Przez dlugi czas w Xperiach znaleźć mogliśmy tylko jedną matrycę głównego aparatu. Kiedy Sony wreszcie wydało pierwsze smartfony z dwiema matrycami (XA2 Ultra oraz XZ2 Premium), konkurencja szalała już nawet z trzema! W tym roku Japończycy postawili na trzy oczka (Xperia 1), ale i to nie jest rekordem na rynku. Sony jednak niedługo może dzierżyć prym w tej kategorii. Pojawiła się bowiem informacja o 6 matrycach.

No i dobrze, bo czemu nie? Pierwsze informacje wskazują, że trzy aparaty w Xperii 1 sprawują się naprawdę dobrze. Cóż, 2 matryce z Xperii XZ2 Premium były już gigantyczną zmianą na plus. Może sześć to naprawdę dobry ruch?

Nie jest bezproblemowy…

Wszystko zależy od tego, czy Sony znajdzie sposób na bolączkę Nokii 9 PureView. Tam 5 matryc do tworzenia pliku ze zdjęciem wykorzystuje ISP zawarty w procesorze. Niestety najwyraźniej jest on zbyt mało wydajny na taką liczbę matryc i powoduje chwilowe przycięcia urządzenia.

Odpowiedzią może być Snapdragon 855 lub jego następca. Procesory te mają znacznie bardziej wydajne procesory ISP.
Jest też inny sposób. Taki, który Sony już zdążyło wykorzystać. Czemu nie dodać oddzielnego procesora obrazu? Byłby to następca AUBE z Xperii XZ2 Premium i jego zadaniem, identycznym jak poprzednika, byłaby właśnie obróbka zdjęć ze wszystkich matryc.

Typy matryc

Te są nieznane. Ale coś już wymyślić można. Zwłaszcza, że mamy tu aż sześć aparatów! Bardziej matryc, ale zawsze to spora liczba, a więc i spore pole do popisu.

Sony może zdecydować się na jeden z dwóch sposobów ułożenia matryc:

  1. Ten znany z Xperii 1, czy właśnie Nokii 9 – 6 matryc o tej samej rozdzielczości, aby jak najlepiej ze sobą współpracowały. Tu skończy się najpewniej na tych 12 lub 16 MP.
  2. Typ ala średniaki (lub Huawei) – tak więc 6 matryc o różnych rozdzielczościach. Tu moglibyśmy zobaczyć jakąś nową matrycę z DRAM (dla Super SlowMo) oraz kilka dodatkowych matryc.
    Na co liczymy? Na wykorzystanie matrycy IMX586, czyli tej z rozdzielczością 48 MP. Ona byłaby główną matrycą do zdjęć i filmów, ale nie tych ze SlowMo. Te nagrywane byłyby niezależną matrycą (choćby tą z Xperii 1).
    Pozostałe 4 matryce nie miały aż takiego wielkiego znaczenia, aczkolwiek fajnie jakby jedną z nich był sensor ToF, a kolejną może coś podobnego typu, jak matryca peryskopowa z Huawei P30 Pro?

Na cokolwiek Sony się nie zdecyduje, to będzie to spory krok. Naszym zdaniem w dobrym kierunku!

Jedno jest pewne. Taki ruch sprawi, że Sony będzie mogło dodać sobie kolejny punkt na liście własnych innowacji ;)

Źródło: @Samsung_News_ (Twitter) (za XperiaBlog)

Jeżeli znalazłeś/aś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij Zgłoś pomyłkę.