Od lipca 2017 roku w naszym kraju obowiązuje ustawa antyterrorystyczna, wedle której każda karta SIM ma posiadać znanego właściciela. Spowodowało to potrzebę rejestracji kart typu prepaid, które wcześniej były całkowicie anonimowe. Rynek szybko znalazł na to sposób – jedna osoba rejestruje kartę, inna ją sprzedaje, a jeszcze inna z niej korzysta. A nawet w formie mniej „hardcorowej” rejestrowanie kart SIM przez różnych członków rodziny, innych niż korzystająca, też nie jest (przynajmniej dla nas) dziwne.

Jednak okazuje się, że niektórzy operatorzy mogą mieć z takim dzieleniem się problem.

Panieee! Za cooooo… ta blokada?

Ano za korzystanie z dwóch lub więcej kart SIM w tym samym momencie ale w różnych częściach kraju. A przynajmniej tak został potraktowany użytkownik jednej sieci. Niestety nie podanej z nazwy, ale z naszych „badań” wynika, że chodzić może o sieć T-Mobile.

Użytkownik ten udostępnił karty SIM innym osobom (nie wiemy, czy sprzedał, czy to po prostu był ktoś znajomy, ale to nie ma chyba znaczenia?). Po pewnym czasie operator wystosował wezwanie do przerejestrowania kart na nowego użytkownika. Wobec odrzucenia tej „prośby”, numery został natychmiast zablokowany.

A wszystko to „by chronić nas przed terrorystami, operator automatycznie analizuje lokalizację kart SIM należących do tego samego użytkownika i na tej podstawie wzywa do ich przerejestrowania” Do czego nawet przyznał jeden z pracownik operatora w rozmowie z Fundacją Panoptykon.

Gdzie leży problem?

Wykorzystanie kilku kart w różnych lokalizacjach w tym samym czasie, zwłaszcza gdy nie znajdują się one zbyt blisko siebie, może wzbudzić zainteresowanie, jednak czy jest nielegalne?

W tym wypadku operator uzasadniał swoje działanie obowiązywaniem ustawy antyterrorystycznej. Jednak ta ustawa nie zawiera żadnego zapisu, który uznawałby sprzedaż, czy udostępnienie karty innej osobie, jako rzecz niezgodną z prawem.

Dlatego takie działanie operatora może wzbudzić kontrowersje. Tym bardziej, że coraz więcej dzieci poniżej 13 roku życia korzysta z telefonu, a na ich dane kart nie zarejestrujemy. Wystarczy wysłać dziecko na dłuższą wycieczkę, a możemy stracić z nim kontakt! Karta zarejestrowana będzie przecież na rodzica, który może znajdować się po drugiej stronie kraju!

Czy to legalne?

Dostęp do lokalizacji kart SIM przez operatora, a więc i urządzeń, w których one się znajdują, jest możliwy. Dane te zbierane są na potrzeby policji i innych służb bezpieczeństwa. Ale czy także zgodny z prawem jest ich użytek przez samego operatora?

Zgodnie z ustawą o prawie telekomunikacyjnym z 16 lipca 2004 roku (Dz.U. 2004 Nr 171 poz. 1800), a dokładniej art. 166 (strona 167 ustawy), dostawca publicznie dostępnych usług telekomunikacyjnych, a więc operator nie ma prawa do samodzielnego wykorzystania lokalizacji, jednak może wykorzystać te dane „dla celów świadczenia usługi tworzącej wartość wzbogaconą” (punkt 2 artykułu), o ile zgodzi się na to abonent.

W Orange taka zgoda znajduje się na oddzielnym arkuszu zgód klienta indywidualnego (zgoda nr 8).
Inni operatorzy najpewniej też posiadają takie arkusze. Jednak (przynajmniej w Orange) „wyrażenie zgody jest dobrowolne” i „może być wycofana w każdym czasie, w dowolny sposób.”
Dodatkowo, jako że zgody tego typu mogą być wykorzystane jedynie „dla celów świadczenia usługi tworzącej wartość wzbogaconą”, zastanowić się można, czy potrzeby operatora są taką wartością lub usługą…
Jednak jeśli lokalizowanie karty SIM dla potrzeb operatora nie jest wartością wzbogaconą, to takie działanie może być niezgodne z prawem polskim i regulaminami samego operatora…

Problem leży w tym, że operator uznał siebie za organ władzy publicznej, którym przecież nie jest. Dodatkowo powołanie się na ustawę, której zapisy nie potwierdzają zasadności działań… Walka z terroryzmem to może ważna rzecz, jednak operator to dalej jedynie dostawca usług telekomunikacyjnych i tym powinni się zajmować. Poszukiwanie terrorystów niech zostawią jednostkom do tego powołanym…

Źródło: Panoptykon

Jeżeli znalazłeś/aś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij Zgłoś pomyłkę.