Sony Xperia Z5 to ostatni z zaprezentowanych przez japoński koncern smartfon, który skierowany jest dla najbardziej wybrednych użytkowników. Specjalnie dla czytelników naszego serwisu postanowiłem sprawdzić działanie promowanego urządzenia i przedstawić wyniki jego testu.

Wprowadzenie

Do rodziny Z5 zaliczamy urządzenia: Xperię Z5, Xperię Z5 Compact oraz ekskluzywną Xperię Z5 Premium. Spośród tych trzech modeli w moje ręce na kilka tygodni wpadł pierwszy z wymienionych. Każda wersja tego smartfona budzi ogromną ciekawość wśród konsumentów. Szczególnym zainteresowaniem cieszy się hybrydowy autofocus, potrafiący wyostrzyć zdjęcie nawet w 0.03 sekundy oraz czytnik linii papilarnych znajdujący się w przycisku uruchamiania. To między innymi działanie tych funkcji postanowiłem sprawdzić w praktyce, by ocenić czy warto za kolejny model Xperii wykładać lekko ponad 2000 zł. Zapraszam do zapoznania się z wynikiem testu oraz do komentowania mojej recenzji. Zaczynamy!

Specyfikacja techniczna

By poznać różnice między trzema wersjami Xperii Z5 pozwolę sobie na samym wstępie zamieścić tabelę porównawczą. Pomoże ona mniej poinformowanym użytkownikom rozeznać się w specyfikacji wszystkich z urządzeń i mieć pewien punkt odniesienia. Jeżeli znasz drogi czytelniku różnice między tymi modelami możesz spokojnie minąć ten punkt i przejść dalej :) W dalszej części wpisu zajmę się tylko smartfonem z pierwszej kolumny.

CechaXperia Z5
Xperia Z5 Compact
Xperia Z5 Premium
Waga154 g138 g180 g
Wymiary146,00 x 72,00 x 7,30 mm 127,00 x 65,00 x 8,90 mm 154,40 x 76,00 x 7,80 mm
Wyświetlacz IPS TFT
16M kolorów
1080x1920 px (5.20") 424 ppi
IPS TFT
16M kolorów
1080x1920 px (4.60") 424 ppi
IPS TFT
16M kolorów
1080x1920 px (5.50") 424 ppi (podczas przeglądania filmów i zdjęć 2160 x 3840 pix 801 ppi)
ProcesorOśmiordzeniowy
Qualcomm Snapdragon 810, 2000 MHz
Ośmiordzeniowy
Qualcomm Snapdragon 810, 2000 MHz
Ośmiordzeniowy
Qualcomm Snapdragon 810, 2000 MHz
Pamięć RAM3 GB2 GB3 GB
Układ graficznyAdreno 430 @650 MHz Adreno 430 @650 MHz Adreno 430 @650 MHz
Pamięć wbudowana32 GB32 GB32 GB
Główny aparat fotograficzny23 Mpix, 5520x4140 px, hybrydowy autofocus 0.3 sekundy, HDR, wideo 2160p@30fps, 1080p@60fps, 720p@120fps, HDR23 Mpix, 5520x4140 px, hybrydowy autofocus 0.3 sekundy, HDR, wideo 2160p@30fps, 1080p@60fps, 720p@120fps, HDR23 Mpix, 5520x4140 px, hybrydowy autofocus 0.3 sekundy, HDR, wideo 2160p@30fps, 1080p@60fps, 720p@120fps, HDR
Przedni aparat fotograficzny5 Mpix, 2592x1944 px 5 Mpix, 2592x1944 px 5 Mpix, 2592x1944 px
Odporność na czynniki zewnętrzneWodoszczelny i odporny na kurz (według IP65, IP68)Wodoszczelny i odporny na kurz (według IP65, IP68)Wodoszczelny i odporny na kurz (według IP65, IP68)
Łącznośćv802.11a/b/g/n/ac, Bluetooth v4.1 LE, LTE v802.11a/b/g/n/ac, Bluetooth v4.1 LE, LTE v802.11a/b/g/n/ac, Bluetooth v4.1 LE, LTE
Bateria2900 mAh 2700 mAh 3430 mAh

