• Już od około miesiąca na polskich półkach sklepowych możecie odnaleźć Xperię 1, najnowszy smartfon od Sony. Oczywistością więc jest to, że ten produkt prędzej czy później musiał zagościć również w naszych rękach. Telefon zebrał już pozytywne recenzje w wielu serwisach z branży GSM, ale chyba warto zaznajomić się także z naszą opinią. Prawda? ;-)

Wprowadzenie

Xperia 1 to jeden z tych telefonów, który budzi wśród testujących mieszane uczucia. Z jednej strony innowacyjny, z rzadko występującymi proporcjami ekranu z technologią 4K OLED, a z drugiej przez wielu określany jako mało ergonomiczny, nieporęczny, a nawet dziwaczny. Jedynka już parę miesięcy przed premierą zapowiadana była jako twór nie samego Sony Mobile, a urządzenie powstałe na skutek kooperacji kilku działów japońskiej firmy. Korporacja przeszła kilka zmian w ostatnim czasie. Ich potrzebę wyjaśniał Adam Marsh, jeden ze specjalistów ds. marketingu Sony Mobile. Japończycy chyba w pewnym momencie zauważyli, że coś złego dzieje się z ich smartfonami i postawili tym razem na technologie, na których znają się najlepiej: przetwarzanie i prezentacja obrazu, audio, gry, tworzenie zdjęć. Co z tego wyszło mieliśmy okazję częściowo zobaczyć przy okazji premier Xperii 10 i Xperii 10 Plus, jednak to dopiero Xperia 1 prezentuje pełnię efektów prac. Zapraszamy wszystkich do zapoznania się z naszą relacją na temat tego modelu, gdzie przekazujemy Wam wyniki naszych testów oraz opisujemy odczucia, jakie towarzyszyły i towarzyszą nam (jeden z nas kupił ten produkt prywatnie) podczas korzystania z najnowszego flagowca Sony.

Specyfikacja urządzenia

Cecha/UrządzenieXperia 1
Chipset/ProcesorQualcomm SDM855 Snapdragon 855
ośmiordzeniowy (1x2.84 GHz Kryo 485 & 3x2.42 GHz Kryo 485 & 4x1.8 GHz Kryo 485)
GPUAdreno 640
System startowyAndroid 9.0 (Pie)
Wyświetlacz6.5 cali, OLED,
16 milionów kolorów,
1644 x 3840 pikseli, 21:9 ratio (~643 ppi),
pokryty szkłem Gorilla 6
Aparat głównyTrzy matryce:
12 MP (f/1.6, 26mm (wide), 1/2.6", 1.4µm, predictive Dual Pixel PDAF, 5-osiowa stabilizacja OIS),
12 MP (f/2.4, 52mm (telephoto), 1/3.4", 1.0µm, predictive PDAF, 2x zoom optyczny, 5-osiowa stabilizacja OIS),
12 MP (f/2.4, 16mm (ultrawide), 1/3.4", 1.0µm),
dioda doświetlająca LED, HDR.
Maksymalny rozmiar wideo 2160p@30fps
Aparat przedni8 MP, f/2.0, 24mm (wide), 1/4", 1.12µm
Maksymalny rozmiar wideo 1080p@30fps
Pamięć operacyjna6 GB
Pamięć wbudowana64/128 GB
Bateria3330 mAh

Zawartość pudełka

Będziecie zaskoczeni. Wraz z Xperią 1 w nasze ręce trafia najnowsze akcesorium do ładowania tego produktu. Podczas gdy wcześniej Sony dorzucało w zestawie tradycyjne ładowarki bez funkcji szybkiego ładowania, tym razem w pudełku, oprócz dokumentów i instrukcji, znajdziemy również UCH32 z technologią USB Power Delivery. Dzięki temu smarfon naładujemy szybciej. Ładowarka oferuje maksymalne dostarczanie energii z mocą 18 W, choć w przypadku smartfona taką wydajność osiągnąć będzie trudno. Niemniej jednak jest to miły gest, bo zakup szybkiej ładowarki na własną rękę to dla kupującego dodatkowy koszt, a tutaj jest ona w zestawie wraz z dedykowanym kablem UCB24. Dodatkowo pojawiają się również słuchawki MH750 z jackiem, których jednak bez specjalnej przejściówki do telefonu nie podepniemy, ale i o tym pomyślano, dokładając do zestawu odpowiednie akcesorium.

