W dniu dzisiejszym dzielę się z Wami kolejnym testem Xperii z tego roku. Tym razem przez okres kilku ostatnich tygodni miałem przyjemność pracować z Xperią 10 II. Zapraszam do zapoznania się z moją opinią na jej temat.

Wprowadzenie

Sony Xperia 10 II to tegoroczny średniak od Japończyków. Świadczy o tym choćby obecność chipsetu Qualcomma o oznaczeniu SDM665, użytego tutaj jako główna jednostka sterująca. Zanim telefon wpadł w moje ręce, spotkałem się z bardzo sceptycznym jego odbiorem z Waszej strony. Tak jak w przypadku większości ataków w kierunku smartfonów Sony, głównie zarzucaliście mu głównie brak konkurencyjności względem innych produktów, które oferując podobne parametry, kosztują znacznie mniej. Jest w tym sporo prawdy, choć już od dawna nie dało się nie zauważyć, że Sony idzie własnym torem i kieruje swoje produkty do specyficznej grupy odbiorców. Sam do takich należę i postanowiłem sprawdzić, czy Xperia 10 II jest dobrym telefonem oraz na ile jest konkurencyjna względem innych smartfonów.

Specyfikacja techniczna

Cecha/UrządzenieXperia 10 II
Chipset/ProcesorQualcomm SDM665 Snapdragon 665, ośmiordzeniowy (4×2.0 GHz Kryo 260 Gold & 4×1.8 GHz Kryo 260 Silver)
GPUAdreno 610
System startowyAndroid 10 (Q)
Wyświetlacz6 cali, OLED,
16 milionów kolorów,
1080 x 2520 pikseli, 21:9 ratio (~457 ppi),
pokryty szkłem Gorilla 6
Aparat głównyTrzy matryce: 12 MP (f/2.0, 26mm (wide), 1/2.8″, PDAF) + 8 MP (f/2.4, 52mm (telephoto), 1/4.0″, PDAF, 2x zoom optyczny) + 8 MP (f/2.2, 120˚, 16mm (ultrawide), 1/4.0), dioda doświetlająca LED, HDR.
Maksymalny rozmiar wideo 4K z 30 kl/s.
Aparat przedni8 MP, f/2.0, 24mm (wide), 1/4.0″
Maksymalny rozmiar wideo 1920×1080 (FHD) z 30 kl/s.
Pamięć operacyjna4 GB
Pamięć wbudowana128 GB
Bateria3600 mAh

Co w pudełku?

Druga już generacja Xperii 10 trafia do konsumentów w tradycyjnym zestawie. Białe pudełko, a w nim ładowarka UCH20, kabel USB UCB20 oraz słuchawki MH410C. Identyczną zawartość otrzymałem wraz z Xperią L4, którą testowałem wcześniej. Nic się więc nie zmieniło i to muszę przyznać trochę niepokoi. Producent mógłby już przynajmniej odświeżyć budżetowe słuchawki. Ładowarka to wciąż klasyczne maks. 7.5 W na wyjściu. Xperia 10 II wspiera ładowanie do 18 W (Power Delivery + Quick Charge 3.0), niestety tylko kablowo (brak ładowania bezprzewodowego). Prócz wymienionych, w kartonie znajdziemy jeszcze m.in. informacje na temat SAR, warunków gwarancji oraz krótki poradnik pierwszego użycia.

Wygląd

Smartfon trafia do użytkownika w jednym z dwóch wariantów kolorystycznych: białym lub czarnym. To, co go na pewno wyróżnia na tle innych urządzeń, to wydłużony kształt. Wszystko za sprawą zastosowanych proporcji ekranu 21:9, w których Sony od dłuższego czasu upatruje szansy na zainteresowanie konsumentów. O dosięgnięciu kciukiem górnej belki powiadomień możemy zapomnieć, da się jednak ją „ściągnąć” za pomocą prostego gestu. Pomimo pewnych niedogodności wynikających z kształtu bryły, urządzenie przyjemnie trzyma się w dłoni i docenić należy jego wykonanie. Zarówno przód jak i tył Xperii 10 II jest pokryty szkłem Gorilla Glass klasy szóstej. Korpus to tworzywo sztuczne, dobrej jakości, nie powinno ono sprawiać problemów. Jeśli już na coś narzekać w tym modelu, to bardziej na ramki, które okalają wyświetlacz. Ta boczna ma wymiar 2 mm, górna i dolna około 7 mm. Z drugiej jednak strony nie mamy tutaj żadnego wycięcia w ekranie, co dla wielu osób może być na plus. Xperia 10 II jest też dobrze spasowanym i wyważonym smartfonem.

