Sony Xperia XA, czyli najtańszy z ostatnio zaprezentowanych urządzeń od Japończyków, wpadł w końcu w moje ręce. Przed Wami kolejna recenzja Portalu XperiaSite.pl.

Wprowadzenie

Po testach smartfonu Sony Xperia X nadszedł czas na sprawdzenie produktu o nieco słabszej specyfikacji, ale za to z dużo niższą ceną. Przypomnijmy, Xperia XA to jeden z tych telefonów za które trzeba wyłożyć około 1200 zł na dzień publikacji tego wpisu (czyni go to jednym z najtańszych w portfolio Sony). Ponieważ nie każdy może pozwolić sobie na urządzenie z wysokiej półki, a równowartość minimalnej płacy w Polsce to dla wielu osób maksymalny wydatek na smartfon, postanowiłem przyjrzeć się tej słuchawce nieco bliżej. Tym bardziej, że Xperia XA to telefon inny niż dotychczas znane od Sony.

Specyfikacja techniczna

Cecha/UrządzenieXperia XA
Waga137.4 g
Wymiary143.6 x 66.8 x 7.9 mm
Wyświetlacz IPS LCD
16M kolorów
720x1280px (5.00") 294 ppi
ProcesorOcta-core 4x2.0 GHz Cortex-A53 & 4x1.0 GHz Cortex-A53
(Mediatek MT6755 Helio P10)
Pamięć RAM2 GB
Układ graficznyMali-T860MP2
Pamięć wbudowana16 GB
Główny aparat fotograficzny13 MP, f/2.0, 24mm,, hybrydowy autofocus, Exmor RS, HDR, wideo , 1080p@30fps, 720p@60fps
Przedni aparat fotograficzny8 Mpix, f/2.0, 1080p@30fps
Odporność na czynniki zewnętrzneBrak szczelności
ŁącznośćWi-Fi 802.11 a/b/g/n, Bluetooth v4.1, A2DP, aptX, LE, LTE
Bateria2300 mAh

Zawartość pudełka

Xperia XA sprzedawana jest w nieco większym opakowaniu niż Xperia X, pomimo tego, że jest to model słabszy. Samo pudełko oznaczono dużym znakiem „X”, który przypomina o serii do której przynależy testowany produkt. Warto zwrócić uwagę na to, co kupujemy, bowiem same opakowania są podobne, a to może być mylące. Gdy decydujemy się na Xperię XA, po otwarciu powinniśmy ujrzeć urządzenie w jednym z czterech kolorów: białym, limonkowym, w kolorze różowego złota lub grafitowej czerni. Do mnie trafiła jedna z tych dziwnych barw, co możecie zobaczyć na zdjęciach. Przyznam, że do limonki trzeba się przyzwyczaić i osobiście sam nie zdecydowałbym się na taką ekstrawagancję.

Prócz samego smartfonu w pudełku znajduje się klasyczna ładowarka (kabel + moduł UCH20) oraz dokumentacja. Trochę ubogo jak na taki zestaw i szkoda, że w przysłanej paczce zabrakło słuchawek. Z tego co się zorientowałem, na rynku ten model sprzedawany jest głównie bez tego akcesorium (chyba, że sprzedawca dorzuci Wam coś gratis). Smutne to i zaskakujące, bo nawet włożenie budżetówek za 30-50 zł uszczęśliwiłoby niejednego klienta.

Pierwsze wrażenia, obudowa i wykonanie

Wąsko i wysoko – tak w skrócie można by opisać Xperię XA. Pomimo tego, że odległości między dłuższą krawędzią telefonu, a ekranem wynoszą około 1 mm, to ilość wolnego miejsca nad i pod wyświetlaczem jest dosyć spora. O ile w górnej części smartfonu możemy odnaleźć jakieś elementy, które tą przestrzeń w pewien sposób gospodarują, to w dolnej części nie ma nic. Telefon dodatkowo posiada zaokrąglone rogi oraz krawędzie, co może sugerować, iż sam wyświetlacz do prostych nie należy. W rzeczywistości w tym ekranie nie ma nic nadzwyczajnego, a domysły o zakrzywionym LCD należy odłożyć na bok. Na krótszych bokach umiejscowiono m.in. złącza jack oraz microUSB.