Zawartość pudełka

Sony Xperia Z5 trafia do konsumentów w zestawie ze słuchawkami lub bez nich. Z tego co udało mi się zorientować w niektórych opakowaniach znajdziemy tylko ładowarkę sieciową UCH20, kabel USB, dokumenty i telefon. W pudełku od T-Mobile udało się znaleźć dodatkowo douszne słuchawki MH750, które trzeba przyznać grają bardzo dobrze. Pudełko nie różni się zbytnio od poprzednich, producent wypisał na nim główne cechy urządzenia. Z tyłu wyszczególniono wszystkie dostępne technologie, jakie wykorzystuje Xperia Z5. Są to Exmor RS for mobile, Triluminos Display for mobile, Hi-Res Audio oraz 4K video recording. Nie zabrakło również informacji na temat szybkości działania funkcji autofocus (<0.1s), czasu wytrzymałości akumulatora (up to 2 days) i rozmiaru przekątnej ekranu (5.2 cala).

Pierwsze wrażenia, obudowa i wykonanie

Telefon jest dostępny w czterech wersjach kolorystycznych, ja miałem przyjemność obcowania z dwoma z nich: białym i zielonym. Na testy został udostępniony kolor zielony, który prezentował się przyzwoicie, aczkolwiek moim zdaniem dużo lepiej urządzenie wygląda w kolorze białym (kwestia gustu). Xperia Z5 została wykonana w taki sposób, że w każdej barwie tylna część obudowy wydaje się być metalowa lub pokryta lakierem. W rzeczywistości jest to matowe szkło. Japończycy słyną z wykorzystywania materiału z kwarcu w swoich telefonach, jednak do tej pory nie decydowali się na jego matowienie. W mojej ocenie postawienie na tego typu rozwiązanie jest strzałem w dziesiątkę, bo wygląda na to, że telefon nie będzie uwidaczniał wielu zarysowań, szczególnie jeśli decydujemy się na wariant ciemniejszy. Pamiętam, że testując Xperię Z3+, smartfon łatwo wyłapywał drobne otarcia, by ujawniać je potem w jasnym świetle. Tutaj z czymś takim się nie spotkałem, co zapisuję na plus dla Z5.

Przednia część smartfona Sony Xperia Z5 nie różni niczym od swojego poprzednika. Przynajmniej ja nie odnotowałem tutaj nowości. To samo umiejscowienie aparatu, identyczne położenie czujnika światła i czujnika zbliżeniowego. Po obu przeciwległych krawędziach znajdziemy głośnik audio, na środku 5.2-calowy wyświetlacz TFT. Delikatnie ponad brzeg tafli szkła wystaje krawędź boczna urządzenia, zapewne w celu zapobiegania ślizgania się smartfona po płaskich powierzchniach. Z tyłu Xperii Z5 sytuacja identyczna jak w Z3+ – na środku napis SONY i znacznik NFC, w prawym górnym rogu oczko aparatu wraz diodą LED. Nawet pozycja ze słowem „XPERIA” nie zmieniła swojego miejsca. Rewolucja zaczyna się dopiero na bokach urządzenia.

Z prawej strony Xperii Z5 niespodzianka, brak małego okrągłego przycisku do uruchamiania telefonu. Jest za do duży podłużny, pełniący tę samą rolę, ale wzbogacony dodatkowo o czytnik linii papilarnych. Boki urządzenia są zaokrąglone, by telefon lepiej przylegał do dłoni. Lewy bok to oczywiście zaślepka pod którą znajdziemy miejsce na SIM i microSD, nieopodal dodatkowo wygrawerowany napis XPERIA (jakby jeden z tyłu było mało :) ).

Kolejną nowością jaką możemy dostrzec przyglądając się Xperii Z5 jest zmiana położenia przycisków głośności. Użytkownicy przyzwyczajeni do ich obecności w górnej części telefonu mogą się nieco zdziwić, bo w tym smartfonie powędrowały one nieco niżej i znajdują się między przyciskiem uruchamiania, a spustem aparatu. Niestety muszę się zgodzić z niektórymi opiniami, że takie umiejscowienie nie zawsze jest wygodne. Trudno jest sobie wyobrazić np. „podgłaszanie rozmówcy” podczas rozmowy za pomocą tego telefonu.