Pudełko Xperii 1 jest dosyć duże, co już sugeruje, że telefon też taki będzie. Co do wyglądu opakowania, to zmian dużych nie ma, klasycznie mamy na większości boków napis Xperia oraz prezentację najważniejszych cech urządzenia na tylnej ściance.

Pierwsze wrażenia, obudowa i wykonanie

W sumie przy pierwszym kontakcie z Xperią 1 można się poczuć dziwnie i rozumiemy wszystkich, którzy mają spore obawy przed jej zakupem. Szczególnie jeśli do tej pory nie obcowało się z telefonami o proporcjach ekranu 21:9. Urządzenie jest wysokie a przy tym dosyć wąskie, co powoduje, że jest porównywane przez złośliwych do pilota telewizyjnego. Warto jednak przypomnieć, że swego czasu z podobną krytyką spotkał się notch w iPhone’ach, a potem większość producentów zaczęła stosować go na potęgę w swoich produktach. Tutaj notcha nie ma, jest jedynie inny stosunek boków. Sony ma swoje argumenty za tym, by takie proporcje ekranu stosować. Xperia 1 na swoim przednim panelu prezentuje przede wszystkim bardzo dużo treści. To odróżnia ten model od innych wcześniejszych Xperii, gdzie ramki zajmowały czasem około 25% frontu. Tutaj są one minimalne, dolna niemal niedostrzegalna, natomiast górna wynosi zaledwie 6-7 mm. Telefon prawie w całości pokryty jest szkłem Gorilla klasy 6. Wyjątek stanowi korpus, który jest aluminiowy.

Używanie Xperii 1 bez etui to w zasadzie akceptacja tego, że będzie on ciągle „wypalcowany”. Czysty telefon prezentuje się bardzo elegancko, sprawia wrażenie ekskluzywnego. Takie są przynajmniej nasze odczucia. Nie można mu nic zarzucić pod względem spasowania elementów obudowy. Nic nie trzeszczy, nie odstaje, ogólnie ma się odczucie obcowania z jednolitą bryłą. W ręku, o dziwo, nie jest tak źle z ergonomią, jakby się mogło wydawać. Wydłużony kształt utrudnia oczywiście operowanie jedną ręką, jednak z kolei jego drugi wymiar powoduje, że dobrze przylega on do dłoni. Dosięgnąć górnej belki powiadomień na początek łatwo nie będzie, ale poznając możliwości produktu, wydaje nam się, że można tę niedogodność zaakceptować.

Tylny panel Xperii 1 to głównie tafla szkła oraz 3 oczka obiektywów, które odstają około milimetra od obudowy. Nie stanowi to jakiegoś problemu, a w zasadzie nawet jeden z nas dostrzegał plusy takiego rozwiązania. Telefon przynajmniej ma jakąś wypukłość utrudniającą jego ewentualne wysunięcie się z dłoni (szkło jest śliskie). Na bokach nie uświadczymy złącza typu jack 3.5 mm. No cóż, mówi się trudno. Pocieszający jest fakt, że Japończycy nie zrezygnowali chociaż z dwustopniowego spustu aparatu w tym modelu (Xperia 10 tyle szczęścia już nie miała). Ulokowanie przycisków jest podobne jak we wcześniejszych Xperiach, klawisze głośności oddzielono od przycisku uruchamiającego czytnikiem linii papilarnych. Działanie sensora oceniamy bardzo pozytywnie, jest on wystarczająco czuły i szybki. Jeśli w ogóle na coś można narzekać, to na położenie jednego z głośników. Podczas gdy jeden ulokowano na przednim panelu, drugi znajduje się na krótszej krawędzi Xperii. Takie rozwiązanie skutkuje tym, że łatwo ten drugi zakryć dłonią, szczególnie gdy obsługujemy urządzenie w pozycji horyzontalnej. Wydaje się, że taka kolei rzeczy musiała mieć jednak miejsce. Decydując się na zwężenie dolnej ramki wyświetlacza projektanci po prostu tego drugiego głośnika na froncie nie zmieścili.