DSC03333-1024x768

Sony Xperia 10 II ma coś, na co długo czekałem. Czytnik linii papilarnych zintegrowany z przyciskiem uruchamiania. Bardzo mnie ucieszyła jego obecność, wydaje mi się, że działa on lepiej niż w przypadku modeli wcześniejszych. Przede wszystkim licznik nieudanych prób odblokowania nie nabija się sztucznie, gdy chwytamy  przypadkowo urządzenie (co miało miejsce np. w L4). To duży atut, podobnie jak z resztą złącze jack 3.5 mm, które tutaj odnajdujemy. Xperia 10 II jest wodoszczelna zgodnie z normą IP68, co oznacza, że nie straszny jej deszcz czy incydentalna kąpiel. Przyklasnąć muszę także ulokowaniu głośnika na froncie urządzenia. Przez lata Sony w telefonach niskiej i średniej półki decydowało się umieszczać go na krótszym boku produktu, co uważam za jakąś pomyłkę. Smutek wywołuje natomiast u mnie brak dedykowanego przycisku dla spustu migawki. Przecież to jedna z cech rozpoznawalnych w przypadku smartfonów Sony…

Tył urządzenia jest klasyczny: wyspa trzech aparatów, dioda LED oraz oznaczenie obecności modułu NFC. Całość prezentuje się ciekawie, a zarazem prosto. Ot, taka klasyka od Sony.

DSC03382

Ekran

Sony Xperia 10 II posiada 6-calowy panel OLED o rozdzielczości 1080 x 2520 pikseli, więc w stosunku do pierwszej generacji Dziesiątki różnica w jakości wyświetlania jest znacząca. Ekran charakteryzuje się lepszą ostrością i odwzorowaniem barw. Co do zastosowanych proporcji wyświetlacza, to tutaj sprawa jest dyskusyjna. Z jednej strony jak zwykle zwracam uwagę na możliwości w postaci zwiększonej ilości prezentowanych treści czy po prostu przyjemności płynących z oglądania filmów 21:9 na takim smartfonie, a z drugiej wciąż czekam na dostosowanie wielu aplikacji i materiałów pod taki produkt. Do codziennego przewijania Facebooka, Instagrama i przeglądania stron internetowych w pozycji wertykalnej Xperia 10 II jest idealna. Jako użytkownik Youtube’a myślę jednak, że jeszcze długo poczekamy, zanim przyjdzie nam się pożegnać z czarnymi pasami po bokach wyświetlanego wideo (większość materiałów ma proporcje 16:9).

Screenshot_20200822-124832-1024x439

Czarne pasy widoczne na ekranie podczas oglądania materiałów wideo 16:9

Zastosowany panel OLED wydaje się być wystarczająco dobry do codziennego użytku. Daleko mu do cech z flagowych propozycji, lecz pamiętajmy, że inaczej sklasyfikowano to urządzenie. Maksymalna jasność według serwisów zagranicznych sięga tutaj do około 590 nitów. Kąty widzenia są przyzwoite. Cieszy również fakt, że w Xperii 10 II znalazło się także miejsce na własne usprawnienia wyświetlania (więcej o tym pod nagłówkiem „Oprogramowanie”).

Aparat

Oczekiwałem czegoś więcej od smartfona Sony za niespełna 2000 zł, który posiada aż trzy obiektywy. Nie to żeby zdjęcia były koszmarnie słabe, ale jeżeli producent decyduje się wystawić urządzenie w takiej cenie, to powinien zadbać, by cecha z której jakby nie było jest kojarzony, była lepiej dopracowana. Tymczasem Xperia 10 II osiąga podobne rezultaty jak większość przeciętnych dostępnych na rynku smartfonów. W idealnych warunkach urządzenie potrafi wykonać przyzwoite ujęcie, o sporej szczegółowości. Nie obywa się jednak bez szumów, których ilość narasta wraz ze spadkiem oświetlenia. Reprodukcja kolorów także jakoś mi „nie siadła”, choć tutaj pewnie to rzecz gustu. Brakowało mi nasycenia w fotografiach w automatycznym trybie. Xperia 10 daje możliwości aktywacji HDR, co trochę poprawia efekt końcowy, jednak by z takiej funkcji skorzystać trzeba ją najpierw odnaleźć w trybie manualnym.