Po raz kolejny Sony zdecydowało się na ulokowanie ujścia głośnika na jednym z boków urządzenia. Dla mnie to ogromne nieporozumienie, bo głośnik pomimo tego, że nie „gra” zbyt głośno, to jeszcze jest łatwy do zasłonięcia. Być może przeciętnemu użytkownikowi przeszkadzać to nie będzie, lecz mi przeszkadzało bardzo. Szczególnie dawało się we znaki podczas testowania gier. Przycisk uruchamiania też zdawał się być jakiś nadmiernie ruchliwy. To może jednak wynikać z zaokrąglenia brzegów smartfonu, więc przyjmijmy, że nie jest to wada smartfonu.

Trochę zacząłem od narzekania na tą Xperię, ale pomimo powyższych niedoskonałości XA może się podobać. Jakość wykonania urządzenia jest dobra, pomimo tego, że większa jego część pokryta jest plastikiem. Nie ma tu mowy o wystających krawędziach czy uginaniu się któregokolwiek z elementów. Spasowanie poszczególnych części wydaje się być idealne na tyle, że można czasem zapomnieć, że ten produkt nie jest wodoszczelny (Xperia XA nie posiada certyfikatów IP i nie powinna mieć kontaktu z cieczą). To nie jest tandetny telefon za 1200 zł, który trzeszczy albo wygląda jakby miał ochotę się rozpaść. Produkt jest zgrabny, lekki i wydaje się pasować zarówno do kobiecej jak i męskiej dłoni. Do tego dostępny jest w oryginalnych kolorach, a to przecież też nie jest bez znaczenia.

Ekran

Jeżeli zastanawiasz się na Xperią XA, a obecnie korzystasz z urządzenia z ekranem o rozdzielczości 1280×720 pikseli lub mniej, to z pewnością ten model zaspokoi Twoje oczekiwania. Mając natomiast do czynienia z modelem wyświetlającym obraz FullHD, możesz odczuć niedosyt po wzięciu XA do ręki. W zasadzie do samego prezentowania obrazu nic nie mam, ale skłamałbym gdybym napisał, że HD i FullHD na 5 calach wygląda tak samo. Korzystając na co dzień z Xperii Z5, dostrzegałem na XA mniejszą szczegółowość detali, która wynika z mniejszego zagęszczenia pikseli. Różnica jest subtelna, ale jednak. Na plus daje się odnotować dobre podświetlenie ekranu, którego maksymalna wartość wynosi około 520 nitów. To naprawdę przyzwoity wynik. Jasność jest możliwa do ustalenia ręcznie lub z wykorzystaniem czujnika umiejscowionego na froncie urządzenia. Kąty widzenia są naprawdę zadowalające, a powiadomienia jesteśmy w stanie odczytać w pełnym słońcu. Jeżeli kogoś to nie zachwyca, może próbować udoskonalić obraz za pomocą dwóch trybów, jakie oferuje software Xperii XA: Mobile BRAVIA Engine 2 i tryb superżywych kolorów. Poważnych wad ekranu nie odkryłem. Smartfon oczywiście łatwo jest „wypalcować”. Którego jednak nie można?

Oprogramowanie

Xperia XA działa pod kontrolą systemu Android 6.0, ale z pewnością nie jest to ostatnia wersja zielonego robota dla tego urządzenia. Podobnie jak w przypadku testowanej Xperii X mamy do czynienia z odświeżoną nakładką Sony, która wprowadza okrągłe ikony oraz dodatkowy sposób odblokowywania telefonu (nie tylko muśnięciem w górę, ale również też w bok). Sam system działa sprawnie i raczej nie ma powodów do narzekań. Obecność układu Mediateka wywołuje jednak nieco dłuższy czas reakcji w przypadku niektórych aplikacji. Przykładowo na gotowość Aparatu poczekamy dłużej, aniżeli w przypadku ostatnio opisywanej Xperii X. Sporadycznie, przy większej ilości aplikacji odczułem delikatne spowolnienia interfejsu, nie ma to jednak bardzo istotnego wpływu na komfort użytkowania. Zdziwiłbym się nawet, gdyby Xperia XA działała z tą samą prędkością jak przywoływana wcześniej Xperia X. Telefon kosztuje przecież dwa razy mniej i przeznaczony jest dla mniej wymagającego konsumenta.

Obecność Swiftkeya w Xperii XA utwierdziło mnie w przekonaniu, że ta aplikacja stała się domyślnie instalowaną w nowych urządzeniach Sony. O ile jednak klawiaturę można po prostu zmienić, to ilości dostępnej pamięci wewnętrznej w telefonie nie zwiększymy. Szkoda, bo nie wszystko można przenieść na kartę microSD, a po instalacji 2-3 bardziej wymagających gier tej pamięci zaczyna brakować. Użytkownik musi zadowolić się 10 GB, resztę zajmuje system.