Ekran

W przypadku tego modelu to ekran sprawia, że człowiek chce się przy nim zatrzymać. Telefon posiada 6.5-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 3840 x 1644 piksele (4K), jednak to nie rozmiar ma tu znaczenie, a prezentowany obraz. Przy codziennych czynnościach być może tego nie dostrzeżemy, ale wystarczy uruchomić na Xperii 1 jedną z gier lub film wypełniający całą przestrzeń, by docenić zalety technologii OLED i HDR. Wyświetlane treści są pełne szczegółów, w połączeniu z dźwiękiem wydobywającym się z tego smartfona wywołują efekt wow, a to znacznie przewyższa możliwości tańszej Xperii 10 czy 10 Plus. Za to, czego dokonano w kwestii prezentacji obrazu, producentowi należą się solidne brawa. Każdy, kto ma możliwość wzięcia do ręki tego smartfona, powinien za punkt obowiązkowy obrać sobie przynajmniej wykonanie testu działania wideo.

Jedynce wykonano kawał dobrej roboty, ale widać, że Japończycy chcieli zadowolić nawet najbardziej wybrednych. Pomijając już typowe dla Sony suwaki do korygowania balansu bieli, zdecydowano się tym razem zaoferować oprócz standardowego trybu wyświetlania tzw. Tryb Twórcy. Zmienia on sposób wyświetlania barw w ten sposób, by obraz zgodny był z gamą kolorów BT.2020 i specyfiką 10-bitowej palety kolorów HDR. Kolokwialnie rzecz ujmując – robi to robotę, szczególnie w filmach. W ustawieniach odnajdujemy też typowe dla Sony opcje, takie jak Tryb obsługi jedną ręką, Inteligentne sterowanie podświetleniem, czy Zapobiegaj przypadkowym operacjom przy wyłączonym ekranie. Jeśli ktoś dodatkowo lubi pracować na dwóch aplikacjach jednocześnie (dzielony ekran) propozycja Sony wydaje się być bajką.

Na koniec tego punktu, jakby pochwał dla ekranu było komuś mało, chcielibyśmy zwrócić uwagę na oferowaną maksymalną wartość podświetlenia. Praktycznie nie ma momentu by wyświetlacz Xperii 1 był nieczytelny. Odnajdujemy w zasadzie tylko jeden minus i to nie związany bezpośrednio z Sony. Nie każda aplikacja i nie każdy materiał wideo wyświetlony zostanie na całym panelu. Po prostu wiele z nich nie zostało przystosowane do 21:9.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Oprogramowanie

Startowym systemem Xperii 1 jest oczywiście Android 9.0 Pie. Zarówno model testowy jaki do nas trafił, jak i drugie z urządzeń zakupione prywatnie przez Oskara do tej pory nie sprawiły żadnych problemów od strony programowej. Telefon działa zawsze błyskawicznie i błędy, o ile w nim istnieją, nie zostały przez nas odkryte. Spostrzegliśmy za to kilka zmian w samych funkcjach. Niektóre z nich zniknęły, niektóre są nowe, a część zostało zastąpione innymi. I tak np. w Jedynce nie odnajdziemy suwaka odpowiedzialnego za ClearAudio+. Pojawia się Dolby Atmos, które wymaga uaktywnienia, jeżeli chcemy korzystać z tzw. equalizera. Samo Dolby Atmos oferuje kilka domyślnych ustawień (presetów) umożliwiających dostosowanie dźwięku np. dla filmów czy muzyki. Szczerze mówiąc (a raczej pisząc) zaskoczyło nas to, że Sony zadbało nawet o takie szczegóły jak np. uwydatnienie dialogów w filmach. Pozostając w tematyce audio, trzeba przyznać, że ta Xperia gra wyjątkowo głośno i do tego częstuje nas czystym dźwiękiem. Oglądając film można poczuć się jak w małym kinie.