Smaczkiem okazał się tutaj Tryb Nocny, który jakby nie było, trzeba pochwalić. Spektakularnych efektów nie ma co się spodziewać, ale jego działanie jest widoczne gołym okiem. Bardzo często w wieczorowych porach lepiej wykonywać zdjęcia właśnie z wykorzystaniem tej funkcji.

DSC_0121

DSC_0122

DSC_0119

DSC_0120

DSC_0041DSC_0042

DSC_0036

DSC_0037

Podsumowując: zdjęcia z Xperii 10 II są przyzwoite, rzekłbym poprawne, ale nie wywołują większego wow. Raczej zadowolą amatorów fotografii niż regularnych „pstrykaczy”.

Wideo

Zacznę o pozytywów. Xperia 10 II może nagrywać w jakości 4K wraz z aktywną stabilizacją obrazu. Może to robić również wykorzystując proporcje 21:9 i wykonuje to prawidłowo. Nie mając z tyłu głowy ceny urządzenia, mógłbym pokusić się o stwierdzenie, że jest to nawet dobry smartfon do tworzenia filmów wideo. Biorąc jednak pod uwagę koszt, w mojej ocenie byłoby to oszustwo. Rejestrowanie w najwyższej możliwej rozdzielczości rozgrzewa telefon i to dosyć szybko. W gorący dzień już po chwili otrzymacie powiadomienie o ograniczeniu funkcji aparatu z tego powodu. Wideo co prawda cechuje się przyzwoitą szczegółowością, lecz zakres tonalny pozostawia do życzenia. Gołym okiem widać, że to co na ekranie, jest jakieś bledsze, „smutniejsze” i nie zależy od pogody. Na plus, choć i tak ze znakiem zapytania można by wskazać wspomnianą już stabilizację, choć szkoda, że brakuje jej dla materiałów Full HD w 60 kl/s.

Oprogramowanie

Sony zastosowało pewien kompromis w Xperii 10 II. Z jednej strony telefon posiada Androida 10 i wiele autorskich rozwiązań Japończyków, z drugiej można dostrzec, iż właściciele flagowców tej samej marki mają tych funkcji więcej. W drugiej generacji Dziesiątki mamy m.in. lekką nakładkę, obsługę gestów, tryb manualny w aparacie, ulepszenia obrazu i dźwięku. Podstawowe oprogramowanie działa stabilnie i nie spotkałem się z żadnym jego błędem w czasie testu. Płynność interfejsu raczej także należy zaliczyć na plus. Z dodatków Sony zaimplementowało tutaj:

  • funkcję Stamina z dwoma poziomami oszczędzania baterii (flagowce posiadają jeszcze jeden),Screenshot_20200823-101945
  • Tryb obsługi jedną ręką,
  • Boczny sensor – funkcja, która pozwala na zdefiniowanie listy ulubionych aplikacji, a następnie wywołanie jej za pomocą dwukrotnego dotknięcia brzegu ekranu,
  • Ustawienia jakości obrazu i optymalizacja wideo – do wyboru dwa tryby wpływające na odwzorowanie barw,Screenshot_20200823-094346
  • DSEE HX – usprawnienie dźwięku dla słuchawek przewodowych,Screenshot_20200823-105949
  • Usprawnienia aparatu – oprogramowanie aplikacji Aparat, które daje m.in. możliwości fotografowania i rejestrowania wideo z proporcjami 21:9 oraz dedykowany Tryb nocny,
  • Xperia Assist – zbiór porad i samouczków dla początkujących użytkowników Xperii.Screenshot_20200823-110020

Jednym słowem jest więc nieźle. Nie otrzymujemy bowiem czystego Androida, ale także kilka dedykowanych znanych (szczególnie wcześniej korzystającym z Sony) rozwiązań. Nie wszystkie funkcje są oczywiście typu must have, ale z pewnością mogą nam nieco osłodzić np. wspomnianą cenę produktu.

Wydajność

Przyznam, że nastawiłem się, iż może być różnie z wydajnością tego telefonu. Okazuje się, że całkiem niesłusznie, bo Xperia 10 II radzi sobie całkiem dobrze. Nie zaryzykowałbym tezy, że zastąpić może rocznego czy nawet dwuletniego flagowca, lecz i tak uważam, że to dobry smartfon. To jasne, że w cenie tej Xperii znajdziecie coś z lepszym procesorem czy ilością pamięci RAM. Jeśli jednak nie jesteście nałogowymi graczami lub zadowalacie się produkcjami typu Brawl Stars, to ten smartfon Wam wystarczy. Interfejs działa w 99% przypadków płynnie (161 aplikacji zainstalowanych w czasie testów), korzystanie z przeglądarki internetowych uważam za komfortowe. W grach spowolnienia już dostrzeżecie, taki Fortnite potrafi zwolnić do kilkunastu klatek na sekundę. Starsze produkcje (GTA, Asphalt, Real Racing) są w zasięgu Dziesiątki, niekiedy jedynie będziecie musieli obniżyć wymagania względem grafiki lub dłużej poczekać na załadowanie się aplikacji. Załączam również wyniki testów w benchmarkach dla zainteresowanych.

