Portal XDA otrzymał (trochę wcześniej niż wszyscy) dostęp do jednej z pierwszych kompilacji Androida Q dla Pixela 3 XL. Serwis podzielił się kilkoma znaleziskami z kolejnej wersji systemu Google. Finalnie nowości może być mniej niż na platformie testowej, ale i tak wiele ciekawych funkcji zostało ujawnionych.

Co ciekawe, kompilacja która trafiła do XDA zawierała poprawki z… lutego.

Android Q – co nowego:

Tryb nocny

Czyli taki zaawansowany ciemny motyw. To już było wraz z Androidem 9.0 Pie. Różnica polega na tym, że dziewiąta wersja zielonego robota nie wprowadzała ciemnych barw wszędzie, a Android Q ma już to robić. Ciemne mają być wszystkie aplikacje systemowe. Warto wspomnieć, że Google chce, aby wszystkie aplikacje na Androida posiadały motywy jaśniejszy i ciemniejszy, a także sami dodają powoli ciemny motyw do swoich apek (wkrótce także w aplikacji Google).

Aby uruchomić ciemny motyw wystarczy ustawić odpowiednią przełącznik w Ustawieniach Wyświetlacza. Do wyboru mamy 3 opcje:

  • automatyczną – gdzie motyw zależy od pory dnia,
  • zawsze włączony,
  • zawsze wyłączony.

Czyli typowy i bardzo sensowny podział. Większa liczba opcji tutaj jest chyba zbędna.

Aplikacje systemowe…

Podczas korzystania z urządzenia okazało się, że tryb nocny wpływa na następujące aplikacje (lista nie musi być pełna):

  • szarawe tło uzyskały:
    • Ustawienia,
    • Pixel Launcher,
    • Ustawienia Pixel Launchera,
    • Pliki
  • czarne tło uzyskały:
    • panel głośności,
    • szybkie ustawienia,
    • powiadomienia – wliczając to (przynajmniej niektóre) powiadomienia z aplikacji zewnętrznych (np. Chrome).
… i te niesystemowe

Do tego dochodzą aplikacje Google, które posiadają już ciemne motywy, np.:

  • Dialer,
  • Kontakty,
  • Wiadomości,
  • Google News,
  • Google Play Games,
  • YouTube.

Brakuje nam tutaj Sklepu Play, który jest jedną z aplikacji, które przez częste aktualizacje „nie lubią” się z motywami Substratum, a ciemny motyw by się im przydał.

Okazuje się też, że Android Q w Ustawieniach „Dla Programistów” posiada dodatkową opcję override force-dark, która wymusza ciemny motyw także w aplikacjach firm trzecich!
Działa to m.in. w aplikacjach AOSP (Dialer, Wiadomości, Poczta), ale te bazują przecież na oficjalnych źródłach Google (choć tych dla Pie), czy też Kiwi Browser (fork Chrome) oraz samym Chrome Beta.

Jak to wpłynie na aplikacje Sony? Nijak, bo te już zazwyczaj mają tryby ciemne. Aczkolwiek istnieje szansa, że w nowych Xperiach zamiast Xperia Home pojawi się Pixel Launcher (lub jego fork), więc przynajmniej tutaj ten tryb może okazać się przydatny. No i oczywiście w pozostałych aplikacjach systemowych, które w Sony często bazują na googlowskich (lub których kod jest po prostu prawie niemodyfikowany w stosunku do AOSP).

Tryb desktopu (pulpitu)

Czyli coś na kształt Windows Continuum, EMUI Easy Projection czy Samsunga Dex. W tym wypadku mamy mieć jedno wspólne rozwiązanie dla wszystkich producentów. By można było z tego skorzystać, producenci (w tym Sony) musieliby zdecydować się na udostępnienie takiej funkcji w swoich softach.

