefon wykonuje po zmroku? Czy widoczne są jakieś plamy na fotografiach?

Jeżeli fotografujesz w nocy miejsca oświetlone i nie potrzebujesz uaktywniać diody LED, zdjęcia są przyzwoite, ale nie oszałamiające. Xperia X radzi sobie znacznie gorzej gdy światła jest mało, zbierzesz wiele więcej szumów na fotografiach. Plam nie zauważyłem.

Jak sprawuje się w porównaniu do Xperii Z5?

W moim odczuciu są to podobne do siebie telefony pod względem wydajności i jakości zdjęć. Różnice są niewielkie. Niektóre funkcje, które znajdziesz w Xperii Z5 nie występują w Xperii X i odwrotnie. Mimo jednak tego, że Xperia X jest nowszym modelem, ja skłaniam się bardziej ku Xperii Z5. W końcu to flagowiec, a Xperia X nim nie jest.

Jeżeli znalazłeś/aś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij Zgłoś pomyłkę.

Sony Xperia X

~2600PLN
Sony Xperia X
86.8

Wykonanie i design

9/10

    Ekran

    9/10

      Wydajność

      9/10

        Multimedia

        8/10

          Bateria

          8/10

            Zalety

            • Wygląd
            • Jakość wykonania
            • Szybko i sprawnie działający czytnik linii papilarnych
            • Duża wydajność
            • Jakość wyświetlania obrazu na ekranie
            • Wsparcie dla Quick Charge 2.0
            • Odświeżony interfejs
            • Głośniki stereo

            Wady

            • Brak wodoszczelności
            • Umiejscowienie przycisków regulacji głośności
            • Brak nagrywania w 4K
            • Przegrzewanie się podczas tworzenia filmów Full HD 60 kl/s
            • Cena