Papierowe mapy odeszły już w sumie do „lamusa”. Teraz rządzą mapy dostępne na naszych urządzeniach mobilnych. Najbardziej popularne są chyba te w smartfonach i choć tutaj wybór jest spory, to cena (a właściwie jej brak) oraz dostępność (zwykle jest preinstalowana) powoduje, że najbardziej popularnym typem nawigacji są Mapy Google. A teraz mamy dodatkowo tryb AR w mapach twórców systemu Android.

Od dłuższego czasu Mapy nie otrzymały takiej aktualizacji. Ostatnią większą zmianą można chyba nazwać opcję zapisania map i korzystania z nich bez użycia internetu. Ale to już 3,5 roku minęło od czasu jej dodania (pojawiła się w listopadzie 2015). Rok wcześniej mieliśmy zmianę UI na takie w stylu bliższym Material Design, ale to były tylko zmiany kosmetyczne.

Po co nam AR?

Sporo ułatwia. Do tej pory nawigacje działały (i na tę chwilę ciągle działają) w trybach 2D lub 2D z modelami budynków 3D. Jest to w praktyce bezpośrednie przeniesienie papierowych map na ekrany urządzeń. Jest to też chyba najprostszy do odczytania sposób na poruszanie się przy użyciu map i nawigacji.

Jednakże ma też swoje minusy. Podczas poruszania się po mieście można się czasem zgubić. Nie skręcimy w odpowiednim miejscu i już musimy szukać (zrobi to za nas nawigacja, ale zawsze) kolejnego zjazdu lub możliwości zawrócenia.

Tryb AR ma to ułatwić. Przy jego pomocy, a właściwie on przy pomocy aparatu naszego urządzenia, przedstawi nam trasę, po jakiej mamy się poruszać, w bardziej przystępny sposób. A przynajmniej naszym zdaniem jest to o wiele łatwiejsza opcja do poruszania się po miastach. W terenie tryb AR wydaje się jednak zbędny. Ale wciąż jest w trakcie testów, a więc poczekajmy, a coś może się poprawić.

Tryb AR

Google musiało zauważyć, że AR, także wykorzystywane do nawigacji, stało się bardzo popularne. Przykładem tej popularności są gry w stylu Ingress, Pokemon VR (tu z AR+), czy Ghostbusters World od Sony.

Dla kogo tryb AR?

Na tę chwilę jedynie dla lokalnych przewodników. Choć większość z nich ciężko takimi nazwać to zostali wyróżnieni przez Google i mają możliwość testowania nowej funkcji.

Reszta z nas musi poczekać jeszcze kilka miesięcy. Możliwe, że nowa funkcja zostanie przedstawiona w trakcie Google I/O 2019. Te odbędzie się już w drugim tygodniu maja, a więc za około 1,5 miesiąca. Powinno wystarczyć, aby dopracować aplikację i poprawić wszystkie wykryte błędy.

Pierwsze testy pokazały, że funkcja działa bardzo dobrze. Problem na tę chwilę leży w uzyskaniu tak dobrego działania bez względu na warunki.

Źródło: Google AI Blog

Jeżeli znalazłeś/aś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij Zgłoś pomyłkę.