W sumie aż dziewięć modeli ma liczyć portfolio Sony w przyszłym roku. Z tego aż cztery, w tym tytułowa Xperia 0, to mają być flagowce. Reszta to modele z niższych półek wydajnościowych i cenowych.

Tak spora liczba flagowców świadczyć może o stawaniu się jeszcze bardziej marką premium przez Japończyków. Ale czy na pewno jest to dobra droga?

CZTERY flagowce?

Sporo, prawda? Aczkolwiek w zeszłym roku ich ilość była podobna. Oczywiście także i tym razem jest to zestawienie na cały przyszły rok, a nie na sam jego początek. Ale jednak wciąż jest to spora liczba.

Trzy z tych modeli ma być następcami istniejących produktów. Przynajmniej według nas, gdyż inne portale łączą nowe modele już z tymi istniejącymi.

Dodatkowo wszystkie cztery mają posiadać modem 5G – najprawdopodobniej Snapdragona X55. Ciekawe, czy na rynek trafią tylko w takiej wersji, czy w dwóch wariantach? To drugie miałoby sens, aczkolwiek patrząc na stan finansowy działu Xperii lepiej byłoby produkować tylko jeden wariant każdego urządzenia.

Xperia 0

Tytułowy model, więc od niego zaczniemy. Ciężko dobrać mu poprzedniczkę wśród istniejących Xperii. Niektórzy widzą w nim model zastępujący Xperię XZ3, która w sumie w tym roku następcy nie miała.

Jednakże patrząc na przypuszczalne podzespoły Zerówki bardziej pasuje nam tu Xperia XZ2 Premium. Jakby nie patrzeć oba modele miały lub będą mieć specyficzną, tzn. większą od pozostałych Xperii (i nie tylko) rozdzielczość – Premium miała wyświetlacz 4K, a 0 ma mieć już 5K. Drugi powód to aparaty – Premium był pierwszym modelem Sony z dwiema matrycami, Xperia 0 ma mieć ich… 6!

Dokładnie, Xperia 0 ma być sześciomatrycowym monstrum, o którym wspominaliśmy już parę miesięcy temu. Z jednej strony cieszymy się na tak odważny ruch Sony, z drugiej wiemy, że bez poprawek oprogramowania się nie obędzie. To właśnie ono leży u Sony, a nie same matryce – te są w sumie jednymi z lepszych (jeśli nie najlepszymi) na rynku (i nie są to czcze przechwałki).

Oczywiście model ten będzie także wspierać 5G, a napędzać go ma Snapdragon 865, którego poznamy już za nieco ponad 2 tygodnie. Na nic innego nie liczyliśmy i nie liczymy.

Niestety wygląda na to, że sobie na ten model poczekamy, gdyż pojawić się ma dopiero na targach IFA, czyli pod koniec sierpnia lub na początku września przyszłego roku…

Xperia 0

Xperia 1.1

Bezpośredni następca Xperii 1 z tego roku oraz Xperii XZ2 z zeszłego (ponownie wg. nas, bo niektórzy uznają Jedynkę za następcę modelu Premium, choć nie ma to zbytnio sensu, nie licząc rozdzielczości wyświetlacza).

Tutaj mamy mieć także więcej matryc, niż obecnie. Jednak nie aż sześć, jak w Xperii 0, a „tylko” cztery.

Rozdzielczość ma zostać identyczna, jak w tegorocznym modelu, czyli 4K.

Także i tutaj mamy do czynienia z modelem ze Snapdragonem 865 i modemem 5G.

Model ten pojawi się wcześniej od Xperii 0, bo Sony miałoby go przedstawić w Barcelonie, a więc na targach MWC pod koniec lutego.

Xperia 3

Model, który ostatnio pojawił się na łamach naszego portalu. „Poznaliśmy” nawet jego zdjęcia. Ten może wyjść najwcześniej ze wszystkich i to jeszcze przed targami MWC (koniec lutego) oraz CES (początek stycznia). Można by go więc uznać nawet za model tegoroczny (o ile się pojawi przed tymi drugimi targami).

Model ten, czego nie podano wcześniej, miałby być najmniejszym z przyszłorocznych flagowców. Zgadzamy się więc z kolegami z innych redakcji, że można go uznać za następcę Xperii XZ2 Compact.

Tutaj aparatów będzie jeszcze mniej, niż w powyższych modelach, bo mają być trzy. Do tego niższa rozdzielczość, bo zamiast 5K, czy choćby 4K, wyświetlany obraz ma być podobnej ilości pikseli, co w Xperii XZ3 – 2K (aczkolwiek w 21:9, nie 18:9).

Xperia 5.1

Kolejny model, który łatwo dopasować do istniejącego w tym roku. Xperia 5.1 zastąpi Xperię 5 i pośrednio ma niby zastąpić Xperię XZ3. Czasowo może tak, ale pod katem reszty zmian już nie do końca. Wydaje nam się, że Xperia 5 to po prostu kolejny model flagowy i nie ma co doszukiwać się w nim zastępowania poprzednich modeli (tu: Xperii XZ3). Wtedy nie można także za takowe następstwo uznać Xperii 5.1.