O trybie pulpitu wiemy najmniej, jedynie w Ustawieniach „Dla Programistów” dostępna jest opcja force desktop mode, której opis brzmi force experimental desktop mode on secondary displays. Czym jest ten desktop mode? Właśnie najpewniej trybem pozwalającym na korzystanie z pełnowymiarowego pulpitu po podłączeniu urządzenia do zewnętrznego ekranu.

Dodatkowo, jako że to najpewniej opcja dla wszystkich producentów, wydaje nam się, że nie powinna wymagać dodatkowej podstawki. Oczywiście sprawia to, że zmniejsza się liczba możliwości urządzenia (brak dodatkowych portów na urządzenia peryferyjne, czy np. portu Ethernet, jak w Samsung Dex), ale zainteresowani zawsze mogą dokupić dodatkowe akcesorium.

Nowy Menedżer Pozwoleń

Z każdą nową wersją systemu Android Google wprowadza poprawę zabezpieczeń. Z 4.4/5.x pojawiły się poważniejsze usprawnienia tego typu. Android 6.0 przyniósł pierwszą wersję Menedżera Pozwoleń, którą najpierw rozwinęła wersja 7.x, potem 8.x i 9.0. Okazuje się, że Android Q ma być jeszcze bardziej nastawiony na bezpieczeństwo!

Dochodzą więc dodatkowe opcje blokowania uprawnień dla poszczególnych aplikacji. Przykładowo możemy zezwolić na jakieś uprawnienie (np. prawo do korzystania lokalizacji) tylko, gdy dana aplikacja jest w użyciu. Teraz pytanie czym to „użycie” jest – czy ogólnie kiedy program działa (ale to dałoby to samo, co całkowite odebranie prawa korzystania z danej opcji), czy tylko, gdy aplikacja jest wyświetlana, a więc używana bezpośrednio przez użytkownika?

Obstawialibyśmy to drugie, ale poczekamy, zobaczymy co Google nam zaserwuje.

Nowy Menedżer Pozwoleń został całkowicie zmodyfikowany i wygląda na o wiele bardziej prosty w użyciu. Można bezpośrednio z niego odinstalować lub przynajmniej wymusić zamknięcie danej aplikacji. Na tę chwilę wymagało to od użytkownika przejścia do Ustawień Aplikacji.

Modyfikacji doczekało się także okno zgody, które wyświetla się przy pierwszym uruchomieniu aplikacji (lub do czasu aż nie zgodzimy się lub nie zaznaczymy opcji, że na pewno nie zgadzamy się na zezwolenie aplikacji na dostęp). Naszym zdaniem wygląda przyjemniej, aczkolwiek bardzo przypomina to okna wyświetlane przez MIUI, czy EMUI (a więc i iOS). To nie jest styl, którego oczekujemy od Androida…

Ustawienia dla programistów

Tutaj także zmiany. I to ponownie, bo już Android 8.x przyniósł sporo nowych opcji (np. związanych z łącznością Bluetooth).

Mamy już wspomnianą opcję związaną z trybem pulpitu. Nie działa, ale jest dostępna.

Dostajemy także opcję uruchamiania aplikacji w oknach. Przypomina to „small apps”, które kiedyś w swoich modelach implementowało Sony. Jedną, i to ważną różnicą jest to, że teraz KAŻDA aplikacja może działać w oknie. Nie każda będzie wyglądać poprawnie, ale włączyć się da.

Inną, całkiem nową, dostępną opcją jest Game Update Package Preferences, czyli po naszemu opcje pakietu aktualizacji „gamingowych”. Opcja ta najwyraźniej pozwala na wybranie sterowników karty graficznej. Na tę chwilę jest to kolejny przełącznik, którego działania nie można przetestować.

Poza tym odnajdujemy:

  • nagrywanie ekranu,
  • wyświetlenia obecnej tapety także na AoD (opcja już dostępna w Pixelach z serii 3),

Dostępność

Tutaj pojawiają się tylko dwie nowości.