Wydajność

Nad płynnym działaniem testowanego modelu czuwa procesor Mediatek Helio P10 MT6755 2GHz z Mali-T860 oraz 2 GB pamięci RAM. To wystarczy, by sprawnie surfować po sieci i spróbować swych sił w bardziej rozbudowanych grach. Nie będzie to ta sama wydajność jak w modelach 2000zł+, ale moim zdaniem zadowoli ona znaczną część konsumentów. GTA, Real Racing czy World of Tanks działają tutaj przyzwoicie, choć trzeba przyznać, że przy najwyższej szczegółowości detali grafiki widoczne są chwilowe spadki FPSów.

Bardzo często trafiało ostatnio do mnie pytanie: czy Xperia XA się przegrzewa? Odpowiadam – nie zauważyłem. Przy dłuższej zabawie czuć ciepło tylnego panelu, jednak nie są to temperatury znane z poprzedniej serii. Raczej „nie dobijecie” do 55 stopni Celsjusza.

Zdjęcia i nagrania wideo

Testowałem ostatnio Xperię X, na co dzień korzystam z Xperii Z5. Być może fakt, że częściej obcuje z telefonami z wyższej półki sprawił, że moja ocena wykonywanych przez Xperię XA zdjęć jest surowa. Urządzenie ma główną matrycę o rozdzielczości 13 Mpix i poza tym, że jego oprogramowanie oferuje kilka dodatkowych funkcji (np. śledzenie obiektu) to nie bardzo jest się tu czym zachwycać. Spośród kilkudziesięciu wykonanych fotografii wybrałem moim zdaniem najlepsze, które powinny pozwolić rozeznać się w temacie jakiej klasy jest to aparat.

Zdjęcia wykonywane Xperią XA są w mojej ocenie zbyt ciemne. Zdaje sobie sprawę z braku moich umiejętności fotograficznych, ale na innych urządzeniach również używałem trybu auto i działało to znacznie lepiej. Fotografie wykonywane w ciepły słoneczny dzień mogą się podobać, ale stworzenie dobrego ujęcia, które nie byłoby szare i smutne, jest bardziej wymagające niż by się mogło wydawać. Bardzo często fotografia dobrze prezentuje się na wyświetlaczu telefonu, a po przeniesieniu jej na większy ekran poziom naszego zadowolenia znacznie spada. Sytuacja jest jeszcze trudniejsza, gdy słońce chyli się ku zachodowi – wtedy ujęcia są nieostre, a na obrazach wzrasta liczba szumów. Podsumowując, znający się na fotografii może coś wykrzeszą z Xperii XA, amatorzy już niekoniecznie.

Przy użyciu Xperii XA zarejestrowałem przykładowe próbki wideo o rozdzielczości 1920 na 1080 pikseli. To maksimum jeżeli chodzi o ten telefon. Nie znajdziemy w nim ani 4K, ani Full HD 64 FPS. W zasadzie biorąc pod uwagę, że jest to jedna z tańszych Xperii, można zadowolić się płynnymi materiałami z 32 klatkami na sekundę. Jakość oraz ostrość podobnie tak jak w przypadku zdjęć jest zależna od warunków oświetleniowych. Na dodatkowy plus mogę wymienić, że aplikacja aparatu nie przegrzała testowanego urządzenia ani razu.

Temat mini aplikacji i dodatków aparatu pomijam, bo obecnie posiada je większość nowych modeli Xperia. Znajdziecie je również na XA i są to m.in. Efekt kreatywny, Sound Photo i Efekt AR. Śledzenie obiektu działa identycznie jak w przypadku Xperii X, o czym możecie przeczytać tutaj.

Czas pracy urządzenia

Xperia XA posiada akumulator o pojemności 2300 mAh. Nie jest to wartość, która wpędzałaby w zachwyt. Biorąc pod uwagę fakt, że wiele osób spędza po kilka godzin przy swoim smartfonie, najpewniej ten model ładować będą codziennie. I może się zdarzyć, że nie raz, a kilka razy. Dwa dni na tym akumulatorze i przy tym wyświetlaczu jest oczywiście możliwe – gdy tylko dzwonisz i piszesz smsy. Tylko po co do takich zastosowań kupować smartfon?

Oprogramowanie urządzenia oferuje tryby Stamina, które wydłużą działanie telefonu, ale nie są tymi samymi trybami co w Lollipopie. Nie wiem czy ktoś z Was jest z nich zadowolony, ale na XA można je zacząć uwielbiać (o ile jest się w stanie zaakceptować ograniczenia po ich uaktywnieniu).