Ekran

Wyświetlacz testowanego urządzenia to IPS TFT wspierany przez technologię Triluminos. Wygląda na to, że Sony na moment wydania Z5 nie miało nic lepszego do zaoferowania, bo ekran jest identyczny jak w poprzednich Zetkach. Nie zmieniła się przekątna (5.2”), rozdzielczość (1080×1920 px) i zagęszczenie pikseli (424 ppi). Kolory są jednak na tyle żywe, a elementy wyraźne, że można wybaczyć brak zastosowania tutaj jakiejkolwiek nowości. Mnie osobiście kąty widzenia zadowalają i nie zamieniłbym tego ekranu na żadnego AMOLEDa. Dla wyjątkowo wybrednych osób w ustawieniach dostępne są dwa tryby ulepszania obrazu: X-Reality i tryb superżywych kolorów. Różnic pomiędzy nimi nie dostrzegłem, ale gdyby ktoś miał ochotę, może wypróbować działanie jednego z nich. Z dodatkowych opcji zaimplementowanych w oprogramowanie i pozwalających dostosować wyświetlacz warto wymienić możliwość zmiany balansu bieli, tryb rękawiczek, inteligentne sterowanie podświetleniem i opcję „stuknij aby wybudzić”.

Oprogramowanie

Urządzenie obecnie działa pod kontrolą systemu Android Lollipop 5.1.1, a jego ostatnią kompilacją jest 32.0.A.6.200. Po uruchomieniu prawdopodobnie przyjdzie Wam od razu pobierać nowe oprogramowanie, tak miało to miejsce w moim przypadku. Smartfon działa sprawnie i bez spowolnień, nawet podczas wykonywania kilku zadań równocześnie. Z Xperią Z5 nie straszne Ci będą aktualizacje w tle, kiedy właśnie wbijasz kolejny poziom w Dungeon Hunter 5 lub grasz mecz o mistrzostwo w Fifie 2016. Złego słowa nie mogę powiedzieć o multitaskingu tego aparatu. Prawie każda uruchomiona aplikacja jest podtrzymywana w pamięci nawet przez kilkanaście godzin (pod warunkiem, że się jej nie ubije). Warto jednak zaznaczyć, że odpowiadają za to te same podzespoły co w Z3+. Wśród typowych opcji w ustawieniach znajdziemy kilka autorskich od Sony: automatyczną sekretarkę Xperia, Mirror Link, DSEE HX oraz tryby Stamina, o których szerzej w podpunkcie o baterii.

Wydajność

W sumie to pod tym akapitem mógłbym wstawić link do poprzedniej mojej recenzji i przejść do następnego punktu. W Xperii Z5 znajdziemy te same podzespoły co czy Z3+, więc trudno oczekiwać, że coś się zmieni. Co prawda w porównaniu z poprzednio testowanym modelem tutaj miałem przyjemność pracować na nieco wyższej wersji systemu Android, ale w moim odczuciu w tej klasy urządzeniu ma to niewielkie znaczenie. Przypomnijmy, że nad wydajnością Xperii Z5 czuwa Qualcomm Snapdragon 810 wraz z 3 GB pamięci RAM oraz układ graficzny Adreno 430. W zasadzie niewielką różnicę można jedynie odczuć porównując dopiero Z3 z Z5.

Ilość pamięci wbudowanej w Xperii Z5 to 32 GB, z czego sam system zajmuje około 9,5 GB. Jest to wystarczająca pojemność, by zainstalować kilkadziesiąt rozbudowanych aplikacji. Dodatkowo w smartfonie jest miejsce na kartę pamięci. Na komunikat o braku pojemności trzeba tutaj solidnie zapracować, telefon wręcz kusi pobieraniem wszystkiego co tylko możliwe. Niektóre aplikacje mogą jednak powodować drastyczny wzrost temperatury urządzenia, co zwykle kończy się u niektórych osób przerażeniem i przewidywaniem rychłego wybuchu. Zjawisko nagrzewania się owszem zaobserwowałem (nawet do 70 stopni!), jednak poza ciepłem w dłoni nic więcej się nie wydarzyło. Telefon szybko stygnie, a wzrost temperatury jest normalnym zjawiskiem przy tej jednostce obliczeniowej. Dla pokazania wydajności smartfona jak zwykle przedstawiam kilka filmów z gameplay’ami oraz wyniki w benchmarkach.