Powyżej opisaliśmy tak naprawdę tylko sprawy związane z odtwarzaniem dźwięku, a to nie jedyny temat, na którym skupiono się w nowym flagowcu. Dla ekranu przewidziano specjalny Tryb Twórcy (patrz punkt Ekran) oraz funkcjonalność Boczny sensor. Ta ostatnia funkcja działa w ten sposób, że po dwukrotnym dotknięciu brzegu ekranu pojawia się mini menu, które możemy dostosować do własnych potrzeb. Akurat tego typu rozwiązanie jednemu z nas nie pasowało, więc duży plus dla Sony, że nie mamy obowiązku z tego korzystać (można wyłączyć). Podobnie jest z obsługą gestów, które wprowadzono wraz z nowym Ekranem Głównym (launcherem). Nie potrafisz zaprzyjaźnić się z nową metodą poruszania się? Nie musisz. Jest opcja powrotu do klasycznej nawigacji.

Przebrnąć przez wszystkie nowości w Xperii 1 nie jest łatwo. Tym bardziej że udogodnienia pojawiły się także dla gier. Smartfon miał być przystosowany do rozrywki i tak w sumie jest. Twórcy umieścili nawet w oprogramowaniu instalator do pobrania Fornite’a, który jest jedną z aplikacji, jaka wypełnia cały wyświetlacz bez czarnych pasów (Sony współpracowało z Epic Games na etapie tworzenia Xperii 1). Telefon wykrywa uruchomienie jakiejkolwiek gry i uaktywnia tzw. Pomocnika gracza. Jest to w zasadzie dodatkowy program w formie nakładki na ekran, który oferuje kilka ciekawych możliwości, w tym zwolnienie pamięci RAM i zablokowanie paska nawigacyjnego. W czasach gdy na YouTube pojawia się coraz więcej filmów z gier, Sony zadbało również o to, by nagrywanie tego typu materiałów było wyjątkowo łatwe. Teraz wystarczy włączyć rejestrowanie w Pomocniku. Nic jednak na siłę. Jeśli nie bawią nas tego typu rozwiązania, możemy z nich zrezygnować. I to nam się podoba.

Wiele zmian pojawia się w obrębie aplikacji aparatu. Sony chyba chciało podkreślić specjalizację każdego z trzech obiektywów, bo za pomocą jednego dotknięcia jest możliwość przełączania się pomiędzy nimi. Kolejny atut to spora liczba wskazówek w samej aplikacji typu „Potrzeba więcej światła”. Ktoś tu się sporo napracował, opisał możliwości i za to mu chwała. Do dyspozycji jest pełny tryb ręczny oraz dedykowane opcje dla portretów czy Bokeh. No i oczywiście Super Slow Motion znane z poprzednich flagowców. Na domiar tego, jedną z wbudowanych aplikacji jest Cinema Pro. Program przeznaczony jest bardziej dla zaawansowanych osób i pozwala na tworzenie projektów wideo z bardzo precyzyjnie ustawionymi parametrami.

To oczywiście nie wszystko co znajdziemy w Xperii 1. Wybraliśmy tylko te możliwości, które najbardziej rzuciły nam się w oczy lub wydawały nam się wyjątkowo ciekawe.

Wydajność

Nie mogło być inaczej i w Xperii 1 wykorzystano szybki procesor Snapdragon 855 w połączeniu z 6 GB pamięci RAM. Oczywiście, w myśl logiki „wincyj ramu” można ponarzekać, bo przecież flagowy produkt Samsunga ma więcej. Jeśli jednak nie ulegniemy presji być naj, trudno by smartfon Sony nas nie zadowolił. Urządzenie działa błyskawicznie i odnotowuje wysokie wyniki w benchmarkach. Pozwala na komfortową zabawę z wymagającymi tytułami gier. Żadnych spowolnień, żadnych zacięć, choć to chyba już norma, jeśli chodzi o wymogi względem flagowca. Co więcej, spadku wydajności nie odczuwa się nawet przy zaśmieconym systemie.