Bateria

Mniej więcej półtora dnia solidnego korzystania to wynik jaki udało mi się uzyskać na jednym ładowaniu. Decydując się na całodniową rozgrywkę z przerwami na posiłki, bateria wyczerpie się w około 8 godzin. Wiele jednak zależy o tego w co gracie i z jakim podświetleniem ekranu. Pojemność 3600 mAh sprawdza się tutaj dobrze, choć nie aż tak, jak np. w znacznie tańszej Motoroli G8 Power. Ten drugi telefon ma jednak trochę inne parametry i ekran. Możliwości Xperii 10 II oceniam zatem na plus. Myślę, że przy rozsądnym użytkowaniu oraz z wykorzystaniem trybów Stamina po ładowarkę będziecie sięgać co 2-3 dni. Przeciętny SoT to niespełna 6 godzin.

Xperia 10 II nie ma ładowania bezprzewodowego. A szkoda, bo obecność tej funkcji mogłaby znacznie podnieść wartość urządzenia. Produkt można oczywiście ładować przewodowo i to znacznie szybciej niż dołączanym do zestawu akcesorium. Zakup dodatkowej ładowarki np. UCH32C pozwoli na wykorzystanie technologii USB Power Delivery, którą to smartfon wspiera. To jednak dodatkowy koszt około 150 zł w przypadku oryginalnego akcesorium od Sony lub kilkudziesięciu w przypadku innych rozwiązań. Czy warto? Jeśli przeszkadza Wam 2.5 – godzinne ładowanie za pomocą UCH20, myślę, że możecie rozważyć dodatkowy zakup.

Podsumowanie

Sony Xperia 10 II to smartfon pełen sprzeczności. Z jednej strony to produkt dobrze wykonany, o ciekawej i prostej stylistyce, z ekranem OLED, a z drugiej z pewnymi ułomnościami. Przyklasnąłem rozwiązaniu czytnika linii papilarnych w przycisku uruchamiania, nie miałem uwag do wyświetlanych treści, byłem nawet pozytywnie zaskoczony wydajnością, pomimo zastosowania niezbyt nowego procesora. Oczekiwałem odrobinę więcej od aparatu fotograficznego, tym bardziej, że w Xperii za niespełna 2000 zł zabrakło miejsca dla dedykowanego fizycznego spustu migawki i tu się zawiodłem. Dobrze, że chociaż smartfon nadrabia oprogramowaniem i dobrą baterią.

W zasadzie główną kartą przetargową Sony przypadku Xperii 10 II są proporcje ekranu i możliwości rejestracji treści w 21:9. Jeśli poszukujecie nowego smartfona właśnie o takim stosunków boków wyświetlacza, to propozycja Japończyków może być godna rozważenia. Druga generacja Dziesiątki nie może być jednak hitem, bo grupa odbiorców takiego rozwiązania jest wciąż w Polsce niezbyt liczna. A nawet zagorzali fani japońskiej marki mają do wyboru jeszcze starsze flagowce Sony i niewykluczone, że będą woleli w tej cenie sięgnąć właśnie po nie.

Jeżeli znalazłeś/aś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij Zgłoś pomyłkę.

Sony Xperia 10 II

1799 PLN
7.7

Wykonanie i design

8.5/10

Ekran

7.5/10

Oprogramowanie

7.5/10

Wydajność

7.5/10

Aparat i multimedia

6.5/10

Bateria

8.5/10

Zalety

  • Solidne wykonanie
  • Przyjemny design i obsługa
  • Ekran OLED 21:9
  • Solidna bateria
  • Czytnik linii papilarnych w przycisku uruchamiania
  • Złącze jack 3.5 mm
  • Wodoszczelność

Wady

  • Tylko jeden głośnik
  • Nagrywanie w 4K przegrzewa telefon
  • Możliwości fotograficzne
  • W tej cenie można nabyć znacznie wydajniejsze u urządzenie konkurencji
  • Przydałoby się ładowanie bezprzewodowe