Zdjęcia i nagrania wideo

Zdaje sobie sprawę z tego, że część osób czekających na recenzję Xperii Z5 głównie interesowała się testem aparatu. Szybki autofocus oraz zwiększona rozdzielczość to cechy nowego modelu. W urządzeniu zastosowano przetwornik 1/2.3 Exmor RS™ z 23MPix oraz obiektyw F2.0 G. Sony chwali się, że jest to pierwszy tak przeprojektowany moduł aparatu od czasów Xperii Z1. Na czym polega różnica w odniesieniu do Xperii Z3+? Przede wszystkim na wykorzystaniu technologii znanej z aparatów o wymiennej optyce Sony αTM, zaimplementowaniu ultra szybkiego autofocusa 0.037 s oraz usprawnieniu funkcji stabilizacji obrazu i zoomu (5x Clear Image Zoom). Tak dobrany zestaw powinien zapewnić wykonywanie doskonałych fotografii, jednak nie zawsze ma to miejsce. Spotkałem się z wieloma opiniami, że aparat w tym modelu jest mocno przereklamowany, część użytkowników nie jest zadowolona z osiąganych rezultatów. Sam omnibusem w dziedzinie fotografii nie jestem, ale w mojej opinii niezadowolenie wynika najczęściej z braku wiedzy na temat tego, jak wykonać dobre zdjęcie. Spora część odbiorców bezgranicznie ufa trybowi auto i oczekuje od niego zawsze idealnie dobranych współczynników. Tymczasem pod jedną z zakładek kryje się opcja manual, która pozwala poprawić naprawdę wiele. Do dyspozycji użytkownikowi oddano 7 ustawień ISO (maksymalnie 3200), które można wybrać dla fotografii o rozdzielczości do 8Mpix. Dla zdjęć o większej szczegółowości niestety jesteśmy skazani na oprogramowanie, które samo dobierze czułość matrycy (maksymalnie 12800). Dodatkowo za pomocą suwaków istnieje możliwość dobrania balansu bieli, dostosowania kolorów do różnego typu oświetlenia. Można również skorzystać z jednej z 17 scenerii, wybrać odpowiedni dla siebie tryb ostrości i pomiar światła. Mnogość opcji powoduje, że człowiek może się w nich na prawdę zgubić, jednak możliwość dobrego dostosowania zdjęcia jest chyba tym, czego oczekuje się od tej klasy urządzenia. Pytanie tylko dlaczego znakomita część ludzi z tych opcji nie korzysta?

Co do samego działania funkcji autofocus, to nie mogę się przyczepić. Jest szybko i sprawnie, choć do tej wartości 0.037 s należałoby podchodzić jednak z pewnym dystansem. W większości przypadków ostrość jest łapana błyskawicznie i widać sporą różnicę w porównaniu z poprzednim modelem. Gdy zapowiadałem tą recenzję prosiliście o wykonanie zdjęć przy różnych ustawieniach. Tak też zrobiłem, jednak myślę, że na porównanie i analizę fotografii z różnymi współczynnikami poświęcę kolejny wpis. Tutaj przedstawiam wybrane ujęcia, dające ogólny pogląd na jakość.

Na koniec w tym punkcie krótki opis nagrywanych materiałów wideo. Trzeba od razu zaznaczyć – jest postęp! Xperia Z5 dała radę nagrać nieco dłuższy film w jakości 4K niż jej poprzednik. Nie wiem czy jest to rezultat wykorzystania lepszej metody odprowadzania ciepła czy też inżynierowie poprawili coś w software’ze, ale urządzenie nie kończy nagrywania tak szybko jak miało to miejsce w Z3 i Z3+. Udało zarejestrować się 15-minutowy materiał. Na temat jakości filmów wypowiadał się nie będę, po prostu je tutaj wstawię i sami ocenicie. Dodam tylko, że przy różnych rozdzielczościach Xperia Z5 rejestruje inną liczbę klatek na sekundę – 2160p/30fps, 1080p/60fps, 720p/120fps.