Warto zauważyć, że ten telefon posiada aż 128 GB pamięci wbudowanej. To naprawdę spora ilość na dane, która w wielu przypadkach powinna wystarczyć nawet do końca żywotności tego produktu w rękach. Wiemy też, że często obawiacie się o tzw. przegrzewanie się nowych Xperii. Tu taki efekt nie występuje, telefon staje się wyczuwalnie ciepły przy bardziej skomplikowanych operacjach, ale też nie powoduje to znaczącego dyskomfortu.

Zdjęcia i nagrania wideo

Choć zazwyczaj jako portal poświęcony marce Xperia staramy się zawsze szukać pozytywów aparatu i nieraz akcentować nawet drobną poprawę jakości fotografii, to w przypadku Xperii 1.. nie musieliśmy tego robić! Z dużym dystansem podchodziliśmy do oceny zdjęć wykonywanych tym telefonem przed wrzuceniem ich na większy ekran (z doświadczenia wiemy, że na małym ekranie wygląda to zawsze lepiej). Tutaj wszystko jest jak trzeba, czyli można Sony pochwalić za szczegółowość, barwę, rozpiętość tonalną. Ogólnie zdjęciami można się zachwycić. Trudno jednak nam uwierzyć w to, że jest to zasługa wykorzystanych po raz pierwszy w Xperii ilości trzech obiektywów. Raczej to wynik samego przetwarzania obrazu, które czasem trwa aż nadto (czasem za długo). Rezultaty są jednak na tyle dobre, że sporadyczne opóźnienia można jakoś przełknąć. Najbardziej widać postęp, gdy porównuje się nocne fotografie wykonane Xperią 1 z fotografiami z poprzednich flagowców. Aż dziw bierze, że na takie efekty trzeba było tyle czekać.

Zdjęcia można otworzyć w pełnej rozdzielczości otwierając je w nowym oknie.

Jedynce znalazło się miejsce na kilka spektakularnych jak na Sony rozwiązań. Po pierwsze, wspomniane już zastosowanie 3 matryc. Po drugie, wykorzystanie przynajmniej jednej matrycy o jasnej przysłonie (w tym wypadku f/1.6). Po trzecie wykorzystanie ultraszerokiego kąta. Tego wcześniej nie można było doświadczyć w Xperiach, a przynajmniej nie w przypadku głównego aparatu. Bardzo cieszy, że producent w końcu zdecydował się poprzenosić część funkcji z aparatów cyfrowych. W Xperii 1 pojawia się bardzo dobrze działający Eye Autofocus oraz technologia śledzenia AF/AE z prędkością do 10 kl./s. Co ważne, a czego już od dłuższego czasu brakowało w Xperiach, w końcu obecna jest stabilizacja optyczna (w połączeniu z EIS).

Prócz 3 głównych obiektywów, Xperia 1 posiada jeszcze jeden, na froncie, służący do tzw. zdjęć selfie. Tu rewolucji nie ma, taki sam aparat znajdziemy również w Xperii 10. Jakość portretów jest więc przyzwoita, aczkolwiek moduł ten znacznie gorzej radzi sobie ze spadkiem dostępnego światła niż ten z tyłu. Dla chcących wyciągnąć więcej przygotowano dedykowany tryb o nazwie Autoportret. Jego obsługa przypomina trochę zabawę, ale co kto lubi. Na temat Super Slow Motion rozpisywać się nie będziemy, efekty są identyczne jak w przypadku Xperii XZ3 (czyli dobre).

Na koniec tego punktu chcielibyśmy podsumować nagrania wideo. Technicznie Xperią 1 można nagrywać w maksymalnej rozdzielczości 4K z 30kl/s. Z racji tego, że proporcje ekranu wynoszą tu 21:9, można również rejestrować taki materiał (ale klasyczne proporcje również są dostępne). W Xperii 1 zastosowano hybrydę EIS z OIS. Tego ostatniego długo wyczekiwaliśmy i wydaje nam się, że dzięki temu Sony może wreszcie zacząć konkurować z najlepszymi. Byliśmy zadowoleni z jakości nagrywanych materiałów.

