W tym roku Sony mocno zmieniło oznaczenia swoich modeli. Jednocześnie ktoś tam musiał uznać, że nazwy produktów ze średniej półki muszą być choć trochę zgodne z tymi flagowymi. I tak do tej pory mamy Xperię 1 oraz dwie Xperie 10. W drugim półroczu 2019 roku do sprzedaży trafić miałyby Xperia 2 oraz… Xperia 20.

O tym ostatnim modelu chcielibyśmy wspomnieć tym razem.

Ładny model, prawda? Ale taki bardzo znajomy… Jakby już dało się go kupić i to także w naszym kraju…

Xperia 20 vs Xperia 10

Na pierwszy rzut oka Xperia 20 wygląda identycznie, jak dziesiątki. I tak w sumie jest. Stylistyka zbytnio się nie zmieniła.

Po dokładniejszym przyjrzeniu się temu modelowi można zauważyć jedną sporą zmianę. Jest nią mniejsza ilość przycisków na prawej ramce. Powodem tego jest przywrócenie skanera odcisków palców do przycisku Power. Jest więc tak, jak to było dawniej w modelach flagowych z ostatnich serii Z i pierwszych X – mamy skaner w najbardziej idealnym miejscu, jakie przychodzi nam do głowy. Ciekawe co to oznacza dla rynku amerykańskiego? Może mieszkańcy tego kraju Xperii 20 u siebie w sklepach nie zobaczą? Bo to właśnie ten kraj i patent Apple, który działa tylko tam, sprawił, że Sony przeniosło skaner na plecy urządzeń, a potem przywróciło go na bok, ale jednak dalej jako niezależny od przycisku Power. A tu mamy taki ich „wielki powrót”!

Kolejna zmiana to jeden głośnik w dolnej ramce. A przynajmniej jeden grill, bo pod nim mogą się kryć i dwa głośniki.

Poza tym urządzenie ma być w całości ze szkła lub plastiku.

Podzespoły

Tych nie znamy. Ale możliwości jest kilka.

Xperia 10 Ultra po zmianie nazwy

Jeśli przyjmiemy, że Xperia 20 to wcześniej opisywana Xperia 10 Ultra, to co nieco już wiemy.

W takim wypadku dostalibyśmy najpewniej większą Xperię 10 Plus z (może) mocniejszym procesorem.

RAMu byłoby wtedy tyle samo, choć mogłaby się pojawić wersja azjatycka z 6 GB (tak jak właśnie jest z chińskim wariantem Plusa).

Poza tym byłaby to właśnie Xperia 10/10 Plus. Bo większych zmian Sony robić nie musi. Problemem są wykorzystane podzespoły w stosunku do ceny urządzeń. A więc trzeba dać lepsze warianty tych pierwszych lub obniżyć cenę. Ale na to drugie chyba nikt w Sony się nie zdecyduje…

Całkiem nowy model

Tu już zaczyna się gdybanie. Przyjmując, że to ma być model mocniejszy zarówno od 10, jak i 10 Plus to wśród procesorów zostaje nam tylko kilka opcji do wyboru. Te, które mamy na myśli, to Snapdragony 670 oraz modele z serii 7xx. Jest i 660, ale czy to jakiś krok do przodu? W stosunku do 630 i 636 na pewno, ale może tym razem warto byłoby zrobić większy krok? To już zależy tylko od Sony…

Pod względem RAM obstawialibyśmy 4 GB z opcją 6 GB dla Azji/Chin. Aczkolwiek liczymy na model 6 GB dla wszystkich. To powinno być minimum w modelach z drugiego półrocza obecnego roku. A przynajmniej coś pozwalającego na bycie konkurencyjnym. A tego dziesiątkom brakuje.

Pamięci na dane na 99% będzie 64 GB. Więcej pamięci, czyli choćby 128 GB to jeszcze opcja flagowa dla Sony. Aczkolwiek kto wie?

I to jest to, na co byśmy liczyli. Model w cenie maksymalnie 1499 zł ze Snapdragonem 670/710/730 oraz w opcji 6/64. Wtedy można by powiedzieć, że Sony wydało coś konkurencyjnego dla Samsunga, czy innych „niechińskich” producentów.

Terminy

Tych nie ma. Xperia 20 może pojawić się wraz Xperią 1, a więc zaraz. Równie dobrze może wyjść niezapowiedziana w wakacje, jak Xperia XA2 Plus w zeszłym roku. Może być też tak, że choć rendery wyciekły teraz, to model pojawi się oficjalnie na IFA, a jego sprzedaż rozpocznie się dopiero pod koniec września lub w październiku.

Może być też tak, że ta Xperia nigdy się nie pojawi. Jednak naszym zdaniem Xperia 20 aka Xperia 10 Ultra, (a może to dwa różne urządzenia?) to model, który w tym roku ujrzymy. Ciężko nam tylko powiedzieć kiedy…

I co myślicie o dwudziestce? Co Wy byście chcieli w niej zobaczyć? Liczycie na to, że Sony nas zaskoczy czymkolwiek, a przynajmniej podzespołami (bo jednak nie pod względem wyglądu)?

Czy jest na co czekać? Sony ostatnio nie zachwyca, ale jednak za każdym razem nas zadziwia. Tak więc wydaje nam się, że jest. Choćby dla tych ciekawostek i niespodzianek, na które jeszcze nigdy nie udało nam się przygotować.

Źródło: 9to5Google

Jeżeli znalazłeś/aś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij Zgłoś pomyłkę.