Czas pracy urządzenia

W Xperii Z5 wykorzystano… mniej pojemny akumulator niż w Z3 i Z3+ i to chyba boli najbardziej. W Z3 mieliśmy 3100 mAh, w Z3+ 2930 mAh, a tu mamy 2900 mAh. Nie wiem jaka jest logika w tym, by zmniejszać pojemność baterii wraz z kolejnym smartfonem, kiedy funkcji i opcji przybywa. Smartfon co prawda nadal wytrzymuje na jednym ładowaniu dość długo, ale niesmak gdy patrzymy na te liczby pozostaje. Nie ma jednak co się oszukiwać – przy częstym posługiwaniu się urządzenia przyjdzie nam go ładować codziennie. Jeżeli jesteś drogi czytelniku osobą, która korzysta z dobrodziejstw smartfonów kilka godzin dziennie, to możesz zapomnieć o sugerowanych dwóch dniach pracy. W drugą stronę, kiedy przez większą część dnia pracujesz lub uczysz się, a telefon w tym czasie służy Ci głównie do odbierania i wykonywania połączeń możesz być mile zaskoczony. Najwięcej energii tracone jest podczas korzystania transmisji danych (szczególnie w technologii LTE) oraz korzystania z gier. Udziału włączonego wyświetlacza już w to nie wliczam. Dłuższą pracę mogą pomóc zapewnić tryby Stamina w ustawieniach telefonu, jednak może to wymagać np. ograniczenia wydajności smartfona. Poniżej zrzuty ekrany z kilku różnych okresów korzystania.

Szczelność urządzenia

Ponieważ we wcześniejszych moich recenzjach nie było filmiku z testu szczelności Xperii, w tym postanowiłem go stworzyć. Nie posiadam profesjonalnego sprzętu do nagrywania, więc chwilowe zaniki ostrości obrazu proszę mi wybaczyć. Prezentowana na nagraniu ręka nie należy do mnie :)

Jak widać telefon nie ucierpiał, ale pod wodą lub bezpośrednio po wyjęciu z niej trudno go obsługiwać. Dopiero po wytarciu dotyk działa w pełni sprawnie. Warto mieć na uwadze, że zanurzenie urządzenia może powodować tymczasowe problemy z działaniem głośnika lub złącza jack, które powinny ustąpić po wyschnięciu telefonu.

Czytnik linii papilarnych

Ponieważ w prezentowanej Xperii czytnik jest elementem nowym, nie mogło zabraknąć dodatkowego punktu w tej recenzji. Sam byłem ciekaw jak dokładnie działa. Sensor umiejscowiony w przycisku uruchamiania może być wykorzystany do odblokowania urządzenia po umiejętnym „nauczeniu go” odcisku naszego palca. Stosowną opcję ku temu znajdziemy w ustawieniach. Po naciśnięciu przycisku uruchamiania i pozostawieniu palca na nim następuje rozpoznanie. Jeżeli ktoś woli, może odblokowywać Xperię dwuetapowo – najpierw szybko kliknąć w przycisk, dopiero potem przyłożyć palec. „Uczenie” polega na kilkukrotnym dotykaniu przycisku pod różnym kątem. Można zapisać więcej niż jeden odcisk. Po trzykrotnym przyłożeniu niewłaściwego palca następuje blokada funkcjonalności i prośba o wykorzystanie alternatywnego sposobu dostania się do zawartości telefonu (np. wprowadzenie PIN lub hasła). Czytnik działa dobrze, jeżeli nasz palec jest suchy i czysty. Nie oczekujcie, że będzie rozpoznawał palec zawsze, po prostu jest to niemożliwe.

Podsumowanie

Sony Xperia Z5 to niewątpliwie produkt premium, który wyróżnia się na tle innych flagowców Sony. Dzięki zastosowaniu nowego przetwornika Exmor RS™ zyskuje popularność wśród miłośników fotografii. W telefonie znajdziemy mnogość opcji aparatu oraz czytnik linii papilarnych za pomocą którego można odblokowywać urządzenie. Z przodu miłym akcentem jest umiejscowienie 5 MPix matrycy do zdjęć selfie. Xperia Z5 wykonana jest z dobrej jakości materiałów, dodatkowo spełnia normy IP65, IP68. Smartfon posiada te same podzespoły co Z3+ oraz identyczny wyświetlacz. Cechy różniące go od starszej generacji to wspomniany sensor w przycisku uruchamiania, usprawnione działanie aparatu wraz z jego przeprojektowanym modułem, nieco inny wygląd, waga, wymiary i pojemność akumulatora. Jego największym mankamentem jest szybki wzrost temperatury i wysoka cena. W chwili pisania recenzji smartfon kosztuje około 2100 zł (ceny rynkowe).