W Xperii 5.1 mamy otrzymać ponownie wyświetlacz w rozdzielczości 2K (jak w Xperii 3), ale cztery aparaty (jak w Xperii 1.1). Można więc powiedzieć, że nowa Piątka jest takim modelem łączącym te dwa.

I ten model ma być pokazany w Barcelonie, a więc za lekko ponad kwartał.

Półka średnia

Urządzeń z tzw. półki średniej ma być cztery, a więc tyle samo co w tym roku. Ponownie dwa mają być dostępne na rynku międzynarodowym, a dwa tylko ekskluzywnie u operatorów japońskich.

Co ciekawe, mimo że Sony nie posiada jeszcze nawet modelu flagowego z 5G to wszystkie modele z półki średniej także takowy mają posiadać!

Xperia 8.1

Jeden z modeli tylko dla Japończyków. Najpewniej będzie wodo- i pyłoszczelny. To typowe dla Xperii wydawanych na tym rynku.

Łatwo domyślić się, że zastąpi model Xperia 8, który pojawił się dopiero w ostatnich miesiącach. Także i ten pojawić się miałby dopiero w pod koniec roku, po targach IFA 2020.

Xperia 9.1

Ciężko powiedzieć jaki model miałby zastąpić, gdyż żadnej Xperii 9, ani jakiejkolwiek Dziewiątki Sony jeszcze nie wydało. Chyba, że chodzi o model z czasów zwykłych telefonów lub… telewizorów.

Przyjmując jaki numer posiada kolejny smartfon, możemy się, choć z lekkim oporem, zgodzić, że ten model może być następcą Xperii 10 Plus oraz XA2 Ultra. W takim wypadku byłby to więc model większy z międzynarodowo dostępnych średniaków.

Miałby pojawić się razem z kolejnym ze średniaków oraz dwoma flagowcami podczas hiszpańskich (katalońskich?) targów MWC już pod koniec lutego.

Xperia 10.1

Numeracja wskazuje, że to następca Xperii 10 (i XA2).

Jednocześnie może być tak, że wielkość pójdzie wraz z rozmiarem i to 9.1 będzie następcą 10, a 10.1 następcą Plusa. Tu wszystko jest możliwe.

I ten model zobaczymy podczas targów MWC.

Xperia… 100 O_O

Ciekawy numer, prawda? Nie ma zbytnio sensu, bo przyjmując wszystkie modele z Androidem w protfolio Sony to ponad 100 mieliśmy ich już pół dekady temu, a odejmując modele powtarzające się i regionalne oraz nieXperie to i tak przekroczyliśmy już setkę (modeli było 106, chyba że jakiś pominęliśmy) ze dwa-trzy lata temu.

Model ten teoretycznie miałby zastąpić Ace. Ale według nas będzie to po prostu kolejny model ze średniej półki, który nie jest „spokrewniony” z żadnym z już istniejących.

Możliwe, że ze względu na numerację, będzie to jakiś „podflagowiec”, a więc coś ze Snapdragonem 7xx (jak np. Xiaomi Mi Note 10). Pojawiły się już przecież informacje, że jakaś Xperia z procesorem z tej serii ma się pojawić w przyszłym roku.

Nie wiadomo kiedy ten produkt się pojawi. A jeżeli będzie, to niestety tylko w Japonii…

Jednocześnie ten model przypomina nam historię Xperii na 10-lecie. Xperia Deca, poza plotkami, nigdy się nie pojawiła.

Półka najniższa, czyli Xperia L4

Jedyny przedstawiciel modeli z najniższej półki cenowej to od 3 lat model z literą L w nazwie. Nie inaczej ma być w przyszłym roku.

Jednocześnie ma być to jedyny model dostępny bez modemu 5G (ale LTE będzie).

Nie wiemy, czy pojawi się u nas, bo pojawiają się plotki, że ma być tylko w Japonii. Jednak eLki to modele idealne do tanich abonamentów, a więc byłby to dziwny model ekskluzywny… A na pewno bardzo dziwny ruch u Sony.

Nazewnictwo

Koniec końców nie można nie zauważyć wzorowania się na nazewnictwie podobnego do obecnej Nokii. Oczywiście Nokii 0 nigdy nie było, ani nie ma, ale to jedyny nowy model, którego nazwy nie wykorzystywało jeszcze HMD Global. Nokie 1, 3, 5, 5.1, 8, 8.1, 9 na rynku już są. W sumie niewiele więcej Sony może zrobić, aby zaraz nie znaleźć się w sytuacji bez wyjś… pardon… bez wolnych numerów. Drugą opcją może być dodawanie dat, czyli następcą Xperii 1 byłaby Xperia 1 (2020). Jednak to też dziwny, nawet bardziej, niż dodawanie cyfr po kropce, sposób.

Któryś modeli (poza chyba najbardziej ciekawym, jakim jest Xperia 0) Was by zainteresował?

Źródło: Android Next

Jeżeli znalazłeś/aś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij Zgłoś pomyłkę.