Pierwszą jest Time to take action (czas na przeprowadzenie akcji), w której wybieramy czas przez jaki wyświetlane ma być okno, w którym musimy się zdecydować na jakiś wybór. XDA uważa, że najpewniej chodzi tu o powiadomienia typu snackbar, czyli te wyświetlane w dolnej części ekranu (ponad paskiem nawigacji o ile go mamy).

Druga z opcji to Time to read (czas na czytanie). Także i ona wpływa na czas wyświetlania, ale samych powiadomień „natychmiastowych”. Prawdopodobnie chodzi tu o powiadomienia typu heads-up.

Inne

Sporo opcji już poznaliśmy, ale to wciąż nie wszystko co przynosi Android Q.

Wśród szybkich ustawień znajdziemy nowy przełącznik – sensors off. Wyłączać on ma najpewniej wszystkie czujniki oraz aktywować tryb samolotowy. Na tę chwilę robi w sumie tylko to drugie. Ale w przyszłości może być rozwiniętą formą trybu samolotowego, która dodatkowo wyłączy np. akcelerometr i żyroskop.

Dochodzą dwie nowe opcje związane z blokadą ekranu. Obie związane są z funkcją SmartLock:

  • pierwsza to SmartLock only extends unlock (SmartLock tylko przedłuża czas odblokowania) – najwyraźniej ma ona pozwolić na przedłużenie czas między wyłączeniem ekranu a zablokowaniem urządzenia,
  • druga to Lock screen when trust is lost (blokada ekranu, gdy zaufanie jest utracone) – ta opcja ma przekazać urządzeniu, kiedy blokada ekranu ma zostać włączona nawet, gdy podłączone jest urządzenie SmartLock.

Nowa aplikacja Files pozwoli na filtrowanie obrazów, dokumentów, plików audio lub wideo.

Okno instalacji aplikacji ponownie wraca w formie okna, jak to jest w tabletach. Tym razem jednak bez względu na rozmiar wyświetlacza urządzenia.

Android Q ułatwi zakładanie simlocka

Coś, co może jest i dobre, ale dla operatora, nie użytkownika. Nie jest to blokada w takiej formie, jaką znamy. Możliwe, że związana jest tylko z danym softem (brandowanym). Liczymy, że tak dokładnie będzie. Choć to by było zbyt proste…

Informację o dodaniu takiej opcji potwierdza nowy commit w Gerrit’cie AOSP. Już sama jego nazwa mówi wszystko: Carrier restriction enhancements for Android Q.

Jak ma to działać? Operatorzy mają dostać dostęp do dwóch list: czarnej i białej. Na te listy dodawać mogą innych operatorów, których karty będą lub nie będą działać z danym urządzeniem.

Co gorsza, operatorzy będą mogli całkowicie zablokować funkcję Dual SIM o ile w pierwszym slocie nie będzie „odpowiednia” (ich zdaniem) karta… Odpowiednia, a więc pewnie tylko taka, która pochodzi od operatora znajdującego się na białej liście…

Jest to nieciekawa opcja. Oczywiście u nas operatorzy najpewniej nie będą z niej korzystać jako, że dopiero przestali korzystać z tradycyjnego simlocka. Dodatkowo Unia może się na takie coś nie zgodzić, samemu Google wcale nie musi chodzić o nasz rynek, a te krajów takich, jak Chiny, czy Indie.

Z drugiej strony to dobre zabezpieczenie na urządzenia sprzedawane w abonamencie na raty. Mamy abonament w sieci X to karta w slocie SIM1 powinna być z tej sieci, prawda? Zmniejszy to oszustwa związane ze sprzedażą i brakiem spłaty urządzeń oraz abonamentu. Wymagać musi jednak dodania opcji czasowej dezaktywacji obu list (np. po 2 latach, czyli po spłacie urządzenia i/lub abonamentu). Inaczej będzie to przywrócenie simlocka, jak za starych, złych czasów…

Źródło: XDA (12), Gerrit

Jeżeli znalazłeś/aś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij Zgłoś pomyłkę.