Podsumowanie

Sony Xperia XA to najtańsza słuchawka z ostatniej serii smartfonów Sony. Telefon pomimo tego, że wygląda naprawdę świetnie i jest dostępny w rzadkich wersjach kolorystycznych, ma bardzo przeciętne możliwości (jak na obecne czasy i za taką cenę). Jego atutami są przyzwoita wydajność, wykonanie oraz nietuzinkowy wygląd. Jakość zdjęć aparatu oraz czas działania na jednym ładowaniu jednak znacznie zaniżają jego końcową ocenę.

Xperia XA nie jest na pewno smartfonem nudnym. Przyglądając mu się widzę pewien powiew świeżości w stylistyce Sony. Minimalne odległości bocznych ramek od ekranu mogą się podobać i jeżeli tylko tego Wam naprawdę brakuje, to nie powinniście żałować ewentualnego zakupu. Gdy priorytetem jest dla Was specyfikacja, zdecydowanie polecałbym się przyjrzeć Xperii M5. Ta oferuje w podobnej cenie wodoszczelność i wyższej rozdzielczości ekran.

Wasze pytania

Jak wygląda sprawa z baterią?  2300 mAh nie wydaje się zbyt obiecujące.

Wygląda słabo, co z resztą opisałem w punkcie Czas pracy urządzenia.

Ile godzin pracy na ekranie wytrzymuje?

Maksymalnie kilka godzin. Jak dorzuci się do tego uruchomienie gry, to akumulator można wykończyć w 3 godziny.

Czy Aparat robi dobre zdjęcia?

Przeciętne. Wystarczająco dobre by utrwalić interesujące momenty, ale nie tak dobre jakościowo jak oczekiwałem.

Czy przy używaniu jedną ręka, klikając kciukiem w górna część ekranu, wewnętrzna część dłoni wciska coś na ekranie?

Myślę, że wszystko zależy od ręki :P Jedni mają długie palce, inni krótkie. Mnie nie zdarzyło się dotykać ekranu przypadkowo.

Czy dźwięk odtwarzany na słuchawkach jest dobry?

Dobry. Ale trzeba samemu ocenić i nie kierować się w tym przypadku opinią recenzenta. Każdy ma swoje upodobania.

Czy wykonanie smartfonu jest satysfakcjonujące?

Według mnie jest. Należy sobie jednak zdawać sprawę, że za ponad 1000 zł na rynku można znaleźć co w metalowej obudowie. Tyle, że już nie SONY.

Jaki jest stosunek ceny do jakości?

Do jakości wykonania? Moim zdaniem niezły. Jest plastik, ale wygląda to naprawdę dobrze, a spasowanie elementów jest niemalże perfekcyjne. Co innego gdybyś zapytał o stosunek ceny do możliwości telefonu ;)

Jak ten telefon wypada na tle konkurencji w kategorii płynności działania i mocy obliczeniowej i bynajmniej nie chodzi o suche dane :)
A…no i jeszcze ten głośnik.

Mając do dyspozycji urządzenia marek z Chin nie ma co oszukiwać –  w tej cenie znajdziesz telefon dużo wydajniejszy. Tak jak w przypadku większych firm, decydując się na Sony płacisz obecnie więcej za tzw. logo oraz renomę. A w dzisiejszych czasach wiele osób przywiązuje się do firmy i Japończycy o tym wiedzą. Jak masz kupić ich produkt, to nie dlatego, że jest najtańszy. Głośnik? Jest dla mnie zbyt cichy. I dodatkowo źle umiejscowiony, co mi przeszkadzało podczas grania w gry.

Jeżeli znalazłeś/aś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij Zgłoś pomyłkę.

Sony Xperia XA

~1200PLN
Sony Xperia XA
7.4

Wykonanie i design

8.0/10

Ekran

8.0/10

Wydajność

8.0/10

Multimedia

6.0/10

Bateria

7.0/10

Zalety

  • Powiew świeżości w stylistyce Sony
  • Zadowalająca wydajność
  • Odświeżony interfejs
  • Brak efektu przegrzewania się
  • Funkcja śledzenia obiektu
  • Poręczność i waga

Wady

  • Przeciętne możliwości aparatu
  • Nieprzemyślane umiejscowienie głośnika, który dodatkowo niezbyt głośno odtwarza dźwięk
  • Krótki czas działania na jednym ładowaniu
  • Zbyt mało pamięci wbudowanej
  • Ekran HD
  • Brak wodoszczelności