Full HD 60kl/s

4K 30 kl/s

 

Czas pracy urządzenia

Działanie tej Xperii na jednym ładowaniu to poza ceną w zasadzie jej największy mankament. Jest dosyć przeciętnie, jeśli chodzi o czas działania. Nie należy tego jednak rozpatrywać jako tragedię. Jasne, że oczekiwaliśmy więcej, szczególnie że identyczną pojemność akumulatora ma poprzedni flagowiec Xperia XZ3. W zasadzie to nie oszukamy Was, jeżeli napiszemy, że po zakupie będziecie ładować Jedynkę co wieczór. Zapewne zechcecie sprawdzić każdą opcję, cieszyć się możliwościami ekranu i tym sposobem poziom naładowania spadnie dosyć szybko. Gdy pierwsze emocje już opadną, po ładowarkę będzie trzeba sięgać co drugi dzień. Średni SOT wynosi tutaj około 4-5 godzin. Dla godzących się na pewne kompromisy Sony również w tym modelu zaimplementowało funkcje Stamina, pozwalające wydłużyć działanie produktu nawet do kilku dni.

Podsumowanie

Całość naszych zmagań z Xperią 1 moglibyśmy podsumować tytułem tego wpisu: dawno nie było tak dobrego smartfona od Sony. Poprzednie Xperie wyróżniały się na tle innych, ale nie tak bardzo, jak robi to obecnie Jedynka. Telefon, owszem, ma nienaturalny kształt, ale przyzwyczajamy się do niego szybciej, niż nam się może wydawać. Pod względem multimediów oferuje często więcej niż pozostali producenci. Urządzenie należy pochwalić za wyświetlacz, oprogramowanie, wydajność oraz aparat. Ten ostatni znacznie się poprawił w ciągu ostatnich 2 lat w Xperiach. Sporo nowych rozwiązań, ciekawych funkcji, sprawiło, że jeden z nas zakupił to urządzenie dla siebie. Czy Wy się na to zdecydujecie? Trudno powiedzieć. Na pewno w przypadku tego modelu zniechęcająca jest na chwilę obecną cena. Niespełna 4000 zł wydaje się być przesadą, przynajmniej jak na polski rynek. Być może gdyby Japończycy zdecydowali się na wykorzystanie pojemniejszego akumulatora dla wielu z Was Xperia 1 byłaby idealnym wyborem i zamówień byłoby więcej. A tak to musimy poczekać na udostępnienie oficjalnych wyników sprzedażowych. Trzymamy kciuki za sukces Jedynki, bo w naszej ocenie warto się nią zainteresować.

Pod koniec testów Paweł stwierdził, że żal było mu to urządzenie zwracać :-)

Powyższy wpis powstał w wyniku połączenia spostrzeżeń i opinii dwóch osób (Pawła i Oskara) testujących ten sam produkt (Xperia 1). Użyte zdjęcia/zrzuty ekranu pochodzą z dwóch różnych egzemplarzy tych samych urządzeń.

Jeżeli znalazłeś/aś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij Zgłoś pomyłkę.

Sony Xperia 1

3999 PLN
9.2

Wykonanie i design

9.3/10

Ekran

9.8/10

Oprogramowanie

10.0/10

Wydajność

9.8/10

Aparat i multimedia

9.0/10

Bateria

7.5/10

Zalety

  • Solidnie wykonany, dobrze się prezentuje
  • Ekran OLED HDR 4K - naprawdę robi robotę
  • Bardzo przyjemne audio
  • Mnogość nowych opcji związanych z multimediami
  • Aplikacja Pomocnik gracza może się podobać
  • Wreszcie znaczny postęp w dziedzinie fotografii mobilnej
  • Ładowarka z tzw. szybkim ładowaniem w zestawie
  • Fizyczny spust migawki

Wady

  • Wydłużona obudowa może początkowo powodować problemy, gdy obsługujemy telefon jedną ręką
  • Śliska, brudząca się obudowa (choć tutaj nie dało się raczej nic zrobić)
  • Brak wsparcia dla ładowania indukcyjnego
  • Brak złącza typu jack
  • Chciałoby się, by na jednym ładowaniu popracował nieco dłużej (bateria)
  • Cena