Wasze pytania

Na koniec odpowiadam na pytania i prośby, jakie umieściliście na naszym fanpage’u (serdecznie na niego zapraszam!). Jeżeli pojawiłyby się kolejne, zapraszam do wypisywania ich w komentarzach. Mile widziane również wypowiedzi na temat mojej recenzji i sugestie na przyszłość ;) Część wypowiedzi zmieniłem by miały formę pytania.

 

Czy warto wymienić Xperię Z/Z1/Z2/Z3/Z3+ na Z5 ?

To zależy. Jeżeli Twoje obecne urządzenie spełnia Twoje wymagania pod względem wydajności i nie potrzebujesz lepszego aparatu foto to nie warto. Gdybym posiadał Z3 lub Z3+ nie wymieniłbym, chyba że transakcja sprzedaży starego telefonu byłaby dosyć korzystna. Wtedy bym dołożył kilkaset złotych. W przypadku gdybym miał wyłożyć około 2000 zł za nowy telefon, a posiadałbym jeden z wymienionych (Z3/Z3+), nie zrobiłbym tego. Różnice nie są aż tak wyczuwalne. W przypadku posiadania Z2 można by już się zastanawiać, a przy Z i Z1 bym się nie wahał, jeżeliby tylko pozwalały fundusze.

Czy wyświetlacz nie pęka w kieszeni od ciasnych dżinsów?

Nie noszę ciasnych spodni, ale dla kolegi jakieś znalazłem. Wyświetlacz nie pękł, jednak nie polecam wykonywać takich zabiegów tylko zmienić spodnie na luźniejsze.

Co z wygodą pisania wiadomości tekstowych?

Trudne pytanie, bo nie miałem z tym nigdy problemu. Wygoda pisania wydaje mi się jest identyczna jak na wszystkich 5.2 calowych urządzeniach. Dotyk działa sprawnie, klawiaturę można dostosować według swoich potrzeb. Gdyby jednak to było mało, zawsze można skorzystać z alternatywnych rozwiązań z Google Play (Swiftkey, Swype)

Czy Xperia Z5 dużo się różni od Z3?

Trochę. Z5 jest wydajniejszym urządzeniem, ale różnica jest wyczuwalna jedynie w wymagających aplikacjach. Ma też więcej wbudowanej pamięci (32GB vs 16GB), lepszy aparat i gorszą baterię.

Czy głośniki są głośniejsze niż w Xperii Z2?

Trudno mi to określić dokładnie, bo Xperii Z2 nie testowałem. Testowałem natomiast Z3 i M4 Aqua. Wydaje mi się, że w tych urządzeniach głośniki były nieco bardziej wydajniejsze.

Jak się sprawuje funkcja wodoszczelności?

Jeżeli użytkuje się urządzenie zgodnie z instrukcją to dobrze. Wyżej zamieściłem filmik z testu.

Jak działa czytnik linii papilarnych i czy są z problemy z odblokowaniem z jego użyciem?

Opis działania zamieściłem w recenzji, odniosę się więc do samego zapytania o problemy. Jeżeli będziemy chcieli odblokować urządzenie mokrym palcem, może nam to się nie udać. Dotyczy to również osób, którym pocą się dłonie. Niemniej jednak nie jest tak, że brak rozpoznania powoduje całkowite zablokowanie urządzenia. Zawsze jest alternatywna metoda jego odblokowania (np. PIN).

Czy po włączeniu trybu Ultra Stamina przy kilku procentowym wskazaniu baterii, a następnie wyłączeniu go występuje problem z zawieszeniem urządzenia

Sprawdziłem kilka razy, wszystko jest w porządku na kompilacji .200. Być może problem występuje w starszej wersji oprogramowania.

 

Sony Xperia Z5

~PLN2200
Sony Xperia Z5
8.7

WYKONANIE I DESIGN

9/10

    Ekran

    9/10

      Wydajność

      9/10

        Multimedia

        9/10

          Bateria

          8/10

            Zalety

            • Matowe szkło na plecach urządzenia
            • Usprawnione nagrywanie w jakości 4K
            • Nowy przetwornik Exmor RS™
            • Wodoszczelność i pyłoodporność
            • Czytnik linii papilarnych
            • Dobra jakość nagrywanych filmów

            Wady

            • Niewymienna i nieco okrojona bateria
            • Szybko wzrastająca temperatura urządzenia
            • Wysoka cena
            • Identyczna wydajność jak Z3+