Cofnijmy się kilka lat wstecz. Podatki w Brazylii sprawiały, że import urządzeń był nieopłacalny. Dlatego większość producentów sprzedających tam swoje produkty, w tym Sony, korzystało z miejscowych fabryk. Jedna z nich należała do firmy Foxconn. Ostatnie przecieki mówią, że japoński producent smartfonów chce przerzucić ponownie część swoich prac na tajwańską firmę.

Foxconn współpracował już z Sony przy innych produktach – przykładowo Xperie z serii E (przynajmniej od modelu z cyfrą 4) były ich tworem. Z ich udziałem powstały także brazylijskie Xperie Z Ultra z modułem telewizyjnym (którego u nas brakowało).

Sam Foxconn to nie jedyna firma, która pomogła Sony w stworzeniu nowych modeli. Indyjskie Xperie R1 i R1 Plus współtworzyła firma Yuchen Chou.

Foxconn

Czy współpraca z Foxconn coś by mogła zmienić?

Wszystko zależałoby od tego, ile roboty Sony zdecydowałoby przerzucić na firmę typu Foxconn.

Może być tak, że zajmą się oni tylko produkcją. W takim wypadku niewiele się zmienia. W taki sposób działa właśnie Foxconn przy współpracy Apple. Jabłkowi dają projekt i podzespoły, a reszta dzieje się już w fabryce, bez ich większego wpływu.

Może być jednak tak, że Sony zajmie się jedynie oprogramowaniem oraz wyborem podzespołów, z których składać będzie się urządzenie (albo poda tylko wymagania). Wtedy resztą zajmie się już wynajęta firma – to oni zaprojektują urządzenie i je wyprodukują. W takim wypadku Sony zostanie już tylko sprzedaż. Tak działają niektóre polskie firmy – MyPhone, czy MaxCom – informują co telefon ma mieć i dostają już gotowy produkt.

Sony najpewniej, jeśli się na coś podobnego zdecyduje, myśli nad „oddaniem” pracy nad modelami z nieflagowych półek. Producent posiada własne podzespoły (jak np. matryce, aparat, procesory obrazu i aparatu (AUBE i BIONZ)), a więc raczej będzie chciał brać udział przy ich montowaniu.

To jest jednak przyszłość i nie wiemy na tę chwilę, czy ta informacja to jedynie plotka czy faktyczne zamiary. Sony ma obecnie tylko kilka urządzeń w swoim portfolio, a więc teoretycznie sami mogą się nimi zająć. Z drugiej strony ostatnie plotki na temat zwolnień mogą wskazywać, że jednak coś może być na rzeczy.

Źródło: Clien (przez ESATO)

Jeżeli znalazłeś/aś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij Zgłoś pomyłkę.